REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dwa lata na intensywnej terapii. Prokuratura ponownie przyjrzy się sprawie męża Elżbiety Witek

2025-02-25 12:07, akt.2025-02-25 12:29
publikacja
2025-02-25 12:07
aktualizacja
2025-02-25 12:29
Dodaj Bankier.pl w Google

Prokuratura na nowo podjęła śledztwo mające wyjaśnić, czy nie doszło do błędu medycznego w związku z odmową przyjęcia pacjentki na intensywną terapię legnickiego szpitala. Jednym z wątków jest ponaddwuletni pobyt męża b. marszałek Sejmu Elżbiety Witek (PiS) na tym oddziale.

Dwa lata na intensywnej terapii. Prokuratura ponownie przyjrzy się sprawie męża Elżbiety Witek
Dwa lata na intensywnej terapii. Prokuratura ponownie przyjrzy się sprawie męża Elżbiety Witek
fot. Adam Chełstowski / / FORUM

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy prok. Liliana Łukasiewicz przypomniała w komunikacie, że w kwietniu 2023 r. legnicka prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie długotrwałego pobytu męża posłanki Witek na oddziale intensywnej terapii legnickiego szpitala.

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożyła wówczas rodzina pacjentki, która nie została przyjęta na Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy. Kobieta zmarła. Do wydarzenia opisanego w zawiadomieniu doszło na przełomie roku 2022 i 2023. W doniesieniu do prokuratury wskazano wówczas, że pacjentka nie została przyjęta z powodu braku miejsc, a na oddziale intensywnej terapii od ponad dwóch lat przebywa mąż b. marszałek Sejmu Elżbiety Witek.

„Zakwalifikowano wówczas zachowanie będące przedmiotem zawiadomienia o przestępstwie (...) jako przestępstwo urzędnicze i to tylko w aspekcie przekroczenia uprawnień przez dyrektora i personel medyczny Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy, polegającego na podjęciu nieuzasadnionej decyzji o długotrwałym pobycie w Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii jednego z pacjentów pomimo braku ku temu wskazań” – podała prok. Łukasiewicz.

Uściśliła, że chodzi o okres od października 2020 r. do końca marca 2023 r.

Wakacje na giełdzie

Po ponownej analizie materiałów w tej sprawie legnicka prokuratura uznała, że poprzednie ustalenia śledczych są niepełne.

„Przy rozpatrywaniu zawiadomienia zupełnie pominięto, iż przedmiotem rozpoznania winien być czyn jako całość, a nie jego kwalifikacja prawna dokonana przez zawiadamiającego (…). Istotą postępowania winno być wyjaśnienia prawidłowości działań podejmowanych przez lekarzy wszystkich placówek medycznych, w których przebywała pacjentka i w których nie udzielono chorej właściwych świadczeń zdrowotnych i przez to narażono jej życie i zdrowie na niebezpieczeństwo” – podała prok. Łukasiewicz.

W rozmowie z PAP prok. Łukasiewicz uściśliła, że w podjętym na nowo postępowaniu chodzi o wyjaśnienie, czy nie doszło do błędu medycznego, który może być też błędem związanym z organizacją opieki zdrowotnej.

Śledztwo jest zatem prowadzone w kierunku narażenia pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu „wskutek nieudzielenia jej właściwych świadczeń zdrowotnych w szpitalu Jaworskiego Centrum Medycznego oraz nieprzyjęcia jej na Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy w związku z niewłaściwą organizacją tych placówek medycznych”.

Prok. Łukasiewicz poinformowała, że w śledztwie weryfikowane będzie postępowanie lekarzy placówki, w której przebywała matka zawiadamiającej oraz powód odmowy przyjęcia jej na Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy.

„Śledztwo ma zatem na celu wyjaśnienie, czy w sprawie doszło do popełnienia błędów medycznych, w tym o charakterze organizacyjnym, skutkujących bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu zmarłej ostatecznie pacjentki” – przekazała prok. Łukasiewicz. (PAP)

pdo/ joz/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
samsza
Ludzie, to nie jest żadna sprawa męża, chłopina ciężko chory i pewnie nawet nie wiedział co się na świecie dzieje, co wg was miał komuś zrobić ?
prawnuk

od wielu lat mamy w Polsce - i słusznie eutanazję. Chory, ktory lezy bez kontaktu miesiąc, jest odłaczany.
Dlaczego?
bo nawet jeśli z tego wyjdzie będzie warzywem.

dzień na intensywnej terapii to koszt ok 8000 zł.
Ten miesiac powinien byc na koszt podatnika.
Pani Witek powinna zwrócić pieniadze za pozostałe

od wielu lat mamy w Polsce - i słusznie eutanazję. Chory, ktory lezy bez kontaktu miesiąc, jest odłaczany.
Dlaczego?
bo nawet jeśli z tego wyjdzie będzie warzywem.

dzień na intensywnej terapii to koszt ok 8000 zł.
Ten miesiac powinien byc na koszt podatnika.
Pani Witek powinna zwrócić pieniadze za pozostałe 23 miesiące.
Wyjdzie jakieś 6 mln.
Wydaje się, że to dosć uczciwe i rozsądne rozwiązanie.
połowa kwoty to pewnie ten fikcyjny etat męża w KGHM

Powiązane: Afery rządu PiS

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki