Pracownicy serwisu ogłoszeniowego OLX poinformowali o próbach podszywania się pod ich markę. Uczulają: e-maile o treści "codziennie do zgarnięcia 10x 1000 zł" to nie żaden konkurs, tylko próba wyłudzenia danych.
Przykład wiadomości, jaką oszuści wysyłają "w imieniu" OLX, pokazał jeden z użytkowników serwisu ogłoszeniowego. W tytule e-maila czytamy obwieszczenie o konkursie, w którym rzekomo do wygrania jest 10 kart przedpłaconych o wartości 1000 zł każda. Żeby zgarnąć nagrodę, należy wykonać zadanie konkursowe, a w tym celu kliknąć we wskazany w treści wiadomości adres e-mail. I tutaj czytelnikowi powinna zapalić się pierwsza czerwona lampka.
Druga - na widok adresu nadawcy spreparowanej wiadomości. Noreply@olx.co.nf wprawdzie zawiera człon "OLX", co może uśpić czujność mniej świadomego użytkownika, jednak domena nie ma nic wspólnego z funkcjonującym na polskim rynku adresem "olx.pl".
Przedstawiciele serwisu potwierdzają: "E-mail nadawcy jednoznacznie wskazuje, że wiadomość nie pochodzi od nas (nie była wysłana z adresu w domenie olx.pl". Jednocześnie przypominają, że sama nazwa nadawcy nie oznacza jeszcze, że wiadomość faktycznie została wysłana przez taką osobę czy podmiot - można ją bowiem dowolnie modyfikować. Znacznie większą wagę należy przykładać do odczytywania do adresu, z którego wysłano wiadomość.
Kradzież tożsamości to coraz częstsze zjawisko w cyberprzestrzeni. Wykradane różnymi metodami informacje mogą być używane nie tylko do podszywania się pod osoby trzecie np. przy zaciąganiu pożyczek. Posłużyć mogą także do uzyskania dostępu do systemów bankowości internetowej, a tym samym - środków pieniężnych.

MW
































































