Po ulewnych deszczach stan alarmowy został ogłoszony w ponad połowie czeskich regionów. Woda pochłonęła już 2 ofiary. Jedną z nich jest starsza kobieta, która w nocy zginęła w domu podmytym przez wodę. Kolejne trzy osoby są poszukiwane.
Do ataku żywiołu przygotowuje się również stolica Czech. W związku z podnoszącym się poziomem Wełtawy w dwóch dzielnicach Pragi postawiono grodzie wodoszczelne. Metro na razie jeździ, ale już zamknięto kilka stacji położonych najbliżej Wełtawy. Do miasta ściągnięto ponad trzystu żołnierzy. Do ewakuacji są przygotowane najbardziej zagrożone dzielnice. W gotowości są autobusy komunikacji miejskiej, przygotowano również miejsca dla osób ewakuowanych.
Z powodu wysokiego stanu Wełtawy, już zamknięto historyczny Most Karola. Bilans powodzi w Czechach to 2 ofiary smiertelne a trzy zaginione. Sztab kryzysowy na razie odradza wprowadzenie przez rząd stanu wyjątkowego, ponieważ sytuacja choć poważna, jest opanowana. W Pradze wyłączonych z ruchu jest 19 ulic i rozważane jest zamknięcie kolejnych pięciu. Rozpoczęła się ewakuacja dolnej części praskiego ZOO. Pod wodą są wszystkie wyspy na Wełtawie. Zakończono ewakuację szpitala Na Frantisku. Zamkniętych jest 8 stacji metra, natomiast w nocy całkowicie zatrzymany zostanie ruch metra na centralnych odcinkach wszystkich linii kolejki podziemnej.
Po godzinie 19:00 miała się rozpocząć ewakuacja dzielnicy Sedlice. Ludzie spędzą noc w pobliskiej szkole.
Do walki z żywiołem w ramach zintegrowanego systemu ratunkowego, ma ruszyć 2000 żołnierzy. W samej Pradze jest już ich 300 Trzeci, najwyższy stopień zagrożenia powodziowego ogłoszono na zachodzie kraju, w siedmiu z 14 regionów Czech. W wielu miejscach zalane są drogi i linie kolejowe. Sytuacja zmienia się godziny na godzinę, gdyż poziom wody ciągle rośnie. Pod wodą są ogromne obszary zachodnich Czech. Obecnie w całym kraju pracuje ponad 10 tysięcy strażaków. Trzeci stopień zagrożenia powodziowego obowiązuje w krajach (województwach) Usteckim, Pilzeńskim, Karlovarskim, Liberackim i Środkowoczeskim.

Sytuacja powodziowa w dorzeczu Wełtawy
Źródło: pvl.cz
Kliknij, by powiększyć
Praga szykuje się na przejście fali kulminacyjnej
W związku z rosnącym poziomem Wełtawy w Pradze ewakuowano już pierwsze osoby. Chodzi o pacjentów szpitala na Frantiszku - lecznicy położonej nad brzegiem Wełtawy. Łącznie do innych szpitali odwieziono 127 pacjentów.
Władze Pragi apelują, by jutro nie przyjeżdżać do miasta, ponieważ ograniczona będzie nie tylko komunikacja miejska, ale i ruch samochodów osobowych. Wieczorem rząd na nadzwyczajnym posiedzeniu podejmie decyzję o tym, czy konieczne jest wprowadzenie stanu wyjątkowego. W tej chwili w Pradze pracuje wojsko, strażacy a także setki wolontariuszy, którzy przygotowują miasto na walkę z wielką wodą.
Hydrolodzy oczekują, że jutro Wełtawa osiągnie przepływ w wysokości 3000 metrów sześciennych na sekundę. Przy tej wartości całkowicie zostanie zamknięte praskie metro.
Największy w historii przepływ odnotowano w 2002 roku - wtedy przez koryto Wełtawy w Pradze przepływało 5300 metrów sześciennych.

Stan zapełnienia zbiorników retencyjnych w dorzeczu Wełtawy
Źródło: pvl.cz
Kliknij, by powiększyć
Powódź zatrzymała polską wycieczkę
Trzydziestoosobowa polska wycieczka została odcięta przez powódź w czeskiej Svobodzie nad Upą. Jedna z jej uczestniczek Anna Wirska powiedziała Informacyjnej Agencji Radiowej, że na razie nie wiadomo kiedy wyjazd będzie możliwy, pomimo iż juz rano Polacy mieli opuścić hotel.
- No utknęliśmy. Wylała pobliska rzeka. Z tego miasteczka nie mamy wyjazdu. Jedyny most jest uszkodzony. Pod oknami płynie nam rzeka. Na pewno dziś nie wyjedziemy - mówiła IAR Anna Wirska.
W Niemczech sytuacja coraz gorsza
Co najmniej 2 osoby uznawane za zaginione, zalane miasta, nieprzejezdne autostrady - to bilans ulew z jakimi zmagają się południowe i wschodnie Niemcy. Poziom wód w rzekach ciągle rośnie. Kolejne gminy ogłaszają stan klęski. Do walki z podtopieniami przygotowuje się wojsko. Najgorsza sytuacja panuje w graniczącej z Polską Saksonii, a także na południu Niemiec - w landach Badenia-Wirtembergia i Bawaria. W niektórych częściach Bawarii w ciągu ostatniego tygodnia spadało nawet 400 litrów deszczu na metr kwadratowy. Ciągle rosną stany wód w rzekach. W Pasawie Dunaj osiągnął poziom 10 metrów. Rzeka, która w ostatnich dniach podniosła się o prawie 4 metry już zalała cześć miasta. Normalny poziom rzeki to 4,5 metra. Kolejne miejscowości ogłaszaj stan klęski. W Rosenheim i Zwickau trwają ewakuacje mieszkańców z zagrożonych zalaniem dzielnic. Z brzegów wystąpił też Neckar w Badenii-Wirtembergii. W miejscowości Reutligen trwają poszukiwania dwóch mężczyzn, którzy prawdopodobnie zostali porwani przez nurt.
Do akcji przygotowuje się już wojsko, które wesprze strażaków w Bawarii, Saksonii i Turyngii. Na południu i wschodzie Niemiec opady deszczu nie ustają. Meteorolodzy ostrzegają, że poziom wód może zbliżyć się do tego z czasów wielkiej powodzi w 2002 roku.
Z powodu podtopień z utrudnieniami muszą liczyć się kierowcy. W Bawarii całkowicie zablokowana jest autostrada A8 prowadząca z Monachium w kierunku Salzburga w Austrii.
Kanclerz Angela Merkel zapewniła, że regiony dotknięte ulewami otrzymają pełne wsparcie rządu. Do akcji w każdej chwili może zostać skierowane wojsko.
Praga, Tomasz Dawid Jędruchów/TVP/IAR/dw/nyg/Wojciech Szymański/Berlin/mcm/
Źródło:IAR




























































