REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Czy słabe dane z USA zatrzymają rajd dolara?

2015-03-12 13:50
publikacja
2015-03-12 13:50

Wyniki sprzedaży detalicznej w Stanach Zjednoczonych zszokowały ekonomistów, notując trzeci spadek z rzędu. To rozczarowanie przełożyło się na osłabienie dolara  i pozwoliło wygenerować korektę na parze euro-dolar.

Czy słabe dane z USA zatrzymają rajd dolara?
Czy słabe dane z USA zatrzymają rajd dolara?
fot. Hemera / Thinkstock / / Thinkstock

W lutym sprzedaż detaliczna w USA spadła o 0,6% mdm po spadku o 0,8% w styczniu, podczas gdy ekonomiści spodziewali się wzrostu o 0,3%. Choć tak słabe dane jak zwykle będą tłumaczone „ciężką zimą”, to przecież pogoda na Wschodnim Wybrzeżu była dobrze znana w momencie sporządzania rynkowych prognoz. Po raz ostatni sprzedaż detaliczna w USA malała przez trzy miesiące z rzędu zimą 2009 roku, czyli w apogeum recesji wywołanej upadkiem Lehman Brothers.

()

Roczny wzrost sprzedaży detalicznej w USA spowolnił do 1,7%, co jest najniższym odczytem od roku. Kiepsko wypadła także statystyka po wyłączeniu sprzedaży samochodów: tak liczona sprzedaż zmalała o 0,1% mdm po spadku o 1,1% w styczniu. W ujęciu rocznym sprzedaż bez aut była już tylko o 0,8% wyższa niż przed rokiem wobec 1,7% rdr w styczniu.

Kolejne słabe dane o sprzedaży detalicznej podważają prognozy tych ekonomistów, zdaniem których spadek cen paliw doprowadzi do wzrostu wydatków konsumpcyjnych Amerykanów. Tymczasem jest dokładnie na odwrót: wartość sprzedaży benzyny (zaliczanej do statystyk sprzedaży detalicznej) była w lutym aż o 23% niższa niż przed rokiem, co przeważyło wzrosty w pozostałych kategoriach.

Ponieważ konsumpcja stanowi ponad 70% PKB Stanów Zjednoczonych, to również dynamika tego wskaźnika w pierwszym kwartale może się okazać znacząco gorsza od oczekiwań ekonomistów.

Wakacje na giełdzie

Słabsze dane z USA dobrze wkomponowały się w czwartkowy krajobraz n a rynku walutowym, gdzie od rana trwa odreagowanie silnego umocnienia dolara z ostatnich dni.  O 13:45 za euro płacono 1,0634 dolara wobec 1,0551 na zamknięciu wtorkowych notowań. Jeśli inwestorzy zaczną zwracać uwagę na inne niż raporty z rynku pracy dane makroekonomiczne z USA, to rajd dolara może poczuć się zagrożony.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (21)

dodaj komentarz
~eryk
Za długo to nie potrwa,drukarki siądą prędzej czy później a czym później tym gorzej dla nas wszystkich.
Jeszcze trochę tej EUFORII i zaczną nam wmawiać w kościołach że $ to konieczność a USA to bajka i raj dla wybranych. Njagrosze jest to że ludzie zaczynają w to wierzyć a to już jest niebezpieczne.

~gość
Zrzucam dolara! Lepiej już nie będzie.
~pinokio
drukarki zielonych wysiadly,gaz i ropa z lupkow okazuje sie blefem ot i tyle.
~ziutek
amerykanie zaczeli oszczędzać ?, świat jaki znamy się kończy
~prestidigitator
Waluty fiat się kończą , towidac na przykładzie $ i E , nic ie pomogą zaklęcia , szemrane zabiegi QE to tylko odwlekanie agonii swiata finansowego w obecnym wydaniu. Pytanie tylko KIEDY ?? Czy to perdyknie w 2016 czy do 2020 roku, więcej nie sodziewam sie by to potrwało. Rolowanie zadłużenia tez m swoje granice, USA to banktut podobnie Waluty fiat się kończą , towidac na przykładzie $ i E , nic ie pomogą zaklęcia , szemrane zabiegi QE to tylko odwlekanie agonii swiata finansowego w obecnym wydaniu. Pytanie tylko KIEDY ?? Czy to perdyknie w 2016 czy do 2020 roku, więcej nie sodziewam sie by to potrwało. Rolowanie zadłużenia tez m swoje granice, USA to banktut podobnie Eurozona wszystkie działania skupu obligów nie przełożą sie na wzrost produkcji
~DarekD
.................. Roczny wzrost sprzedaży detalicznej w USA spowolnił do 1,7% .......................
czyli taki wynik -oceniając wielkie rozczarowanie w komentarzach ekonomistów- jest traktowany jako symptom wpadania USA w stagnację. Tymczasem to wynik, który w tym wskaźniku w ujęciu r/r Polska osiąga w podobnych granicach
.................. Roczny wzrost sprzedaży detalicznej w USA spowolnił do 1,7% .......................
czyli taki wynik -oceniając wielkie rozczarowanie w komentarzach ekonomistów- jest traktowany jako symptom wpadania USA w stagnację. Tymczasem to wynik, który w tym wskaźniku w ujęciu r/r Polska osiąga w podobnych granicach niewielkiego in plus bądź in minus, już od wielu miesięcy i nikt z naszych pseudo ekonomistów nie ocenia tego jako wynik słaby czy też źle rokujący, a wręcz przeciwnie rzekomo świadczący o mocnej, prężnej i ostro rosnącej konsumpcji w naszym kraju. A mainstreamowe i lemingowe media -aby bardziej otumanić Polaków- używają wtedy ulubionego swojego określenia, że : POLACY KUPUJĄ NA POTĘGĘ!!. Jak to więc jest : może nam to np. Pan Krzysztof Kolany wytłumaczy tę swoistą schizofrenię w ocenach ekonomicznych podawanych wskaźników ekonomicznych?
~Art
Przy obecnej sytuacji gospodarczej Europy, raczej dolar dużo nie straci, o ile wogóle straci. A w parze ze złotówką, hmmm, odpowiedzmy sobie na pytanie ile nasza gospodarka ma siły, żeby nadrobić do dolara...
~drDyzma
to zmiana trendu na EUR/USD
~Eryk
Sztucznie pompowany $ nie ma końca jazdy w górę za to złoto dołują jak tylko potrafią widać to gołym okiem i to musi jebn.ć nie ma siły by było inaczej.
~darek432
przecież niedługo dodruk euro.
Co tak mało o tym piszą?
Większość firm w Polsce jest w rękach zagranicznych właścicieli.
Złotówka silnie z Euro powiązana.
Rajd dolara po chwilowej korekcie ruszy dalej na północ :-p

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki