WAŻNE

Czy Polska ma problem z mierzeniem inwestycji?

Ignacy Morawski2019-03-15 08:52założyciel SpotData.pl
publikacja
2019-03-15 08:52
YAY Foto

Słabość inwestycji w polskiej gospodarce to jedno z głównych zjawisk, które przykuwa uwagę ekonomistów w ostatnich latach – poza bardzo szybkim wzrostem gospodarczym i zmianami na rynku pracy. 

Pod koniec 2018 r. inwestycje były zaledwie o 2,3 proc. wyższe niż trzy lata wcześniej, mimo że PKB urósł w tym czasie o ponad 13 proc. To sprawiło, że udział inwestycji w PKB spadł w bardzo zaskakujący sposób. Pokazuję to na wykresie poniżej.

Intrygującą opinię na ten temat wypowiedział wczoraj prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński na konferencji Forum Bankowe. Jego zdaniem GUS… zaniża wartość inwestycji w gospodarce. Nie jest to opinia nowa, ale wypowiedziana przez prezesa banku publicznie nabiera znaczenia. Dokładnie Glapiński powiedział tak:

Z rosnącym zdumieniem obserwujemy statystykę, jeśli chodzi o poziom inwestycji w Polsce i według naszych dyskusji i analiz, poziom inwestycji jest wyższy niż odnotowuje to GUS. Dyskusyjna jest analiza, jeśli chodzi o leasing. Przychylamy się do opinii, że poziom inwestycji jest daleko wyższy niż pokazują to statystyki. Wykazywany niski poziom inwestycji przy tak wysokim wzrośnie PKB jest sprzecznością” (cytat za PAP).

Kliknij, aby przejść do interaktywnego wykresu / SpotData

Jego słowa są o tyle istotne, że NBP dysponuje bardzo rozbudowanymi zasobami analitycznymi i ma dobry wgląd w trendy w gospodarce. NBP otrzymuje też od GUS więcej informacji niż przeciętny obywatel. Co więcej, debata o inwestycjach ma bardzo duże implikacje dla rekomendacji dla polityki gospodarczej. Czy więc słabość inwestycji w Polsce jest iluzją statystyczną?

Nie mam na to pytanie naturalnie jednoznacznej odpowiedzi. Ale mam kilka uwag, które mogą naprowadzić nas na istotne problemy.

Po pierwsze, choć bardzo szybki wzrost PKB i niski wzrost inwestycji nie są zupełnie sprzeczne, to są zjawiskiem rzadkim. W ostatnich 20 latach w Unii Europejskiej na 220 przypadków trzyletniego wzrostu PKB o ponad 10 proc., tylko w 10 przypadkach inwestycje rosły tak słabo jak teraz w Polsce lub słabiej. Prawie wszystkie przypadki dotyczą tzw. nowych członków UE. Może rzeczywiście jest jakiś problem z mierzeniem nakładów na środki trwałe?

Po drugie, należałoby odpowiedzieć na pytanie, czy problem z mierzeniem inwestycji jest większy niż w przeszłości i większy niż w innych krajach UE? To pozwoliłoby lepiej ocenić obecną sytuację Polski w porównaniach historycznych i geograficznych. Glapiński sugeruje, że jest problem z wliczaniem leasingowanych maszyn do inwestycji – leasing bardzo szybko rósł w ostatnich latach, więc może być coś na rzeczy, że problem z liczeniem inwestycji się powiększył i wpłynął na szacunek dynamiki inwestycji.

Po trzecie, zaskakujące jest, że prezes NBP wyraża opinie, które nie mają poparcia w oficjalnych dokumentach analitycznych banku. Pytanie, dlaczego tak się dzieje? Dopiero co NBP opublikował duży Raport o Inflacji, gdzie jeden rozdział jest poświęcony inwestycjom. Nie ma tam słowa o problemach z ich mierzeniem, opisanych przez prezesa banku. Czy wątpliwości odnośnie inwestycji mają po prostu członkowie Rady Polityki Pieniężnej, czy też szersza grupa analityków w banku? Przekłada się to wprost na pytanie, czy uwagi Glapińskiego nie mają charakteru politycznego?

Sądzę, że zarówno NBP jak i GUS powinny udzielić opinii publicznej głębszej informacji na ten temat. 

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
założyciel SpotData.pl

Ignacy Morawski jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych ekonomistów rynkowych. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty odpowiedzialnego za analizy makroekonomiczne. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach prognostycznych, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez Narodowy Bank Polski i „Rzeczpospolitą”. Był również członkiem zespołu przygotowującego prognozy makroekonomiczne w Polskiej Akademii Nauk, pracował także w think tanku WiseEuropa. Karierę rozpoczynał jako reporter ekonomiczny „Rzeczpospolitej”. Jest absolwentem ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Rozwiń firmę z terminalem płatniczym

Rozwiń firmę z terminalem płatniczym

Advertisement

Komentarze (2)

dodaj komentarz
histeryk
No cóż, chyba trzeba aresztować GUS i przywrócić wskaźniki nakładów inwestycyjnych do takcih poziomiów, jakie najbardziej odpowiadają komitetowi centralnemu partii. Powinna to wszystko relacjonować TVP i powtórzyć w najbliższych miesiącach jakieś 500 razy, aby była pewność, że wszyscy wiedzą już jak jest naprawdę.
bt5
W Polsce jest kompletna ciemnota w zarządzaniu firmami. I stąd inwestycji jest niewiele, za to ciągłe zrzędzenie o braku rąk do pracy i potrzebie sprowadzania robotników z nie wiadomo skąd. To 5 lat temu byłem z firmy zachodniej na montażu lini pół automatycznej w tak słabym kraju jak Bułgaria , nie mogli znaleźć W Polsce jest kompletna ciemnota w zarządzaniu firmami. I stąd inwestycji jest niewiele, za to ciągłe zrzędzenie o braku rąk do pracy i potrzebie sprowadzania robotników z nie wiadomo skąd. To 5 lat temu byłem z firmy zachodniej na montażu lini pół automatycznej w tak słabym kraju jak Bułgaria , nie mogli znaleźć wykwalifikowanych doświadczonych operatorów to najzwyczajniej kupili linię gdzie obsługa to 3 osoby to szybkiego przyuczenia. A w Polsce be takim przypadku robi się wieczne niekończące się rekrutację i mędzi że nie można znaleźć pracowników. Glapinski nie ma racji, inwestycje w Polsce leżą, jeśli nawet jest nieuwzgledniany leasing to najczęściej przecież ta forma dotyczyła aut i to głównie wypasionych osobówek.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki