Dom Development podtrzymuje, że w IV kwartale przekaże klientom ok. 600 mieszkań, a w całym 2014 r. ok. 1.950 lokali. Zysk netto powinien wynieść ok. 55 mln zł, a marża brutto na sprzedaży ok. 19 proc. - poinformowali na konferencji przedstawiciele spółki.
"W IV kwartale powinniśmy przekazać ok. 600 mieszkań, a w całym 2014 r. ok. 1.950 mieszkań. Podtrzymujemy, że zysk netto w 2014 r. powinien być na podobnym poziomie jak zysk netto w 2013 r., czyli wyniesie ok. 55 mln zł, może nieco więcej" - powiedział Janusz Zalewski, wiceprezes dewelopera.
W pierwszych trzech kwartałach 2014 r. Dom Development przekazał klientom 1.340 lokali. W tym czasie zanotował 26,1 mln zł zysku netto, 32,1 mln zł zysku operacyjnego oraz 521,5 mln zł przychodów.
W samym III kwartale deweloper miał 15,3 mln zł zysku netto jednostki dominującej, 20,3 mln zł zysku EBIT oraz blisko 160 mln zł przychodów. Marża brutto ze sprzedaży przekroczyła 25 proc.
Na pytanie o marżę brutto w IV kwartale i całym 2014 r., wiceprezes odpowiedział: "W III kwartale marża była wyjątkowa, już taka w tym roku nie będzie. W IV kwartale struktura przekazań nie będzie już tak korzystna, a marża brutto wyniesie nieco powyżej 20 proc. W całym roku to będzie ok. 19 proc.".
Prezes Jarosław Szanajca poinformował, że marże na obecnie sprzedawanych przez spółkę mieszkaniach są wyższe.
"W tej chwili sprzedajemy mieszkania ze średnią marżą brutto powyżej 20 proc., zobaczymy jak to się potoczy dalej" - powiedział.
Obecnie w ofercie dewelopera znajduje się ok. 2.500 mieszkań, z czego ok. 12 proc. to lokale w projektach zakończonych. W okresie styczeń-wrzesień spółka sprzedała 1.358 lokali.
"Tendencja jeśli chodzi o sprzedaż od początku roku jest rosnąca. W III kwartale sprzedaliśmy 495 mieszkań. Liczymy, że kolejny kwartał również będzie dobry. Szacunki października przedstawiają się całkiem dobrze. Liczymy, że sprzedaż może nam jeszcze urosnąć" - powiedział Szanajca.
Dodał, że popyt na mieszkania w IV kwartale może wspierać zwiększenie limitu cenowego w ramach programu Mieszkanie dla Młodych, jak również wzrost wymaganego przez banki wkładu własnego począwszy od stycznia 2015 r.
Prezes poinformował, że w tym roku spółka wydała na zakup gruntów ok. 60 mln zł wobec planowanych 160-170 mln zł.
"Mamy duży potencjał jeśli chodzi o zakup ziemi i jeśli pojawia się okazja to staramy się ją wykorzystać. Natomiast to, że nie wydajemy tyle ile planowaliśmy świadczy o tym, że rynek zakupu gruntów jest gorący, a optymizm deweloperów jeśli chodzi o przyszłość - duży. Dlatego trudno jest kupić grunty, w takich cenach, jakie byłyby satysfakcjonujące" - skomentował.
"Nie wykluczamy, że do końca roku uda nam się jeszcze coś zakupić. Chodzi o grunty w Warszawie" - dodał.
W przyszłości spółka chce wybrać się na zakupy także poza stolicę.
"Przyglądamy się innym miastom, ale na razie +platonicznie+. Najlepiej poza Warszawą wygląda teraz Kraków, Trójmiasto i Poznań" - dodał.
Na koniec III kwartału Dom Development miał 343 mln zł gotówki. Wskaźnik zadłużenia netto wynosił 9 proc. (PAP)
jow/ ana/





























































