- Teraz najwięksi uczestnicy rynku będą zapewne testować determinację NBP i sprawdzać, czy NBP cały czas będzie gotowy skupować walutę po kursach z okolic 3,84-3,89 Złotego za Euro. Pojawia się pytanie, co dalej? Zobaczymy czy inni uczestnicy rynku dadzą się wciągnąć w spekulację na osłabienie Złotego i podążą drogą wytyczoną dziś przez NBP - uważa Jacek Maliszewski, z Alpha Finance Service.
"Pamiętam, jak w latach 1995-1998 Bank Centralny Japonii walczył z rynkiem by nie pozwolić na umocnienie Yena i wydal na ten cel kilkaset miliardów USD (kilkadziesiąt bilionów Yenów) i nie wskórał nic. Yen i tak się umacniał. Mówiono potem, iż straty poniesione przez BoJ były liczone na 60-70 mld USD. Ale podobno korzyści dla gospodarki Japonii z powodu "wolniejszego" tempa umacniania Yena (wolniejszego niż gdyby BoJ nie interweniował) były znacznie większe" pisze Maliszewski.
J.R.


























































