REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polski kosmos bez pieniędzy? Eksperci alarmują o braku stabilnego finansowania

2026-04-28 15:34, akt.2026-04-28 15:37
publikacja
2026-04-28 15:34
aktualizacja
2026-04-28 15:37
Dodaj Bankier.pl w Google

Dla sektora kosmicznego w Polsce kluczowym zagrożeniem jest niedostateczne i niestabilne finansowanie - wynika z raportu "Polski sektor kosmiczny 2025" przygotowanego przez Agencję Rozwoju Przemysłu. Podano, że szanse dla polskich firm kosmicznych na rynkach międzynarodowych są znaczące, szczególnie w kontekście analizy danych satelitarnych, komponentów satelitarnych oraz trendu New Space.

Polski kosmos bez pieniędzy? Eksperci alarmują o braku stabilnego finansowania
Polski kosmos bez pieniędzy? Eksperci alarmują o braku stabilnego finansowania
fot. Edvin Richardson / / Pexels

Jak podano w raporcie ARP, polski sektor kosmiczny w dużej mierze skupiony jest na udziale w projektach Europejskiej Agencji Kosmicznej. Udział w niektórych programach ESA jest niewielki, pomimo dużego budżetu tam zaalokowanego.

W sektorze pojawiają się również duże kontrakty rządowe. 20 grudnia 2024 została podpisana umowa na dostawę Satelitarnego Systemu Obserwacji Ziemi MIKROGLOB. Kontrakt został zawarty między Ministerstwem Obrony Narodowej i firmą Creotech Instrument. Wartość kontraktu opiewa na sumę 556,7 miliona złotych brutto, a jego realizacja, czyli wyniesienie satelitów na orbitę planowane jest w 2027 roku.

"Polski sektor kosmiczny kontynuuje dynamiczny rozwój, czego dowodem jest planowana misja CAMILA (Country Awareness Mission in Land Analysis). Ten narodowy projekt obserwacji Ziemi zakłada stworzenie kompleksowego systemu składającego się z segmentu kosmicznego oraz naziemnego. W ramach segmentu kosmicznego przewiduje się budowę czterech mikrosatelitów. Segment naziemny będzie obejmował stacje obsługi misji, zapewniając pełną infrastrukturę do zarządzania i przetwarzania danych satelitarnych" - napisano.

Projekt CAMILA, realizowany we współpracy z Europejską Agencją Kosmiczną (ESA), ma na celu wzmocnienie krajowych zdolności w zakresie obserwacji Ziemi oraz dostarczanie wysokiej jakości danych w czasie rzeczywistym dla różnych sektorów gospodarki i administracji publicznej. Budżet przedsięwzięcia wynosi 85 mln euro, a wyniesienie satelitów na orbitę planowane jest na 2027 rok.

Wakacje na giełdzie

Grupa WB, poprzez swoją spółkę Radmor, planuje wyniesienie na orbitę pierwszego satelity wyposażonego w radar z syntetyczną aperturą (SAR) w 2025 roku. Ten krok stanowi część szerszej strategii, zakładającej utworzenie konstelacji 16 satelitów SAR, które zapewnią Polsce niezależność w zakresie obserwacji Ziemi i komunikacji satelitarnej.

Jak pokazuje raport PWC, spółki kosmiczne New Space wykazują znacznie niższe kapitalizacje rynkowe w porównaniu z początkowymi wycenami. Co jest zauważalne, to firmy posiadające kontrakty rządowe/publiczne wykazują większą skuteczność w przyciąganiu inwestycji prywatnych.

W ramach badania rozwoju sektora kosmicznego w Polsce, zapytano przemysł oraz ekspertów o szanse i zagrożenia dla Polskiego sektora kosmicznego. Respondenci zwrócili uwagę na misje DeepSpace oraz eksploracyjne, jako szanse rozwoju w tych obszarach. Zaznaczono konieczność współpracy oraz konsolidacji sektora w celu sięgania po większe systemy.

Eksperci wskazali kilka obszarów szans oraz warunków sukcesów. Jednym z obszarów jest segment downstream, szczególnie w zakresie analizy danych satelitarnych, przedstawia się jako znacząca szansa rozwojowa dla polskich firm. Eksperci wskazują na nieodkryte możliwości w obszarach telekomunikacji i nawigacji, gdzie polska ekspertyza w przetwarzaniu i analizie danych może stanowić istotną przewagę konkurencyjną.

Jak podano w raporcie, rozwój komponentów satelitarnych stanowi kolejny obiecujący kierunek. Polskie firmy posiadają już sprawdzone rozwiązania, które zostały przetestowane w warunkach kosmicznych. Ta baza doświadczeń może służyć jako fundament do dalszej ekspansji na rynkach międzynarodowych.

Eksperci zwracają szczególną uwagę na możliwości związane z trendem New Space, który może faworyzować bardziej elastyczne i innowacyjne podejście charakterystyczne dla polskich firm. W połączeniu z prognozowanym zmniejszeniem nakładów na sektor kosmiczny w niektórych krajach europejskich, może to stworzyć przestrzeń dla polskich podmiotów oferujących efektywne kosztowo rozwiązania.

"Szanse dla polskich firm kosmicznych na rynkach międzynarodowych są znaczące, szczególnie w kontekście analizy danych satelitarnych, komponentów satelitarnych oraz trendu New Space. Kluczem do wykorzystania tych możliwości będzie zapewnienie odpowiedniego finansowania, rozwijanie innowacyjnych i konkurencyjnych cenowo rozwiązań oraz umiejętne pozycjonowanie się w niszach rynkowych. Trudne warunki rynkowe, choć stanowią wyzwanie, mogą przyczynić się do wykształcenia silnych i konkurencyjnych podmiotów" - napisano w raporcie.

Głównym zagrożeniem, jakie przebija się w odpowiedziach, jest duża obawa o składki członkowskie do ESA, głównie na programy opcjonalne. Zwrócono również uwagę na wzrost kosztów, które przekładają się na mniejszą rentowność działalności w branży kosmicznej i uniemożliwiają rozwój spółek.

"Kluczowym zagrożeniem identyfikowanym przez ekspertów jest niedostateczne i niestabilne finansowanie sektora kosmicznego w Polsce. Problem ten przejawia się w kilku aspektach. Po pierwsze, brakuje dedykowanego krajowego źródła finansowania projektów kosmicznych. Po drugie, firmy napotykają trudności w pozyskiwaniu kapitału inwestycyjnego, co wynika częściowo z niezrozumienia specyfiki sektora przez inwestorów. Szczególnie problematyczny jest długi okres zwrotu z inwestycji oraz wydłużony czas wprowadzania produktów na rynek" - napisano.

Polskie firmy kosmiczne borykają się z istotnymi ograniczeniami strukturalnymi. Większość podmiotów to małe spółki, które osiągają punkt krytyczny przy realizacji kilku równoczesnych projektów. Brak możliwości skalowania działalności stanowi poważną barierę rozwojową. Dodatkowo, stosunkowo niewielki protekcjonizm polskiego rynku w zestawieniu z silną ochroną rynków innych krajów europejskich stawia rodzime firmy w niekorzystnej pozycji konkurencyjnej.

GLOBALNE TENDENCJE ROZWOJU RYNKU KOSMICZNEGO SĄ KSZTAŁTOWANE PRZEZ RYWALIZACJĘ MIĘDZY USA A CHINAMI

Jak podano w raporcie, o ile XX wiek charakteryzował się wyścigiem kosmicznym między USA a ZSRR, obecnie główna oś konkurencji przebiega między USA a Chinami.

Chiny, które z sukcesem przeprowadziły lądowanie na Księżycu i zarządzają stacją kosmiczną Tiangong, planują wysłanie własnych astronautów na Księżyc do 2030 roku. W 2023 roku kraj ten przeprowadził 67 startów rakietowych, wykorzystując technologie inspirowane rozwiązaniami SpaceX.

Stany Zjednoczone odpowiadają na te działania poprzez program Artemis, którego celem jest powrót astronautów na Księżyc i ustanowienie tam stałej obecności. Pentagon modernizuje infrastrukturę kosmiczną, a Space Development Agency (SDA) realizuje program budowy 370 satelitów nowej generacji. US Space Force rozwija zaawansowane systemy satelitarne, wzmacniając zdolności w zakresie komunikacji i nawigacji.

Wskazano, że ze względu na ograniczenia budżetowe, NASA zwiększa współpracę z sektorem prywatnym, angażując zarówno tradycyjne firmy aerospace, jak i nowych graczy, takich jak SpaceX czy Blue Origin. Ta współpraca, choć korzystna, rodzi pytania o potencjalną konkurencję między sektorem publicznym a prywatnym w realizacji misji kosmicznych.

"W tym globalnym kontekście Polska rozwija własny sektor kosmiczny, koncentrując się na specjalizacji w obszarze małych satelitów i technologii obserwacji Ziemi. Polskie firmy, takie jak Creotech Instruments, SatRevolution, ScanWay czy KpLabs, próbują wypłynąć na międzynarodowe rynki, uczestnicząc w globalnym wyścigu kosmicznym" - napisano.

"Członkostwo Polski w Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) oraz współpraca z NASA otwierają możliwości udziału w międzynarodowych projektach kosmicznych. Polski sektor kosmiczny, choć nie dorównuje skali amerykańskiej czy chińskiej, rozwija się dynamicznie, a krajowe firmy i instytucje badawcze coraz częściej uczestniczą w globalnych łańcuchach dostaw dla przemysłu kosmicznego" - dodano.

Analiza przeprowadzona przez Światowe Forum Ekonomiczne i McKinsey & Company, przy udziale ponad 60 ekspertów z całego świata, ujawnia kilka kluczowych trendów rozwojowych. Raport prezentuje transformacyjną wizję rozwoju gospodarki kosmicznej do 2035 roku, podkreślając, jak technologia kosmiczna staje się głęboko zintegrowana z naszym codziennym życiem, wykraczając daleko poza tradycyjne zastosowania sektora aerospace.

W raporcie wskazano, że przewiduje się, że gospodarka kosmiczna doświadczy niezwykłego wzrostu, rozszerzając się z 630 miliardów dolarów w 2023 roku do 1,8 biliona dolarów do 2035 roku, przy rocznym tempie wzrostu na poziomie 9 proc., które przewyższa globalny PKB. Ten wzrost jest napędzany przez cztery główne czynniki: dramatycznie zredukowane koszty wystrzeliwania (dziesięciokrotny spadek w ciągu dwóch dekad), ciągłe innowacje komercyjne w zakresie komponentów i oprogramowania, dywersyfikację inwestycji i zastosowań oraz zwiększoną świadomość kulturową i entuzjazm wobec rozwoju związanego z przestrzenią kosmiczną.

Jak podano, wpływ tych trendów widać również w polskim sektorze kosmicznym. Zredukowane koszty wystrzelenia pozwalają na uwzględnienie tych kosztów w krajowych projektach badawczo-rozwojowych. Wysłanie satelity EagleEye Creotech Instruments, czy też misji Intuition-1 KPLabs, było możliwe dzięki niższemu kosztowi wyniesienia.

Rozwój nowych platform satelitarnych na niskiej orbicie ziemskiej (LEO) jest możliwy dzięki intensywnemu rozwojowi komponentów, które są w stanie przetrwać warunki na LEO. Satelity, które były w ostatnich latach wysłane przez polskie podmioty to dowód na obecność trendów światowych na polskim rynku, czyli zwiększona świadomość technologiczna, kulturowa.

Wskazano, że zmiana modelu biznesowego na taki, który opiera się na kontraktach komercyjnych jest szczególnie znacząca, bo przekształca ona inne gałęzie przemysłu. Pięć sektorów – łańcuch dostaw i transport, żywność i napoje, obronność, handel detaliczny/dobra konsumpcyjne oraz komunikacja cyfrowa – ma wygenerować ponad 60-proc. wzrost gospodarki kosmicznej.

W raporcie podkreślono, że tradycyjne firmy kosmiczne zobaczą spadek swojego udziału w rynku, podczas gdy nietradycyjni gracze, tacy jak usługi przewozu osób, będą coraz częściej wykorzystywać technologie oparte na przestrzeni kosmicznej.

Jak wskazują eksperci, optymistyczny scenariusz sugeruje, że gospodarka kosmiczna mogłaby osiągnąć 2,3 biliona dolarów do 2035 roku przy lepszym dostępie do danych kosmicznych i zredukowanych kosztach wejścia. Jednak bardziej konserwatywne szacunki wskazują na 1,4 biliona dolarów w przypadku ograniczonego dostępu lub konkurencyjnych technologii naziemnych. Kluczem do maksymalizacji tych możliwości jest współpraca między sektorami publicznym i prywatnym, wysiłki standaryzacyjne i poprawa dostępności.

Podano, że gospodarka kosmiczna przechodzi od modelu zdominowanego przez tradycyjne zastosowania aerospace w kierunku szerokiego ekosystemu usług i zastosowań w różnych sektorach gospodarki. Ten trend transformacji sugeruje, że technologie kosmiczne stają się fundamentalnym elementem infrastruktury wielu branż, a nie tylko specjalistycznym sektorem technologicznym.

W raporcie podano, że głównymi zagrożeniami dla sektora są m.in: konkurencja ze strony alternatywnych technologii naziemnych wywierających presję na obniżenie cen usług i infrastruktury satelitarnej, rosnące ryzyko kolizji i generowania śmieci kosmicznych na orbicie okołoziemskiej, możliwa reglamentacja działań komercyjnych ze względu na strategiczny charakter branży, brak kompleksowych regulacji międzynarodowych dotyczących wykorzystania przestrzeni kosmicznej czy silne wpływy geopolityczne i postępująca militaryzacja przestrzeni kosmicznej.

Jako zagrożenie wskazano także silną rolę administracji państwowej w definiowaniu sektora kosmicznego w Polsce. Oddziaływanie to jest niezwykle widoczne przy podziale składki na programy opcjonalne do ESA. (PAP Biznes)

alk/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Rynek ma obecnie innych faworytów niż ja. W portfelu mam trzy nowe spółki
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
sterl
A kto płaci za Ukraińskie telefony satelitarne?

Powiązane: Kosmos: przemysł, loty, badania

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki