REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na giełdzie

    Dochody w Polsce rosły za wolno, ale stabilnie

    Łukasz Piechowiak2015-07-22 17:31główny ekonomista Bankier.pl
    publikacja
    2015-07-22 17:31

    W 2005 roku przeciętny dochód w Polsce wynosił 761 zł na głowę. Dzisiaj wynosi on 1340 zł. Średniorocznie rósł on o ok. 57 zł. Największy przyrost odnotowaliśmy w latach 2007/2008 - ponad 117 zł. Ale czy realnie jesteśmy bogatsi? Dochody rosły - przeciętna płaca w sektorze przedsiębiorstw zwiększyła się z 1727 zł netto do 2813 zł obecnie, czyli prawie 1 tys. zł (62%).

    Dochody w Polsce rosły za wolno, ale stabilnie
    Dochody w Polsce rosły za wolno, ale stabilnie
    / YAY Foto

    Ceny też rosły -  zwiększyły się o 28%. Inflacja była wyraźnie mniejsza od dynamiki wzrostu płac, a to oznacza, że wzrost cen nie powinien być silnie odczuwalny przez przeciętnego Polaka. W praktyce było odwrotnie. Przykładowo w 2005 roku za 761 zł mogliśmy kupić 205 litrów paliwa PB95. Dzisiaj za 1340 zł kupimy jedynie 70 litrów paliwa więcej niż 10 lat temu. Paliwo ewidentnie drożało szybciej niż wynagrodzenia.

    Chociaż od 2005 roku przeciętna płaca w Polsce wzrosła o 62%, a płaca minimalna o ponad 100% (z 849 zł brutto w 2005 roku do 1750 zł brutto w 2015 roku), to jednak zachowałbym umiarkowany optymizm. Biorąc pod uwagę niski poziom płac w relacji do PKB (46% wg AMECO), który w ciągu ostatniej dekady obniżył się z ok. 50% przy jednocześnie nieprzerwanie rosnącej wydajności pracy, nasze wynagrodzenia są zwyczajnie śmiesznie niskie. Zwłaszcza, że średnia relacja płac do PKB w UE wynosi ok. 60%.

    Przeciętny Polak na nowe auto średniej klasy musi odłożyć blisko 20 pełnych pensji, a Francuz tylko 6. Pod tym względem praktycznie nie ma poprawy. Gdyby płace w Polsce były mocniej powiązane z wydajnością, to średnia krajowa wynosiłaby nie 2,8 tys. zł netto tylko ok. 5 tys. zł netto miesięcznie.

    Pensje w Polsce powinny wzrosnąć, ale nie da się tego wymusić ustawą. W pierwszej kolejności należy stawiać na dalszy wzrost potencjału gospodarczego m.in., poprzez zwiększenie nacisku i aktywne wykorzystanie innowacji. Nie zaszkodzi też dalsze uszczelnianie systemu podatkowego przy jednoczesnym zmniejszaniu liczby obowiązków administracyjnych. Niestety, by zwiększyć dynamikę wzrostu płac konieczne będzie też odmrożenie podwyżek w administracji publicznej.

    Źródło:
    Przeczytaj w Pulsie Biznesu
    Dziesięć spółek z GPW polecanych na lipiec 2026 r.
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (3)

    dodaj komentarz
    ~retor
    Zgadzam się z kolesiem, że nie jest tak źle, tym bardziej, że przedstawiona analiza dotyczy tylko dwóch artykułów i określonej grupy konsumentów. Wygląda na to jakby była na zamówienie określonej grupy, ale nie podejrzewam o to. biorąc na tapetę podstawowe artykuły konsumpcyjne to analiza ta wyglądała by całkiem inaczej.
    ~koleś
    Nie jest aż tak źle, jak wszyscy mówią. Nawet mając niewiele ponad minimalną krajową małżeństwo (bez dzieci oczywiście) może pozwolić sobie na godne życie, a nawet oszczędności - trzeba przede wszystkim mieć poukładane w głowach. Ale nie będę się też upierał, że lepiej być nie może, bo może i powinno.
    ~StanRs
    Jak koleś "małżeństwo które zarabia minimalną krajową może godnie żyć"? Chyba, że ma własne mieszkanie. W dużym mieście za kawalerkę z opłatami trzeba wydać około 1300 złotych. Czyli jedną pensję minimalną. Ciekawe czy wtedy za drugie 1300 złotych byście żyli oboje na "godnym" poziomie.

    Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki