REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dr Zagłada wieszczy krach na Wall Street

2013-08-09 12:35
publikacja
2013-08-09 12:35

Znany ze swego pesymizmu inwestor Marc Faber ostrzega, że nowojorską giełdę czeka krach porównywalny z Czarnym Poniedziałkiem. Podobieństw między obecną sytuacją a rokiem 1987 faktycznie nie brakuje.

„W 1987 mieliśmy potężne wzrosty, ale równocześnie wzrost zysków spółek był niewielki, a rynek był silnie wykupiony. Ostateczna zwyżka z 25 sierpnia miała miejsce przy malejącej liczbie akcji osiągających 52-tygodniowe maksima” – powiedział w czwartek Marc Faber na antenie CNBC.

„Ostatnie dwa dni były wyjątkowe. Jesteśmy blisko szczytów wszech czasów na wysokości 1.709 pkt. w przypadku S&P500, a mimo to wczoraj i przedwczoraj było 170 spółek wyznaczających 52-tygodniowe minima. To bardzo duża liczba” – zauważył Faber.

Rynkowi brakuje „szerokości”

Oznacza to, że wzrost całego indeksu oparty jest na zwyżce notowań akcji tylko kilkudziesięciu spółek. Analitycy mówią wówczas, że rynkowi brakuje „szerokości”. Cały popyt kupujących koncentruje się na nielicznych walorach, których wzrost maskuje słabość szerokiego rynku.

Marc Faber dostrzega też problemy natury makroekonomicznej. Stopy procentowe w USA zaczęły rosnąć, a Rezerwa Federalna jeszcze przed końcem roku może przykręcić kurek z pieniędzmi, ograniczając program skupu obligacji (QE3, w ramach którego Fed co miesiąc dostarcza na rynek 85 mld USD).

Następny Czarny Poniedziałek?

19 października 1987 roku Dow Jones spadł o 22,6% (czyli o 508 pkt.) i był to największy jednodniowy spadek w historii nowojorskiej giełdy. „Czarny Poniedziałek” zaskoczył wszystkich analityków i maklerów. Do dziś nikt przekonująco nie wyjaśnił przyczyn tak silnego i nagłego załamania cen akcji. Na odrobienie strat rynek potrzebował niemal dwóch lat.

Krach sprzed 26 lat wydarzył się po pięciu latach hossy i przy silnym przewartościowaniu amerykańskich akcji. To wzbudza pewne analogie ze stanem obecnym. Hossa w Ameryce trwa od marca 2009 roku i liczy sobie prawie 4,5 roku. W tym czasie indeks S&P500 wzrósł 2,5-krotnie, nieznacznie przekraczając rekordy z 2000 i 2007 roku. Tylko od początku roku S&P500 urósł o 20,6%, choć zyski spółek wzrosły w pierwszym kwartale tylko o 5,2% rdr.

Optymiści zwracają uwagę, że tego typu alarmistyczne prognozy Faberowi zdarzają się dość często. Autor biuletynu o wdzięcznej nazwie „The Gloom, Boom & Doom Report („Przygnębienie, Boom i Fatum”) obwieszczał podobne ostrzeżenia w lutym i maju. Jeśli jednak tym razem ma rację, to inwestorzy powinni zapiąć pasy. Akcje spadną „może o 20% a może i więcej” – odpowiedział Marc Faber zapytany o prognozę do końca roku.

K.K.

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (14)

dodaj komentarz
~semperparatus
20%?Doktor "Zagłada"chyba sobie kpi...to będzie największy krach w historii...połączony(oby nie)z dużą wojną...Przewiduję,ze DJ spadnie do poziomu 4000-5000pkt...A to byłby najniższy wymiar kary...spadek może być jeszcze większy...
~FK_
> Do dziś nikt przekonująco nie wyjaśnił przyczyn tak silnego i nagłego załamania cen akcji.

tak jakby nie dalo sie przeanalizowac zlecenia.. ktos najwiecej kupowal przed a sprzedawal tuz przed itp... Na pewno 'wszyscy' stracili.. ;)))
~polskadogorynogami
Czy ten obraz jest wyrazem zdrowej gospodarki, czy może paradą oszustów?
~Pirat
A może chodzi o głupie oświadczenie że niby kończy się epoka darmowych rozwiązań Dobro powraca olewam wszystko co płatne
~oYeny
w sumie hossę surowcową powinno poprzedzić jakieś większe " łubu dubu"
~andybroker
skupujcie złoto, będzie wzrost i to znaczny, jedyny walor fizyczny
~Bębenek
W sierpniu jedziemy do słońca! do słońca!! do słońca!!! Kto wierzy w spadki
niech się dotknie łokcia językiem!

~fdas
no i ma rację. tez uważam że dojdzie do dużego spadku walorów. są przewartościowanwe. u nas na pewno , widać technicznie jak sie pnie wig a nie może siły nie ma i opada. i tak się górka ukształtowała - czas na techniczny mocny spadek do 70ciu procent wartości wigu i wtedy zacznie się znów prawdziwa hossa. oszczędzone zostaną tylko no i ma rację. tez uważam że dojdzie do dużego spadku walorów. są przewartościowanwe. u nas na pewno , widać technicznie jak sie pnie wig a nie może siły nie ma i opada. i tak się górka ukształtowała - czas na techniczny mocny spadek do 70ciu procent wartości wigu i wtedy zacznie się znów prawdziwa hossa. oszczędzone zostaną tylko te najtańsze groszowe spółki bo tam nie ma co spadać :/ a najbardziej ucierpią najdroższe co widać już teraz - leca na łeb i szyję bo nie ma komu kupować aludzie obładowani tym po uszy że nie ma za co kupować pod wynikinawet.
~Ewiak Ryszard
Krach będzie nie tylko na Wall Street. To wynika także z analizy biblijnej. Przypomnę tu fragment starożytnego planu Nieba: "I powróci [król północy] do ziemi swej z dobrami ruchomymi wielkimi [1945. Ten szczegół wskazywał, że Hitler zaatakuje także ZSRR i będzie walczył aż do gorzkiego końca. Na początku nic nie wskazywało Krach będzie nie tylko na Wall Street. To wynika także z analizy biblijnej. Przypomnę tu fragment starożytnego planu Nieba: "I powróci [król północy] do ziemi swej z dobrami ruchomymi wielkimi [1945. Ten szczegół wskazywał, że Hitler zaatakuje także ZSRR i będzie walczył aż do gorzkiego końca. Na początku nic nie wskazywało na takie zakończenie wojny], a serce jego przeciw przymierzu świętemu [wrogość wobec chrześcijan], i będzie działał [oznacza to aktywność na arenie międzynarodowej], i zawróci do ziemi swej [1991-1993. Rozpad ZSRR i Układu Warszawskiego, wojska rosyjskie powróciły do kraju]. W czasie wyznaczonym powróci z powrotem" (Daniela 11:28,29a).

Powrót Rosji w tym kontekście oznacza kryzys, który przyćmi Wielką Depresję. Rozpadnie się nie tylko strefa euro, ale też UE i NATO. Wówczas wiele krajów z dawnego bloku wschodniego powróci do rosyjskiej strefy wpływów. Znów stacjonować tu będą rosyjskie wojska.

Wszystkie szczegóły tego planu wypełniają się od czasów starożytnej Persji w porządku chronologicznym. Jest on różnie komentowany. Jak widać, zawiera wiele szczegółów, dlatego osoba wnikliwa jest w stanie dostrzec każdy błąd, lub sofistykę (Daniela 12:10). Dwóch ostatnich szczegółów tego fragmentu inni komentatorzy nawet nie próbowali wyjaśniać, gdyż zupełnie nie pasowały do ich interpretacji.

W roku 1882 Wielka Brytania rozciągnęła wpływy na Egipt i przejęła rolę "króla południa". Mniej więcej w tym samym czasie Rosja zajęła pozycję "króla północy", rozciągając wpływy na terytoria, które wcześniej należały do Seleukosa I (Daniela 11:27).

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki