REKLAMA

Droższa żywność napędza inflację. Ceny warzyw w górę o 32 proc.

2019-08-14 10:00, akt.2019-08-14 13:58
publikacja
2019-08-14 10:00
aktualizacja
2019-08-14 13:58
fot. Krzysztof Wójcik / FORUM

Inflacja CPI wyniosła w lipcu 2,9 proc. w ujęciu rocznym – podał Główny Urząd Statystyczny. To w sporej mierze efekt droższej żywności.

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w lipcu 2019 r. w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku wzrosły o 2,9  proc. - wynika z komunikatu Głównego Urzędu Statystycznego. W porównaniu do maja nie odnotowano zmian.

Analitycy spodziewali się dokładnie takiej dynamiki inflacji CPI (2,9 proc.), w czym utwierdzały ich wstępne wyliczenia GUS podane dwa tygodnie temu. Dla porównania, w czerwcu inflacja cenowa ukształtowała się na poziomie 2,6 proc. rdr oraz 0,3  proc. mdm.

Roczna dynamika na poziomie 2,9 proc. to najwyższy wynik od października 2012 r. (3,4 proc.). Lipcowy wynik jest też wyższy od celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego. NBP definiuje „stabilność cen” jako wzrost inflacji CPI o 2,5 proc. z dopuszczalnym odchyleniem o jeden punkt procentowy w obie strony.

Jak poinformował GUS, w lipcu ceny usług były o 4,2 proc. wyższe niż rok wcześniej. W przypadku towarów zmiana wyniosła 2,4 proc.

W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku w lipcu według GUS-u wzrosły ceny żywności i napojów bezalkoholowych (6,8 proc., z czego 7,3 proc. na samej żywności), napojów alkoholowych i tytoniu (1,2 proc.), użytkowania mieszkania (2 proc.), zdrowia (3,7 proc.), rekreacji i kultury (3 proc.), edukacji (3,1 proc.), restauracji i hoteli (4,4 proc.) oraz innych towarów i usług (1,9 proc.). Jak wynika z danych GUS-u, spadły natomiast ceny odzieży i obuwia (-1,5 proc.) oraz łączności (-1,1 proc.) i transportu (0,3 proc.).

- W porównaniu z miesiącem analogicznym poprzedniego roku wyższe ceny w zakresie żywności (o 7,3 proc.), mieszkania (o 1,7 proc.), restauracji i hoteli (o 4,4 proc.) oraz rekreacji i kultury (o 3,0 proc.) podwyższyły wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych odpowiednio o 1,64 p. proc., 0,42 p. proc., 0,27 p. proc i 0,20 p. proc. Niższe ceny odzieży i obuwia (o 1,5 proc.) oraz w zakresie łączności (o 1,1proc.) obniżyły ten wskaźnik odpowiednio o 0,07 p. proc. i 0,05 p. proc - czytamy w komunikacie GUS.

Wśród poszczególnych składników koszyka inflacyjnego największy wzrost cen w ujęciu rocznym odnotowano na warzywach (32,4 proc.), wywozie śmieci (24 proc.), cukrze (28,4 proc.) oraz mięsie wieprzowym (12,4 proc.) i pieczywie (9,6 proc.).

Warto dodać, że w koszyku inflacyjnym GUS-u żywność ma zdecydowanie największą wagę (24,89 proc.). Kolejne na liście są użytkowanie mieszkania lub domu (19,17 proc.), transport (10,34 proc.), alkohol i tytoń (6,37 proc.), rekreacja i kultura (6,44 proc.), restauracje i hotele (6,20 proc.) oraz inne towary i usługi (5,58 proc.).

Kolejne dane o inflacji poznamy 30 sierpnia. GUS wstępnie poinformuje wówczas o wzroście cen w sierpniu.

PKO BP: inflacja CPI powinna nieznacznie wyhamować

Spodziewamy się, że w kolejnych miesiącach inflacja CPI nieznacznie wyhamuje, dzięki normalizacji tempa wzrostu cen żywności, aby od jesieni ponownie rosnąć, przebijając przejściowo 3,5 proc. rok do roku w pierwszym kwartale 2020 r. - uważają analitycy PKO BP.

Analitycy PKO BP zauważają, że jeżeli wszystkie zakładane zmiany regulacyjne się zmaterializują (prawo wodne, ceny prądu, podatek handlowy, akcyza na alkohol, tytoń i wyroby pochodne oraz wzrost opłat za wywóz śmieci), to inflacja CPI może nawet zbliżyć się lub przejściowo przekroczyć 4,0 rok do roku.

"Wskazuje to, że krajowa gospodarka jest wciąż odporna na spowolnienie za granicą. Szczególnie biorąc pod uwagę, że drugi kwartał 2019 zawiera wyjątkowo słabe wyniki czerwca, w naszej ocenie pod wpływem niekorzystnego układu kalendarza i fali upałów. Słabszy złoty i niższe rentowności obligacji oznaczają, że warunki finansowe w Polsce stają się luźniejsze. To, wraz z pakietem fiskalnym i relatywnym spadkiem kosztów pracy, powinno dalej chronić polską gospodarkę przed pogorszeniem popytu zewnętrznego" - napisano w komentarzu.

Eksperci z PKO BP przypominają, że szczegóły PKB za drugi kwartał 2019 roku, w tym dane o konsumpcji i inwestycjach, będą opublikowane 30 sierpnia. Szacują oni, że wzrost konsumpcji przyspieszył, a dynamika inwestycji wyhamowała.

Michał Żuławiński/PAP

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (65)

dodaj komentarz
daru-sz
CPI to ściema, realna inflacja to ok 10 %.
Uzasadnienie: Koszyk produktów kupowany przez statystycznego obywatela nie przystaje do koszyka CPI.
sel
PrzecieŻ warzywa są trzy razy droższe niż rok temu? a nie 33 %?
aleks__
500+ to nic innego jak pompowanie pustego pieniądza w rynek aby podtrzymać sztuczny wzrost gospodarczy oparty tylko i wyłącznie o konsumpcję. Drugi koniec tego kija jest taki, że wywołuje to inflację tak że ludzie dostający te zapomogi i tak na tym stracą w dłuższym terminie ponieważ koszty tych transferów znacznie 500+ to nic innego jak pompowanie pustego pieniądza w rynek aby podtrzymać sztuczny wzrost gospodarczy oparty tylko i wyłącznie o konsumpcję. Drugi koniec tego kija jest taki, że wywołuje to inflację tak że ludzie dostający te zapomogi i tak na tym stracą w dłuższym terminie ponieważ koszty tych transferów znacznie przewyższają ich wartość.
domisie
Ale stóp nie można ruszać w tej chwili bo idzie kryzys więc to bez sensu.
carlito1
Ło matko! przecie to wódka podrożeje ! w końcu jest daniem wegetariańskim .....
ajwaj
Byl taki z POPISu & Co. Magdalenki Niesiolowski,
proponowal konsumpcje sliwek-mirabelek...

Ale i na to wkrótce bedzie malo kasy :)
and00
O czym, skąd ty to z tym Tuskiem wymyślasz?
nowerozdanie
dopiero się zaczną ceny z kosmosu albo całkowity niedobór żywność, myślicie że te samoloty co tak pryskają niebo w kratą robią to całkiem bezinteresownie?

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki