Roman Rewald zaznaczył, że Stany Zjednoczone zwracają uwagę szczególnie na państwa, w których ich pozycja jest zagrożona. USA więc bardziej skupia się na Chinach oraz całej Azji, a nie na Europie, która "jest zbyt spokojna". Gość radiowej Jedynki dodał, że Polska dla USA jest głównie parterem inwestycyjnym, a nie handlowym. Przez to stosunki są nieco ograniczone, bo opierają się w większości na gazie łupkowym i energii nuklearnej.
Roman Rewald zauważył także, że znaczący wpływ na decyzję wyborców w USA będzie miała gospodarka. Ekspert zauważył, że kandydaci prezentują odmienne wizje państwa, choć - jak dodał - różnica między pomysłami demokratów a republikanów tak naprawdę nie jest duża. "Prezydent w ostateczności będzie musiał zadbać o wszystkie kwestie, a zmiany będą miały miejsce niezależnie od tego, kto zostanie wybrany na prezydenta USA" - zauważył Roman Rewald.
IAR/Informacyjna Agencja Radiowa/PR1/lu/dj
Źródło:IAR




























































