Dominika Kulczyk przebija ofertę PGE i oferuje za akcje Polenergii 20,5 zł. Chce przejąć cały pakiet, choć prawo zobowiązywało ją do wezwania jedynie na zebranie pakietu 66 proc. akcji.
Dominika Kulczyk i Mansa Investments wzywają do sprzedaży 22.631.790 akcji Polenergii, stanowiących 49,80 proc. kapitału zakładowego spółki, po 20,5 zł za sztukę - poinformował pośredniczący w wezwaniu DM BZ WBK.
Dominika Kulczyk kontroluje obecnie 50,2 proc. kapitału zakładowego Polenergii. Przyjmowanie zapisów ma rozpocząć się 17 września i potrwać do 17 października. Planowana data realizacji transakcji na GPW to 22 października, a rozliczenie wezwania ma nastąpić 25 października. Podmiotem nabywającym akcje ma być Mansa Investments. Po przeprowadzeniu wezwania, Mansa Investments zamierza łącznie osiągnąć 100 proc. akcji Polenergii.
Prztyczek w nos PGE
Ruch Dominiki Kulczyk związany jest z obowiązkiem, jaki ciążył na niej od lipca, gdy przejęła kontrolę nad pakietem akcji swojego brata. Zgodnie z prawem była ona zobowiązana do wezwania na 66 proc. akcji, wezwała jednak na całą pulę.
Decyzji córki Jana Kulczyka nie sposób nie powiązać z wcześniejszymi zakusami na Polenergię ze strony PGE. Kontrolowana przez Skarb Państwa spółka energetyczna poinformowała w maju, że chce nabyć 100 proc. akcji Polenergii. Pojawiło się nawet wezwanie, w którym PGE oferowało 16,29 zł za akcję. Samo wezwanie było jednak dosyć dziwne. Po pierwsze powodzenie wezwania uzależniono od zgłoszenia się minimum 66 proc. kapitałów. Bez zgody Kulczyków było to niemożliwe, dodatkowo cena była na tyle niska, że i OFE byłoby PGE trudno pokonać. Polenergia miała także przegłosować korzystne dla PGE zmiany w statucie, a UOKiK bezwarunkowo zgodzić się na wejście PGE w Polenergię. Zapisy na wezwanie PGE można składać do 20 września.

Odpowiedź Dominiki Kulczyk, która na zasadzie umowy ze swoim bratem Sebastianem przejęła pieczę nad całym rodzinnym pakietem akcji Polenergii, była błyskawiczna. Nie dość, że główna akcjonariuszka spółki stwierdziła, że PGE akcji nie sprzeda, to jeszcze dodatkowo na walnym zgromadzeniu przepchnęła kontrowersyjne zmiany umacniające jej pozycję w spółce. Teraz swoim wezwaniem przebija PGE i to wyraźnie, oferta Dominiki Kulczyk jest bowiem o 26 proc. wyższa od tego, co zaproponowała Polska Grupa Energetyczna. Na wczorajszym zamknięciu za jedną akcję Polenergii płacono 18,65 zł.
Adam Torchała



























































