Dołek koniunktury za nami; w kolejnych miesiącach oczekujemy poprawy aktywności w krajowej gospodarce - prognozuje Sebastian Sajnóg z PIE w komentarzu do wskaźnika PMI dot. polskiego przemysłu. Wyniki badania w Polsce są jednak lepsze niż w Niemczech (41,0 pkt) czy strefie euro (43,6 pkt) - dodał.


W czerwcu wskaźnik PMI dla przemysłu w Polsce spadł z majowego poziomu 47,0 do 45,1, sygnalizując pogorszenie kondycji krajowego sektora wytwórczego 14. miesiąc z rzędu oraz najgorszy odczyt indeksu od listopada zeszłego roku – przekazała firma analityczna S&P Global.
"Nastroje w firmach przemysłowych dalej są pesymistyczne. Niemniej dołek koniunktury jest już za nami" - wskazał Sebastian Sajnóg z Polskiego Instytutu Ekonomicznego. W kolejnych miesiącach oczekujemy poprawy aktywności w krajowej gospodarce.
Ekspert zwrócił uwagę, że Indeks PMI od ponad roku utrzymuje się poniżej poziomu 50 punktów, co oznacza kurczenie się aktywności w sektorze. "Taki rezultat wpisuje się w zmiany widoczne w Europie. Wyniki badania w Polsce są jednak lepsze niż w Niemczech (41,0 pkt.) czy strefie euro (43,6 pkt.)" - dodał.
Zaznaczył, że komentarz S&P wskazuje, iż firmy "wciąż słabo oceniają bieżącą produkcję i portfel zamówień"; spadek nowych zamówień jest najmocniejszy w całym 2023 r. "Przedsiębiorcy raportują poprawę drożności łańcuchów dostaw, co przekłada się na krótszy czas dostaw" - wyjaśnił. Zwrócił uwagę, że firmy raportują też spadek kosztów produkcji oraz rekordową obniżkę cen wyrobów gotowych.

Sajnóg zaznaczył, że słabe wyniki aktywności przemysłowej potwierdzają dane GUS - produkcja w maju skurczyła się o 3,2 proc. PIE oczekuje, że kolejne miesiące przyniosą poprawę aktywności. "W kolejnych kwartałach prawdopodobnie wrócimy do wzrostów o około 1-2 proc. Badania koniunktury GUS potwierdzają, że mimo negatywnej oceny bieżącej sytuacji, przedsiębiorcy bardziej optymistycznie patrzą w przyszłość" - wskazał analityk PIE.
W jego ocenie odbudowę aktywności przemysłowej będzie wspierać niższy wzrost kosztów działalności. "Badania ankietowe wskazują, że firmy rzadziej postrzegają je jako barierę ograniczającą działalność. To m.in. efekt spadku indeksu cen PPI" - zaznaczył. Przypomniał, że w maju zmniejszył się on z 6,2 proc. do 3,2 proc.; przez większą część minionego roku dynamika przekraczała 20 proc.
Wskaźnik S&P Global PMI Polski Sektor Przemysłowy to złożony indeks jednocyfrowy, obrazujący kondycję przemysłu, kalkulowany na podstawie pięciu subindeksów: nowych zamówień, produkcji, zatrudnienia, czasu dostaw i zapasów pozycji zakupionych.
Konfederacja Lewiatan o PMI: najgorszy wynik od listopada 2022 roku
W ocenie eksperta ekonomicznego Konfederacji Lewiatan Mariusza Zielonki, poniedziałkową informację prasową S&P Global dotyczącą wskaźnika przemysłu PMI "można skwitować w zdaniu: popyt w dół, ceny w dół". Zwrócił uwagę, że już ponad rok w oczach menedżerów logistyki spada produkcja przemysłowa. "Warunki ogólnego prowadzenia biznesu pogarszają się. Kupujemy mniej, sprzedajemy mniej i produkujemy mniej" - stwierdził. Wyjaśnił, że wypadkową tego jest szybki spadek cen. "To jedyny pozytywny sygnał, który prawdopodobnie dość szybko znajdzie odzwierciedlenie w danych o inflacji konsumenckiej" - wskazał.
Zielonka zwrócił uwagę, że wskaźnik PMI w czerwcu spadł do 45,1 pkt. - to najgorszy wynik od listopada ubiegłego roku. "Przy normalnym otoczeniu gospodarczym ciężko będzie uzyskać wynik gorszy. Nie jest to do końca możliwe z uwagi na budowę wskaźnika" - zaznaczył. Dodał, że cztery z pięciu subindeksów - nowe zamówienia, produkcja, zatrudnienie oraz zapasy pozycji zakupionych wpłynęły negatywnie na odczyt głównego wskaźnika. "Bardzo widoczne i skutkujące właśnie takim a nie innym odczytem jest osłabienie popytu naszych zachodnich sąsiadów" - stwierdził.
W ocenie eksperta "nie ma w gospodarce sygnałów, które mogłyby w obecnej chwili być podstawą do tezy, że to sytuacja tylko chwilowa i lada dzień przemysł odbije".
Bank Pocztowy: Czerwcowy PMI budzi niepokój
"Publikacja czerwcowego wskaźnika PMI budzi niepokój. Wszystko wskazuje na to, że oprócz przekładania się na polską gospodarkę pogorszającej się kondycji gospodarki niemieckiej, również popyt krajowy pozostaje słaby ze wszystkimi tego konsekwencjami (m.in. ograniczanie produkcji przez firmy czy zmniejszanie zatrudnienia). Co gorsza, raport wskazuje, że choć w czerwcu producenci wciąż prognozowali wzrost produkcji w ciągu najbliższych 12 miesięcy, to optymizm biznesowy był relatywnie mały. Jest to spory kontrast w porównaniu do ostatnich kilku miesięcy. I choć musimy poczekać jeszcze na czerwcowe dane z gospodarki realnej, to na ten moment wydaje się – biorąc pod uwagę wszystko to, co już wiemy - że dynamika PKB w II kwartale br. mogła być zbliżona do odnotowanej w I kw., czyli nadal dość mizerna" - napisała w komentarzu po danych główna ekonomistka Banku Pocztowego, Monika Kurtek.
"To by oznaczało, że proces odbicia gospodarczego przebiega wolniej niż się spodziewano. Konsekwencją – jak wynika z badania S&P Global PMI – jest szybki spadek cen wyrobów gotowych, co powinno przekładać się na dalsze obniżanie się inflacji. Opublikowane dziś dane skłaniają do jeszcze jednego wniosku: jeśli okaże się że gospodarka jest wciąż w słabej kondycji, a wskaźnik CPI zejdzie do jednocyfrowego poziomu, to bardzo szybko możemy zobaczyć pierwszą obniżkę stóp procentowych" - dodała.
PKO BP: PMI w przetwórstwie wskazuje na gwałtowny spadek nowych zamówień i produkcji
PKO BP podał, że subindeksy produkcji i nowych zamówień były w czerwcu najniższe od początku 2023 r., wskazując na słaby popyt na polskie wyroby przemysłowe.
Dodano, że obniżenie popytu skutkowało dostosowaniem przez firmy wolumenu produkcji i poziomu zatrudnienia do nowych warunków. Subindeks produkcji był najniższy od 7 miesięcy, 13. miesiąc z rzędu firmy redukowały liczbę miejsc pracy. Część produkcji była realizowana na poczet zaległych zamówień, których ilość spadła 13. miesiąc z rzędu. W konsekwencji zmalała aktywność zakupowa firm – ilość zakupionych towarów spadła w najszybszym tempie od stycznia.
"Potwierdza to odwracanie się obserwowanego w latach 2021-22 procesu masowego gromadzenia zapasów. Oznaką słabości popytu było też uszczuplanie stanu wyrobów gotowych, które postępowało najszybciej od dwóch lat" - podano.
Według S&P Global, kluczowym wnioskiem z czerwcowych danych był dalszy gwałtowny spadek cen środków produkcji.
PKO BP wskazuje, że miesięczna skala spadku cen wyrobów gotowych była rekordowa, a czynników kosztów produkcji była bliska majowego rekordu, co potwierdza, że procesy dezinflacyjne w przetwórstwie nasilają się. Stopniowo powinno się to przekładać na ceny dóbr konsumpcyjnych i w konsekwencji wspomagać powrót inflacji CPI do celu.
"Czerwcowy raport PMI potwierdza, że znacząco spada popyt w przetwórstwie, co przekłada się, zgodnie z efektem bicza, w zwielokrotnionej skali również na wcześniejsze ogniwa łańcuchów dostaw. Warto jednak zaznaczyć, że pomimo powyższych negatywnych dla kondycji branży tendencji, firmy nadal oczekują wzrostu produkcji w średnioterminowej (12m) perspektywie" - podano w komentarzu (PAP)
autorka: Magdalena Jarco, Łukasz Pawłowski
maja/ pad/
































































