Dworczyk: Premier ujawni oświadczenie majątkowe żony wtedy, kiedy wejdzie takie prawo

2020-06-15 09:42
publikacja
2020-06-15 09:42

Premier Mateusz Morawiecki ujawni oświadczenie majątkowe swojej żony wtedy, kiedy wejdzie takie prawo w życie - powiedział w poniedziałek szef KPRM Michał Dworczyk. Podkreślił, że "jeżeli zobowiązania prawnego nie ma, to są indywidualne decyzje poszczególnych małżonków".

Iwona i Mateusz Morawieccy / fot. Krystian Maj / Kancelaria Premiera RP

Szef KPRM pytany w Radiu Zet, kiedy premier ujawni oświadczenie majątkowe swojej żony, odpowiedział: "wtedy, kiedy wejdzie takie prawo w życie, premie o tym wielokrotnie mówił".

"Jak wiemy, ustawa, którą przyjęła obecna większość parlamentarna, jest w tej chwili w Trybunale Konstytucyjnym" - dodał.

Odpowiadając na uwagę, że ta ustawa już parę miesięcy "leżakuje" w Trybunale, Dworczyk stwierdził, że nie jest "osobą, która będzie oceniała czy mówiła na temat tego, kiedy TK zajmie się tym czy innym aktem prawnym".

Zaznaczył, że "w związku małżeńskim mąż to mąż, i on ma swoje życie i ma swoje zobowiązania, a kobieta to jest kobieta i również ma swoje zobowiązania". "To nie jest tak, że mąż może nakazać coś żonie albo żona może coś nakazać mężowi, jeżeli jest prawo, to wszyscy prawa przestrzegamy, natomiast, jeżeli zobowiązania prawnego nie ma to są indywidualne decyzje poszczególnych małżonków" - powiedział szef KPRM.

Podkreślił, że w przypadku premiera Morawieckiego "sprawa jest o tyle prosta, że wielokrotnie premier o tym mówił, że niezwłocznie jak ta ustawa wejdzie w życie to te obowiązki zostaną wypełnione".

Kto pokaże majątek

Ustawa w sprawie jawności majątku rodzin najważniejszych urzędników państwowych, której projekt powstał w kancelarii premiera, została uchwalona przez Sejm 11 września 2019. Przewiduje ona m.in. że premier, ministrowie, posłowie, posłowie do PE, senatorowie, prezesi: Trybunału Konstytucyjnego, Naczelnego Sądu Administracyjnego i Sądu Najwyższego, a także osoby stojące na czele innych instytucji państwowych będą zobowiązane do umieszczania w oświadczeniu majątkowym informacji o majątku osobistym małżonków, dzieci i osób pozostających we wspólnym pożyciu.

Prezydent Andrzej Duda skierował tę ustawę do TK pod koniec października ub. roku w trybie kontroli prewencyjnej. Jak mówił wtedy jego rzecznik Błażej Spychalski, prezydent w pełni popiera ideę samej ustawy, natomiast to są na tyle istotne kwestie, że nie powinno być najmniejszych wątpliwości prawnych, dlatego prezydent podjął decyzję o skierowaniu ustawy do Trybunału.

Niedawno posłowie Koalicji Obywatelskiej apelowali do prezydenta o wycofanie tej ustawy z TK. Zarzucali rządzącym, że choć deklarują publicznie, że politycy powinni ujawniać także majątki swoich najbliższych, w praktyce tego unikają.

Grunty premiera

Sprawa jawności majątków małżonków polityków pojawiła się, gdy "Gazeta Wyborcza" napisała, że premier Mateusz Morawiecki wraz z żoną w 2002 r. kupili 15 ha gruntów za 700 tys. zł od Kościoła we Wrocławiu, podczas gdy nieruchomość miała już w 1999 r. być warta prawie 4 mln zł, a obecnie ok. 70 mln zł. Premier Morawiecki informował, że "GW" sprostowała wysokość kwoty, jaka miałaby obecnie odpowiadać wartości działki. Według przedstawionej w sprostowaniu wyceny obecna wartość nieruchomości to ok. 14,3 mln zł. (PAP)

autor: Katarzyna Krzykowska

ksi/ mok/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto osobiste z kontem oszczędnościowym.

Tanie konto osobiste z kontem oszczędnościowym.

