REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dzień wolności podatkowej: niewiele nas dzieli od chłopów pańszczyźnianych

Krzysztof Kolany2010-06-24 10:51główny analityk Bankier.pl
publikacja
2010-06-24 10:51
Dodaj Bankier.pl w Google
Dzień wolności podatkowej ma kilka niezaprzeczalnych zalet, ale nie jest też pozbawiony wad. Do tych pierwszych niewątpliwie należy siła sugestii. Wskaźnik ten pokazuje, iż współczesnych Polaków nie tak wiele dzieli od chłopów pańszczyźnianych z XVI wieku, którzy na rzecz swego pana pracowali około trzy dni w tygodniu, a więc 156 dni w roku.

Z drugiej jednak strony dzień wolności podatkowej mierzy przeciętne obciążenie podatkami w Polsce, a przecież system podatkowy dość znacząco różnicuje skalę danin publicznych w zależności od statusu zawodowego i majątkowego podatnika. Relatywnie najwyższe podatki płacą ludzie utrzymujący się z pracy. Mniejszy haracz pobierany jest od emerytów, rentierów i osób istotnie zamożnych, legitymujących się znaczącym majątkiem. Poza reżimem podatkowym znajdują się rolnicy i rozmaite uprzywilejowane grupy zawodowe.

Powyższy komentarz odnosi się do tekstu:



Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Ważne linki