Nowy szef Banku Japonii dał do zrozumienia, że możliwe jest zerwanie z polityką ujemnych stóp procentowych. W reakcji na te słowa rentowność 10-letnich obligacji skarbowych osiągnęła najwyższy poziom od stycznia 2014 roku.


- Jeśli osądzimy, że Japonia może osiągnąć cel inflacyjny nawet po zakończeniu ujemnych stóp procentowych, zrobimy tak - powiedział prezes Banku Japonii Kazuo Ueda w wywiadzie udzielonym gazecie Yomiuri i cytowanym przez Reutersa. - Gdy już będziemy przekonani, że Japonia osiągnie trwały wzrost inflacji, któremu będzie towarzyszył wzrost płac, wtedy możemy wybrać różne opcje – dodał Ueda.
Obecnie główna stopa procentowa Banku Japonii wynosi -0,1% i pozostaje na niezmienionym poziomie od 2016 roku. Ponadto BoJ „drukuje” setki bilionów jenów, aby sztucznie zaniżać rentowności obligacji skarbowych. Ostatni drukarze świata od ponad roku są osamotnieni w prowadzeniu polityki ZIRP (czyli zerowych stóp procentowych) oraz QE (czyli ilościowego poluzowania monetarnego). We wszystkich dużych gospodarkach świata stopy procentowe są już wyraźnie wyższe od zera.
Japończycy słyną z tego, że gdy już się na coś uprą, to trudno ich od tego odwieźć. Tak też jest ze skrajnie ekspansywną polityką monetarną, którą bez osiągnięcia zamierzonych celów niezmiennie prowadzą od ponad dwóch dekad. Słowa prezesa Ueda brzmią tym bardziej kuriozalnie, że inflacja CPI w Japonii od kwietnia 2022 roku przekracza 2-procentowy cel Banku Japonii. Jak widać, cel został osiągnięty, ale polityka pozostała niezmieniona.
- Podczas gdy Japonia wykazuje kiełkujące pozytywne oznaki, osiągnięcie naszego celu jeszcze nie jest w polu widzenia – powiedział Kazuo Ueda w wywiadzie udzielonym gazecie Yomiuri.
Porzucenie reżymu zerowych stóp procentowych w Kraju Kwitnącej Wiśni byłoby epokowym wydarzeniem na rynkach finansowych. Te ostatnie przez poprzednie ćwierć wieku przyzwyczaiły się, że Japonia jest niewyczerpanym źródłem praktycznie darmowych pożyczek, a stopa procentowa w banku centralnym pozostaje w pobliżu zera bez względu na okoliczności.
Może się to jednak wkrótce zmienić, ponieważ prezes Ueda wspomniał końcówkę 2023 roku jako termin możliwego zakończenia ZIRP. Na taki scenariusz żywo zareagował rynek długu. Rentowność 10-letnich „samurajów” w poniedziałek poszła w górę o blisko 5 pb., sięgając w porywach niemal… 0,7% (słownie: siedmiu dziesiątych procenta). Wartość, która w normalnych krajach wywołuje uśmieszek politowania w przypadku Japonii jest najwyższa od niemal 10 lat. Dość powiedzieć, że po raz ostatni rentowność japońskich 10-latek przekraczała 1% w roku 2012, a 2% po raz ostatni widziano w roku 2006.




























