Advertisement

Komentarze (25)

dodaj komentarz
dmarch1
Boi sie. Zbyt duzy swad spowija jego majatek.
marszalek2020
Kolejna bajka taka jak to, że koperty miały być śmiercionośne w maju.
marszalek2020
Tym którzy się tak podniecają jak to niby to teraz kradną radzę zastanowić się skąd to wiedzą i przeczytać ostatni akapit. Gazeta wyborcza pisze o 70 milionach a tak naprawdę to jest ok 14 milionów, i też nie wiadomo czy te 14 nie jest naciągane.
To jest dobry przykład dla tych co oceniają Szumowskiego i jego
Tym którzy się tak podniecają jak to niby to teraz kradną radzę zastanowić się skąd to wiedzą i przeczytać ostatni akapit. Gazeta wyborcza pisze o 70 milionach a tak naprawdę to jest ok 14 milionów, i też nie wiadomo czy te 14 nie jest naciągane.
To jest dobry przykład dla tych co oceniają Szumowskiego i jego uczciwość.
krokus12
A te 14 mln to co mało to już na tyle można zachachmęcić ?
marszalek2020 odpowiada krokus12
A jak kupisz akcje na giełdzie za 5zł i cena wzrośnie do 10zł , to uważasz że zachachmęciłeś 10zł?
Widzę, ze Gazeta Wyborcza ma jednak argumenty żeby wypisywać głupoty licząc, że część absolwentów gimnazjów ma duże kłopoty w dorosłym życiu, szczególnie z matematyką.
krokus12
Na logikę jak wejdzie takie prawo to będzie obowiązkiem a nie łaską pana Premiera tylko czy wejdzie, zależy od Premiera lub Prezesa bo słyszymy o tym od roku i nic . Ale nie ma też prawa które zakazuje ujawniania majątku to chyba z tą uczciwością majątku Premiera jest coś nie tak .
jes
Jakim obowiązkiem? Żona odmówi bo żadna ustawa nie może jej nakazać ujawniania majątku Ponieważ mąż został premierem? A co to ją obchodzi - ona ma wyłączność. Ujawni jak ona zostanie premierem :)
Mają wyłączność majątkową i PiS dobrze wie, że taki przepis będzie nieskuteczny. Nie można zmusić do tego
Jakim obowiązkiem? Żona odmówi bo żadna ustawa nie może jej nakazać ujawniania majątku Ponieważ mąż został premierem? A co to ją obchodzi - ona ma wyłączność. Ujawni jak ona zostanie premierem :)
Mają wyłączność majątkową i PiS dobrze wie, że taki przepis będzie nieskuteczny. Nie można zmusić do tego osoby mającej wyłączność majątkową. Tak, że nigdy nie zobaczycie majątku Pinokia.
Ewentualnie można by wprowadzić prawo nakazujące ujawnienia darowizn, przekazania itd. ale te wszystkie lewe transakcje są od razu robione na żony a wgląd ma tylko skarbówka i służby a te wiadomo, że nie podskoczą premierowi.
marianpazdzioch
hehe pisowski trol nie może już klikać w łapki
choćby ze względu na takie akcje pójdę do tych wyborów
andrzejsebastiand
Nikt nie zabrania być bogatym, problem polega na wykorzystaniu aparatów
państwowych by nim się stać. Zobaczcie sobie na wzrost wydatków kancelarii rady ministrów na podstawie kontroli NIK. Między rokiem 2011 a 2015 koszt wzrósł z 126,6 do146,8mln natomist między 2015 a 2018 koszt wzrósł z 146,8 do 346,5mln! Jest
Nikt nie zabrania być bogatym, problem polega na wykorzystaniu aparatów
państwowych by nim się stać. Zobaczcie sobie na wzrost wydatków kancelarii rady ministrów na podstawie kontroli NIK. Między rokiem 2011 a 2015 koszt wzrósł z 126,6 do146,8mln natomist między 2015 a 2018 koszt wzrósł z 146,8 do 346,5mln! Jest to wzrost ponad 2- krotny o 195,7mln zł dojna zmiana nic więcej. Nepotyzm, kolesiostwo i korupcja.
marszalek2020
Problem jest chyba w tym, że każdemu można postawić zarzut że dorobił się przynajmniej 1 złotówki dzięki aparatowi państwowemu. Jeżeli ktoś się nie dorobił nawet złotówki, to może to być rolnik z leśnej wioski który nie potrafi zbudować poprawnie jednego zdania po Polsku. Kto na tym skorzysta? Skorzystają ci,Problem jest chyba w tym, że każdemu można postawić zarzut że dorobił się przynajmniej 1 złotówki dzięki aparatowi państwowemu. Jeżeli ktoś się nie dorobił nawet złotówki, to może to być rolnik z leśnej wioski który nie potrafi zbudować poprawnie jednego zdania po Polsku. Kto na tym skorzysta? Skorzystają ci, którzy chcą widzieć Polaków jako osły do czarnej fizycznej roboty za 3 zł/h.

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki