REKLAMA

Dane z gospodarki zachęcają do brania kredytów hipotecznych

Bogusław Półtorak2012-04-11 08:00
publikacja
2012-04-11 08:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Spowolnienie gospodarcze nie przerodziło się w recesję. Być może jest więc dobry moment na zakup mieszkania na kredyt. Mieszkania dziś są już wyraźnie tańsze, a w długim okresie inwestycja w nieruchomości może się opłacić.


Zapowiadany przez wielu kryzys nie dotarł do Polski. Takie wnioski można wysnuć, analizując dane makroekonomiczne. Dla potencjalnych kupujących na rynku mieszkaniowym to dobra informacja – są pieniądze teraz, będą i w przyszłości. Klientom sprzyja też duża podaż nieruchomości do kupowania.

W beczce miodu jest jednak łyżka dziegciu. Po globalnym kryzysie finansowym banki już tak łatwo nie udzielają kredytów każdemu, kto wejdzie do oddziału. Banki mają dodatkowy kłopot, bo wyraźnie zmalał pęd klientów po kredyty. Ludzie czekają z dużymi wydatkami na ustabilizowanie się sytuacji. Trzeba ich więc przekonać, że zakup mieszkania to inwestycja w przyszłość.

Zielona wyspa trzyma się dobrze


10 kroków do dobrej
zdolności kredytowej
Wzrost gospodarczy Polski utrzymuje się już od kilku lat i recesja nam nie grozi. Sytuacja na rynku pracy też nie jest zła pomimo niemałej oficjalnej stopy bezrobocia (13,5 proc.). Na koniec 2011 roku aż 16 mln Polaków było aktywnych zawodowo, co jest wartością najwyższą od 20 lat. Największe obawy rodzą finanse publiczne, gdzie największym problemem są dotacje do emerytur i rent. Ale i tu możemy zachować umiarkowany optymizm, chociaż sytuacja jest daleka od idealnej.

Grecka tragedia nam więc nie grozi, ale balansując na granicy limitów długu publicznego, Polska jest w gorszej pozycji międzynarodowej. Ponieważ jesteśmy poza strefą euro, w przypadku problemów takich jak w Grecji trudno będzie liczyć na hojność krajów Unii. Banki i kredytobiorcy muszą szczególnie ostrożnie podchodzić do przyszłości, a decyzje o inwestycjach i kredytach muszą być bardziej przemyślane. Zaletą Polski jest utrzymujące się tempo wzrostu gospodarczego, które w 2012 roku może sięgnąć 3,5 proc. Jest więc potencjał makroekonomiczny, aby ludzie pożyczali pieniądze i kupowali nieruchomości. Potrzeba tylko czasu, aby klienci przestali się bać najbliższej przyszłości.

Kredyty w walutach szybko nie wrócą


Na tanie kredyty walutowe nie ma już co liczyć. Kredyty we frankach, jenach i innych walutach odeszły do lamusa. Kredyty w złotych potwierdziły w czasach kryzysu, że są najlepsze dla tych, którzy chcą spokojnie spłacać swoje zobowiązania przez 20-30 lat. Dla miłośników walutowej spekulacji pozostaje rynek forex. W kredytach złotowych szyki psuje nieco zbyt wysoka inflacja i wysokie rynkowe stopy procentowe (WIBOR). Wydaje się jednak, że sytuacja normalizuje się i tempo wzrostu inflacji powinno się wytłumić z powodu mniejszej presji kursu walutowego i cen urzędowych.

W przyszłości, gdyby Polska weszła do strefy euro (która wbrew niektórym malkontentom dobrze się trzyma), dzisiejsi kredytobiorcy złotowi płaciliby stosunkowo niskie marże. Zamiana złotego przez euro byłaby bezbolesna i miałaby charakter techniczny. A przez cały czas spłacania kredytu klienci unikaliby ryzyka walutowego przy realnych szansach na niższe oprocentowanie. Dziś udzielane kredyty w euro ciągle obarczone są ryzykiem kursowym i przede wszystkim kosztami spreadu. Mogą być polecane co najwyżej osobom zarabiającym w euro. Powrotu do walut inną drogą nie ma, bo ich koszty dla wielu są zbyt wysokie.

Jeśli Polska utrzyma tempo wzrostu gospodarczego na poziomie przynajmniej 3,5 proc. w roku 2012 i kolejnych i ograniczy inflację z 4 do 2,5 proc., a jednocześnie uda się ograniczyć deficyt budżetowy i dług publiczny, to tańsze kredyty będą w zasięgu ręki, wzrośnie też zainteresowanie nimi ze strony klientów. Niestety, to raczej perspektywa kilku lat niż miesięcy.


Źródło: www.bankier.pl

Hipoteki budują bogactwo


Wartość kredytów hipotecznych w bogatych Niemczech wynosi tyle, ile połowa PKB kraju. W Polsce ta wartość sięga niecałych 20 procent. A zakup mieszkania na kredyt jest przecież jednym z niewielu wydatków, który pozwala gromadzić majątek, a nie jest zwykłą konsumpcją. W czasach, gdy wydłużamy wiek emerytalny, a składki ubezpieczeń emerytalnych są wydawane na bieżące potrzeby, zakup mieszkania pozwala tworzyć oszczędności. W takich przymusowych oszczędnościach tworzy się kapitał, który w przyszłości może być wykorzystywany przez odwrócone kredyty hipoteczne.

Finansowanie przez banki emerytury z nieruchomości już wkrótce będzie możliwe również w Polsce. Warto więc zacząć inwestycję, korzystając z rynku kupującego. Trzeba się przy tym kierować planem finansowym i perspektywami gospodarczymi, które są dobre. Kierować się też rachunkiem opłacalności, bo kredyt trzeba przecież spłacić. Ważne, że klimat gospodarczy, wprawdzie zmienny, tym planom raczej sprzyja.

dr Bogusław Półtorak,
główny ekonomista i redaktor naczelny serwisów Bankier.pl

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Blik na rozdrożu, a prezes przenosi się do Allegro. Co dalej ze spółką?
Tematy

Komentarze (35)

dodaj komentarz
~Next
Zachecaja, ale do spadkow cen o 50% :)
~Finanse
Branie mieszkania czy domu na kredyt to samobójstwo !!! Jak nie masz człowieku gotówki na mieszkanie to znaczy że CIĘ NIE STAĆ i koniec kropka.
~oczko
czyżbyś wybudował dom za gotówkę a tu sąsiad postawił większy na kredyt?? oops;-)
~swiateczne_pisanki
takich bredni to dawno nie czytalem:
- "Zielona wyspa trzyma się dobrze" - na papierze, wiecznie nie mozna zamiatac pod dywan dlugow by vincent, po euro polska obudzi sie z reka w nocniku z ogromnymi dlugami po nierentownych stadionach, "autostradach" ktore rozpadly sie zanim skonczyli je budowac, z coraz mniejszym
takich bredni to dawno nie czytalem:
- "Zielona wyspa trzyma się dobrze" - na papierze, wiecznie nie mozna zamiatac pod dywan dlugow by vincent, po euro polska obudzi sie z reka w nocniku z ogromnymi dlugami po nierentownych stadionach, "autostradach" ktore rozpadly sie zanim skonczyli je budowac, z coraz mniejszym strumieniem pieniedzy z ue ktore polska nie wykorzystala na to zeby zapewnic wzrost gospodarczy w przyszlosci, z rosnaca emigracja (bezrobocie stale rosnie - glownie wsrod mlodych ktorzy nie beda dlugo czekac na poprawe ktora nigdy nie nastapi w tym grajdole), ze starzejacym sie spoleczenstwem znacznie szybciej niz to zakladano, juz teraz szacunki o liczbie ludnosci w 2030 itd latach trzeba zweryfikowac (w dol oczywiscie) bo okazalo sie ze az 1mln wyjechal i nie chce wracac, kolejny milion niedlugo do nich dolaczy (przebywa mniej niz 12 msc za granica), itp itd
- "Hipoteki budują bogactwo" i przyklad niemiec, gdzie 1m^2 mieszkania w podwyzszonym standardzie kosztuje 2-3 tysiace euro przy niemieckiej pensji 4x wiekszej niz w polsce, gdzie mieszkanie w stanie surowym kosztuje dokladnie tyle samo albo niewiele mniej (warszawa, wroclaw, sopot), do tego w tych samych niemczech nie wspomnial autor ze wiekszosc niemcow nie ma mieszkania wlasnosciowego bo wola wynajmowac (ale tez rynek wynajmu jest lepiej rozwiniety niz w polsce)

jak hipoteka mozna zbudowac bogactwo skoro oprocentowanie kredytu hipotecznego jest wyzsze od oprocentowania lokat i kont oszczednosciowych??? - to wlasnie BANKI BOGACA SIE NA HIPOTEKACH!!! na tym polegaja ich rekordowe zyski oglaszane w kolejnych raportach

oj bankier, bankier, widac coraz bardziej wam sie petla na szyji zaciska ze tak ujadacie jak zazynane swinie
~Polski Ciemnogród
Ciemni, nieświadomi ludzie biorą kredyty i w ten sposób obniżają wartość pieniądza i jego ilość na rynku. TAK TAK... bierzcie ile wlezie. Transfer odsetek z kieszeni Kowalskiego do kieszeni bankierów powoduje zmniejszanie ilości pieniędzy na rynku, a dokładnie a zmniejszają ilość pieniędzy w portfelu Kowalskiego a zwiększają w portfelu Ciemni, nieświadomi ludzie biorą kredyty i w ten sposób obniżają wartość pieniądza i jego ilość na rynku. TAK TAK... bierzcie ile wlezie. Transfer odsetek z kieszeni Kowalskiego do kieszeni bankierów powoduje zmniejszanie ilości pieniędzy na rynku, a dokładnie a zmniejszają ilość pieniędzy w portfelu Kowalskiego a zwiększają w portfelu Bankiera. To właśnie branie bankowych kredytów przez ciemnych, nieświadomych ludzi jest problemem.
~AntyKredyt
OBUDŹCIE SIĘ !! Ciemni, nieświadomi ludzie biorą kredyty i w ten sposób obniżają wartość pieniądza i jego ilość na rynku. Transfer odsetek z kieszeni Kowalskiego do kieszeni bankierów powoduje zmniejszanie ilości pieniędzy na rynku, a dokładnie a zmniejszają ilość pieniędzy w portfelu Kowalskiego a zwiększają w portfelu Bankiera.OBUDŹCIE SIĘ !! Ciemni, nieświadomi ludzie biorą kredyty i w ten sposób obniżają wartość pieniądza i jego ilość na rynku. Transfer odsetek z kieszeni Kowalskiego do kieszeni bankierów powoduje zmniejszanie ilości pieniędzy na rynku, a dokładnie a zmniejszają ilość pieniędzy w portfelu Kowalskiego a zwiększają w portfelu Bankiera. To właśnie branie bankowych kredytów przez ciemnych, nieświadomych ludzi jest problemem.
~aneta
no i co z tego, jak banki sa tak rygorystyczne, ze kredyt dotac graniczy z cudem
~Michał
Z takim podejściem daleko nie zajedziesz, chociaż sam jakiś czas temu podobnie myślałem, ale żona do opena mnie zaciągnęła i się udało coś znaleźć. Wiele nie potrzebowaliśmy bo miasto średniej wielkości i ceny na rozsądnym poziomie.
~tadeusz
Skoro kredyty to taka okazja dla kientów to dlaczego to do mnie od 2 miesięcy wydzwania pani z Pekao z prośba żebym przyszedł i wziął kredyt - a za każdym razem coś nowego "tylko dzisiaj promocyjne oprocentowanie tylko 13,99 ... itd itp". Prawda jest taka że po wprowadzeniu rekomendacji banki zostały troche z ręką w nocniku Skoro kredyty to taka okazja dla kientów to dlaczego to do mnie od 2 miesięcy wydzwania pani z Pekao z prośba żebym przyszedł i wziął kredyt - a za każdym razem coś nowego "tylko dzisiaj promocyjne oprocentowanie tylko 13,99 ... itd itp". Prawda jest taka że po wprowadzeniu rekomendacji banki zostały troche z ręką w nocniku hehe mają kupe kasy ale nie ma jej komu pożyczać.
~Robsi
Kolejna sprawą jest to, że czystego klienta bez kredytów jest w Polsce garstka. Kto zatem dostanie kredyty i kupi mieszkania, których wartość jest przeceniona a będzie jeszcze taniej. Banki zwalniają ludzi, drobni kredyciarze wciskają co popadnie - tutaj dobro klienta się nie liczy. Tak działają białe kołnierzyki ...

Powiązane: Zakupy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki