Przy okazji kolejnej w tym roku kumulacji w Lotto, redakcja Bankier.pl postanowiła sprawdzić, w którym z polskich miast najłatwiej o główną wygraną.
W ostatnich kilkunastu latach najwięcej milionerów za sprawą trafnie wytypowanej „szóstki” przybyło w Warszawie. Stolica naszego kraju wzbogaciła się w ten sposób o 69 osób mogących się pochwalić majątkiem równym co najmniej milionowi złotych. Wynik ten absolutnie nie powinien dziwić, bowiem Warszawa ze swoim 1,7 mln mieszkańców (nie licząc osób bez stałego zameldowania w stolicy oraz przejezdnych) bije pozostałe polskie miasta na głowę. Gdyby uwzględnić zwycięzców z pozostałych gier liczbowych organizowanych przez Totalizator Sportowy (szczęśliwy numerek, multi multi), to liczba warszawskich milionerów wzrosłaby do 74.
Spośród pozostałych największych miast naszego kraju szczęście najczęściej uśmiechało się do mieszkańców Krakowa. Tu aż 29 szczęśliwców mogło cieszyć się z bardzo wysokiej wygranej. Bardziej oszczędni – lub bardziej pechowi – są mieszkańcy Poznania. Trudno orzec, czy inwestują mniejsze pieniądze w kupony dużego lotka, czy też los nie sprzyja im tak jak krakusom, ale w stolicy Wielkopolski tylko dwadzieścia osób trafiło ‘szóstkę’. Jeszcze gorzej statystyki przedstawiają się dla czwartego co do wielkości Wrocławia, reprezentowanego przez piętnastu ‘toto-lotkowych’ milionerów.

Przy większych kumulacjach warto rozważyć opcję wykupienia biletu do konkretnego miasta w Polsce. Łącząc przyjemne z pożytecznym można zwiedzić miejscowe zabytki, a przy okazji zagrać w szczęśliwej kolekturze. Niewątpliwie takim miastem jest Toruń – urocza starówka rekompensuje koszt podróży, pyszne pierniki gwarantują niezwykłe przeżycia kulinarne, a szansa na szybkie zdobycie miliona wydaje się być na wyciągnięcie ręki. W Grodzie Kopernika już 7 osób dołączyło do elitarnego grona lotto-milionerów, przy czym wart odnotowania jest fakt, iż trafiają się tam wysokie wygrane (rzędu 8, 9 a nawet 10 milionów).
W podobnie szczęśliwej sytuacji są mieszkańcy Białegostoku, Bydgoszczy i Kielc. Swego czasu z wygranej w ‘Dużym Lotku’ cieszyło się tam odpowiednio 13, 12 oraz 10 osób.

O wyjątkowym szczęściu może mówić jeden z graczy zamieszkałych w Olsztynie. W połowie 1995 roku udało mu się trafić dwie szóstki w odstępie niecałych dwóch tygodni. Jak na razie nikomu nie udało się powtórzyć tego osiągnięcia, które stanowi przykład wybitnego ‘farta’ (bądź szczególnych umiejętności paranormalnych). Równie nietypowa jest jedna z kolektur zlokalizowanych w Opolu. Słynie ona z wysokich wygranych, padających z zadziwiającą regularnością, niezależnie od danych statystycznych. Jeśli już o statystyce mowa, to spośród mniejszych miast częściej niż wskazywałaby na to krajowa średnia szóstki padały w Bytomiu (gdzie odnotowano 5 trafnie skreślonych szóstek), Nowym Sączu, Pile, Piasecznie, Dąbrowie Górniczej, Kutnie, (również 5 trafień), Zawierciu, Swarzędzu i Włocławku (wszystkie te miasta mogą pochwalić się 4 lottowymi milionerami), a także w Jaworznie, Lubinie, Chełmie (po 3 główne wygrane).
Jak podaje Totalizator Sportowy, w gry liczbowe i loterie pieniężne gra ponad 53 proc. Polaków powyżej 16 roku życia. Statystyczna szansa na prawidłowe wytypowanie 6 cyfr, jakie padną w najbliższym losowaniu Lotto wynosi 1:14 000 000.
JW






























































