REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

PRACACzy można nagrywać rozmowy rekrutacyjne i rozmowy z szefem?

2024-09-21 14:00
publikacja
2024-09-21 14:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Rozmowy rekrutacyjne, a nawet rozmowy podwładnych z przełożonymi są coraz częściej nagrywane, i to przez obie strony. To forma zabezpieczenia własnych interesów. Wszyscy uczestnicy takich rozmów powinni być uprzedzeni o nagraniu, a samo nagranie zabezpieczone przed wyciekiem np. do internetu. Prawnicy zwracają jednak uwagę na brak dokładnej regulacji prawnej tego zjawiska, co powoduje problemy - sygnalizuje portal Prawo.pl.

Czy można nagrywać rozmowy rekrutacyjne i rozmowy z szefem?
Czy można nagrywać rozmowy rekrutacyjne i rozmowy z szefem?
fot. LinkedIn Sales Solutions / / Unsplash

Portal Prawo.pl przytacza opinię prawników, że nagrywanie rozmów w pracy stało się powszechnym zjawiskiem i jest coraz większym problemem.

„Problem polega na tym, że wraz z rozwojem technologii jest duża możliwość nagrywania rozmów i to nie tylko za pomocą telefonu komórkowego. Faktycznie, jest bardzo dużo takich przypadków” - powiedział portalowi Prawo.pl Waldemar Urbanowicz, adwokat z kancelarii DT-Gujski Zdebiak.

Radca prawny dr Iwona Jaroszewska-Ignatowska, partnerka zarządzająca w People & Law Jaroszewska-Ignatowska Sarek-Sadurska Sp.k., powiedziała portalowi Prawo.pl, że nagrania rozmów rekrutacyjnych od wielu lat są częstym dowodem w sądach. Zazwyczaj pojawiają się w sprawach o nierówne traktowanie i dyskryminację w procesie rekrutacyjnym. Sądy pracy dopuszczają ten dowód, nawet jeśli został pozyskany przez kandydata nielegalnie, tj. bez zgody osoby, którą nagrywa.

„Osoby z zespołów rekrutacyjnych od lat wiedzą, że mogą być nagrywane przez kandydatów do pracy. Prowadzą rozmowy rekrutacyjne bardzo profesjonalnie, licząc się z ewentualnym nagraniem” - mówi dr Jaroszewska-Ignatowska cytowana przez portal Prawo.pl.

Dr Jaroszewska-Ignatowska dodaje, że kandydaci muszą pamiętać, że nawet jeśli sąd dopuści jako dowód w sprawie nagranie pozyskane bez zgody osoby nagrywanej, nie może być ono rozpowszechniane, np. w sieci społecznościowej.

Wakacje na giełdzie

„Gdyby tak się zdarzyło, osoby nagrane mogłyby żądać zaprzestania naruszeń ich dóbr osobistych, odszkodowania lub zadośćuczynienia. Mogłyby także żądać przysługującej im ochrony z tytułu niezgodnego z prawem przetwarzania ich danych osobowych. Głos, wraz z innymi informacjami, jakie zostaną przekazane w nagraniu, pozwala na zidentyfikowanie nagrywanej osoby. Z tego powodu jest daną osobową” - tłumaczy portalowi Prawo.pl dr Jaroszewska-Ignatowska.

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rektor UW chce zdobyć kapitał żelazny i emitować obligacje. „Na dobry początek przydałoby się 10 mld zł”
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
samsza
"Polskie Nagrania", ok.

Gdzie tantiemy ??
pypqneser
Można, a nawet trzeba.
miketheripper
Mi powiedziano "jak by co Pana u nas nie było". Te januszeksy można robić jak dzieci. I kolejna podkładka gotowa. Już z 8 mam albo i lepiej. Ten Bóg to mną mega inteligentnie steruje. Albo pokazuje głupców.
miketheripper
Dziwią się, że intel nie wszedł do Polski. Jak to kraj głupców to nie ma z kim pracować. I tu ma rację.
fiat126p
Rozmowa to tylko rozpoznanie i negocjacje. Nie powinna mieć znaczenia prawnego, znaczenie powinna mieć tylko spisana umowa.
" Sądy pracy dopuszczają ten dowód, nawet jeśli został pozyskany przez kandydata nielegalnie"
Dopuszczenie nielegalnie zdobytych dowodów powinno być zakazane lub być b. rzadkim wyjątkiem. Niestety
Rozmowa to tylko rozpoznanie i negocjacje. Nie powinna mieć znaczenia prawnego, znaczenie powinna mieć tylko spisana umowa.
" Sądy pracy dopuszczają ten dowód, nawet jeśli został pozyskany przez kandydata nielegalnie"
Dopuszczenie nielegalnie zdobytych dowodów powinno być zakazane lub być b. rzadkim wyjątkiem. Niestety jest niemal automatyczne i to jest patologia. Przypominam, że PiS przeforsował nawet przymus dopuszczania dowodów zdobytych nielegalnie.
Już pomijam, że nagrania zamiast być szybko usuwane gdy są niepotrzebne, są przechowywane "na pamiatkę". Kontrola tego nie istnieje. Zresztą w przypadku organów państwa nie jest dużo lepiej.
zoomek
"Rozmowa to tylko rozpoznanie i negocjacje. Nie powinna mieć znaczenia prawnego, znaczenie powinna mieć tylko spisana umowa."
No nie wiem. Przyrzeczenie ustne już nikogo nie obowiązuje? Można na ch*ma kłamać ile wlezie?
Co to za mentalność?

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki