REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Prezes Inpostu: Dołek w e-commerce możliwy w II-III kw. '22

2022-04-26 17:02
publikacja
2022-04-26 17:02
Dodaj Bankier.pl w Google

Dołek na rynku e-commerce możliwy jest w drugim lub trzecim kwartale 2022 roku - ocenia prezes InPostu Rafał Brzoska. Liczy, że InPost wypadnie jednak lepiej niż reszta rynku.

Prezes Inpostu: Dołek w e-commerce możliwy w II-III kw. '22
Prezes Inpostu: Dołek w e-commerce możliwy w II-III kw. '22
/ Puls Biznesu

"Pracujemy właściwie ze 100 proc. polskiego e-commerce z każdej branży i dobrze widzimy, jak ten rynek się zachowuje. W listopadzie zeszłego roku zaczęliśmy ostrzegać rynek, że e-commerce hamuje. Nasilająca się presja inflacyjna i rosnące stopy procentowe tylko wzmocniły nasze przekonanie, że rynek e-commerce w skali globalnej będzie hamować, ale na tym tle InPost wypadnie lepiej niż rynek" - powiedział PAP Biznes prezes Rafał Brzoska.

"Dzisiaj szacuję, że w Europie, zwłaszcza zachodniej, będziemy mieli do czynienia po pierwszym kwartale z hamowaniem. W niektórych krajach UE nawet na poziomie 10 i więcej proc. rok do roku. Presja związana z inflacją i kosztami energii jeszcze będzie się nasilała, pogarszać się będą nastroje konsumenckie, gdyż jak popatrzymy na wszelkie indeksy badające nastroje, to one wyglądają bardzo słabo" - dodał.

Prezes InPostu powołuje się na opublikowane we wtorek dane przez spółkę Salesforce.

"Dzisiaj Salesforce opublikował dane pokazujące, że w pierwszym kwartale nastąpiło hamowanie e-commerce na poziomie globalnym w wysokości minus 3 proc., a w całej Europie jest to spadek o 13 proc. Mieliśmy więc rację już w listopadzie, a teraz tylko wiem, że pewnie to nie jest koniec i rynek e-commercowy zaliczy prawdziwy dołek zapewne dopiero w drugim lub trzecim kwartale tego roku" - powiedział Rafał Brzoska.

Wakacje na giełdzie

Dla Europy Środkowo-Wschodniej Salesforce pokazał spadek o 3 proc., co w opinii prezesa InPostu wydaje się bardzo ostrożne, ale możliwe, ponieważ ta część Europy dogania zachodnią Europę, więc z trochę innego poziomu startujemy.

"Polska na tym tle wypadnie moim zdaniem znacząco lepiej niż średnia, co pokazują już dane GUS z ubiegłego piątku" - powiedział.

Rafał Brzoska poinformował, że po wybuchu wojny w Ukrainie w pierwszym tygodniu nastąpił spadek liczby zleceń rzędu 30-40 proc.

"To się później odbudowało, druga połowa marca i kwiecień wyglądała już dużo lepiej" - powiedział.

"Miesiąc temu, będąc w końcówce pierwszego kwartału, powiedzieliśmy, że niezależnie od tego, jak rynek się zachowa, InPost go pobije i nasz udział rynkowy netto wzrośnie. Dzisiaj mogę powiedzieć, że na niektórych rynkach pobije go w sposób bardzo nas zadowalający, co pokazuje jak silną organizację i relacje z klientem końcowym udało nam się zbudować. Jeśli rynek w Polsce będzie na 12-proc. plusie pod względem liczby zleceń, co jeszcze miesiąc temu wydawało się być bardzo optymistycznym scenariuszem, a dzisiaj patrząc na dane pokazane przez Salesforce już tak nie sądzę, to my urośniemy mocniej. Przy presji inflacyjnej i coraz chudszym portfelu konsumenta średni koszyk zakupów i częstość zakupów idzie w dół" - powiedział prezes InPostu.

W opinii Rafała Brzoski, obecna sytuacja połączona z wojną i rosnącymi cenami energii spowoduje przyspieszenie form dostawy do Paczkomatów InPostu, ponieważ dostawa do domu będzie coraz droższa. Przywołuje analizy JP Morgan, że gdyby Europa nałożyła pełne sankcje na rosyjską ropę, to koszt baryłki wzrośnie do 180-188USD.

"To oznacza, że klasyczny kurier, który dostarcza przesyłkę do domu, będzie kosztował jeszcze więcej. Kurier w ciągu dnia pracy jest w stanie dostarczyć około 60 paczek, a ten sam kurier dostarczający do Paczkomatów InPostu prawie 1000. Mówimy więc o dwunastokrotnie lepszej sprawności energetycznej tej formy dostaw, co też powoduje, że Paczkomaty są relatywnie tańsze od dostaw do domu, co z kolei oznacza, że firmy internetowe, by oszczędzać na kosztach przy trudniejszym rynku, będą tym bardziej promować formę dostawy ekonomicznej. Powiem prowokacyjnie - im trudniejsza jest więc sytuacja na rynku, tym szybciej będziemy rośli" - powiedział.

Prezes przypomniał, że InPost półtora miesiąca temu opublikował strategię ESG.

"Zakładamy w niej, że InPost stoi na ESG, zarówno jeśli chodzi o czynniki społeczne, jak i efektywność energetyczną. Od pierwszego dnia wojny bezpłatnie wozimy pomoc humanitarną na Ukrainę, ponad 6000 ton o ekwiwalencie transportowym wartości około 4 mln euro, gdyby ktoś chciał zmierzyć ile ten transport kosztowałby komercyjnie. Wczoraj dotarł też transport 34 kontenerów, ponad 500 ton pomocy humanitarnej, bezpośrednio do Charkowa, który sfinansowałem wraz z moją żoną" - powiedział.

"InPost w 2040 roku chce być całkowicie neutralny jeśli chodzi o emisję CO2, co w przypadku firmy logistycznej jest ultra trudnym, ale w naszym wypadku wykonalnym zadaniem" - dodał. (PAP Biznes)

pr/ ana/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: inpost

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki