REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dow Jones z historyczną serią rekordów

2017-02-27 23:38
publikacja
2017-02-27 23:38

Średnia przemysłowa Dow Jonesa 12. sesję z rzędu wyznaczyła nowy rekord wszech czasów.  Coś takiego przytrafiło się dopiero po raz drugi w historii. Tymczasem Marc Faber znów wieści spadki, które niczym lawina ściągną indeksy z zimowych szczytów.

Dow Jones z historyczną serią rekordów
Dow Jones z historyczną serią rekordów
fot. ingimage / / ingimage

Słowa „rekord”, „historyczny” czy „wszech czasów” w odniesieniu do amerykańskich indeksów stały się już tak wyświechtane, że aż żal ich używać. Niemniej jednak tak długą serię rekordów mogą pamiętać tylko naprawdę doświadczeni inwestorzy.

Dow Jones zakończył poniedziałkową sesję skromnym wzrostem o 0,08%, na zamknięciu osiągając wartość 20.837,44 pkt. W ten sposób po raz 12. z rzędu DJIA zameldował się na nowym szczycie wszech czasów. W ponad stuletniej historii tego indeksu taki przypadek zdarzył się tylko raz – w roku 1987. Jeśli we wtorek znów ujrzymy nowe maksimum, będzie to bezprecedensowa seria.

Amerykańskie indeksy podążają w górę bez wytchnienia od 9 listopada – czyli od ogłoszenia wyników wyborów prezydenckich w USA. Wygrana Donalda Trumpa – która według analityków miała doprowadzić do krachu – wprawiła inwestorów euforię, balansującą na granicy paniki kupna. Dość powiedzieć, że od blisko stu sesji S&P500 nie zanotował dziennego spadku o więcej niż 1%.

Trudno znaleźć racjonalne wyjaśnienie tak silnej postawy Wall Street. Owszem, amerykańska gospodarka radzi sobie zadziwiająco nieźle, ale nie aż tak, aby ceny akcji miały strzelać przez sufit. Także zyski spółek, które w poprzednim kwartale drgnęły w górę po dwóch latach spadku, oględnie mówiąc, nie zachwycają. W efekcie wyceny akcji w relacji do przypadających nań zysków są już astronomicznie wysokie. Słowo „przewartościowane” byłoby w tym miejscu tanim eufemizmem.

Oficjalna historia jest taka, że rynek spodziewa się czegoś wielkiego po nowym prezydencie i jego planach radykalnej obniżki podatków. Tyle że Donald Trump – czasem już (i mocno na wyrost) przyrównywany do Ronalda Regana - odziedziczył po poprzedniku niemal 20 bilionów dolarów długu publicznego, co stanowi ok. 106% PKB. W tych warunkach w polityce ciężko będzie cokolwiek zrobić.

Przed ryzykiem gwałtownej korekty ostrzega Marc Faber. Inwestor znany z „niedźwiedziego” nastawienia znów zabrał głos po tym, jak nie sprawdziła się jego przepowiednia spadków z sierpnia 2016 roku. „Dr Zagłada” twierdzi, że spadki zadziałają „jak lawina”: pierwsze próby realizacji zysków doprowadzą do kaskady zleceń sprzedaży znoszących ceny akcji coraz niżej. Według Fabera akcje są mocno przewartościowane a nastroje na rynku zbyt optymistyczne. A to potencjalnie wybuchowa mieszanka.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~lolopindolo
W zeszłym roku o tej porze swap dealers mieli otwartych 420 tys. Szortów na złocie na Cme. Wyczyścili się w grudniu podzczas spadków i prawie nie otwierają nowych kontraktów. Mają ledwie 330 tys. Różnica to ok. 9mld dolarów na korzyść longów. Ewentualne zwyżki na złocie przyjdą łatwiej niż rok temu
~lolopindolo
Podtrzymywanie iluzji dobrobytu trwa w najlepsze
slc350
A GPW sobie leży.............
~KIMDZONGTUSK
Wall Street to już kabaret a nie giełda i nie liczy się tu moje, leszczowe zdanie. Ani Azja ani Europa na te ich idiotyzmy już po prostu nie reagują ( podobnie zresztą jak dpw ). Rosną trzeci miesiąc bez żadnych korekt, realizacji zysków , bez żadnych emocji ? kto w te sztuczne pierdy uwierzy ?
~Mike
Sam już nie wiem czy to hurraoptymizm czy szulernia sprzedaje akcje między sobą podbijając wyceny, żeby ubrać ulicę, która dać ubrać się chyba nie chce czy może inwestorzy naprawdę zgłupieli. Kto kupuje te akcje po takich cenach, korporacje same skupują ? Kto ma jakiś pomysł ?
P.S złoto się mocno trzyma, czyżby hossa, początek
Sam już nie wiem czy to hurraoptymizm czy szulernia sprzedaje akcje między sobą podbijając wyceny, żeby ubrać ulicę, która dać ubrać się chyba nie chce czy może inwestorzy naprawdę zgłupieli. Kto kupuje te akcje po takich cenach, korporacje same skupują ? Kto ma jakiś pomysł ?
P.S złoto się mocno trzyma, czyżby hossa, początek w styczniu 2016 ?

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki