Jeśli wierzyć specjalistycznym portalom, to u źródeł cyberataku, w wyniku którego wypłynęły dane zdrowotne 19 mln Polaków, był ludzki błąd – powiedział w czwartek w programie WP Tłit wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka.


W środę została ujawniona informacja o cyberataku na firmę MyDr, w wyniku którego wyciekły dane m.in. o lekach i receptach 19 mln Polaków.
- Została okradziona prywatna firma, która zajmuje się produkcją oprogramowania dla jednostek służby zdrowia. I do tego temu przedsiębiorcy ktoś ukradł dużą paczkę danych – powiedział w programie WP Tłit wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka.
- Jeśli wierzyć specjalistycznym portalom, bo z uzyskanych przez nie danych wynika, jaka była mechanika ataku, gdzieś po drodze ktoś musiał coś niewłaściwego kliknąć - dodał Gramatyka.
Dane 19 mln Polaków zagrożone. Tak mogą wykorzystać je teraz hakerzy
Po cyberataku na MyDr wykradziono bazę obejmującą dane blisko 19 mln osób. Ma ponad 2 TB. Teraz przestępcy mogą spróbować wykorzystać zdobyte informacje do phishingu i wyłudzeń. Minister cyfryzacji radzi zacząć od zastrzeżenia numeru PESEL.
Z „publikacji na specjalistycznych portalach wynika, że to może być jakiś Hindus” - wskazał. I dodał: „analiza języka pokazuje, że to może być ktoś z tego regionu”.
- Każdy i każda z nas powinien zastrzec swój PESEL i po tej czynności nikt nie będzie mógł skorzystać z tego PESEL-u - powiedział wiceminister Gramatyka.

Jego zdaniem „nie ma powodu do paniki”; jednocześnie przyznał, że „nie mamy żadnej pewności, że dane nie zostały upublicznione”.
- Nie wiemy, gdzie te dane są; są pewnie w posiadaniu przestępców – powiedział Gramatyka.
- Mamy do czynienia z niebywałym i bardzo dużym incydentem w zakresie bezpieczeństwa polskiej infosfery - ocenił. Dane, które wyciekły dotyczą blisko 19 milionów osób, które - jak zaznaczył - w różnych kategoriach korzystały z wsparcia medycznego.
Szef MC zapewnił, że jest w stałym kontakcie z ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem, z minister zdrowia Jolantą Sobierańską-Grendą oraz z prezesem Urzędu Ochrony Danych Osobowych Mirosławem Wróblewskim. (PAP)
ms/ pad/































































