REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Co wolno ministrowi, to nie tobie, obywatelu

Krzysztof Kolany2013-11-12 06:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2013-11-12 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Ministerstwo Finansów właśnie zadłużyło nas na 60 mld jenów, czyli ok. 1,9 mld złotych. MF chwali się, że pożycza tanio. Tyle że władze ignorują ryzyko i objawiają skrajną hipokryzję, bo równocześnie zabraniają Polakom zadłużać się w obcych walutach.

Samuraje - polskie obligacje w jenach
Źródło: Thinkstock

8 listopada Ministerstwo Finansów poinformowało o emisji pięcio- (za 50 mld JPY) i siedmioletnich obligacji (10 mld JPY) denominowanych w jenach. Polskie "samuraje" zostały uplasowane przy bardzo niskiej rentowności: odpowiednio 0,67% i 0,91%. Dla porównania, gdyby MF chciało wyemitować analogiczny dług w Polsce, musiałoby się liczyć z kosztami grubo ponad 3%. Oszczędność na oprocentowaniu jest więc ewidentna i niebagatelna.

Zadłużaj się w walucie, w której zarabiasz

Zarządzający polskim długiem publicznym najwyraźniej zapomnieli o tej zasadzie. Chyba że polski rząd zaczął zbierać podatki od Japończyków i dysponuje stabilnym źródłem jenów. Bo jeśli nie, to naraża podatników na ryzyko kursowe: osłabienie złotego będzie oznaczało wyższe koszty zakupu jenów na wypłatę odsetek i końcową płatność kapitału. Nikt przecież nie jest w stanie przewidzieć, ile będzie kosztowała japońska waluta w roku 2018 czy 2020.


Listopadowa emisja "samurajów" przez rząd RP nie jest przypadkiem odosobnionym. Kolejni ministrowie finansów lekką ręką zadłużali nas za granicą. Na koniec sierpnia 2013 roku zobowiązania Skarbu Państwa denominowane w obcych walutach wynosiły w przeliczeniu 258,5 mld złotych, co stanowiło 30,7% rządowego długu publicznego. To wystawia kraj na spore ryzyko kursowe: wzrost ceny euro o 10% oznacza wzrost zadłużenia wyrażonego w PLN o 18,1 mld zł, co stanowi ok. 5% budżetu państwa.

Wakacje na giełdzie

Samuraje" - tak. Hipoteka w CHF - nie!

Czym jest ryzyko kursowe, na własnej skórze przekonali się posiadacze kredytów mieszkaniowych denominowanych we franku szwajcarskim. Osoby, które zadłużyły się w najgorszym możliwym momencie (czyli w sierpniu 2008 roku, gdy frank kosztował niespełna dwa złote), teraz mają do spłacenia dług nawet o dwie trzecie większy niż w momencie jego zaciągnięcia. I to pomimo 5 lat regularnego spłacania rat kredytowych!

To efekt umocnienia szwajcarskiej waluty połączonego z osłabieniem złotego. W skutek realizacji niekorzystnego scenariusza na rynku walutowym kilkaset tysięcy polskich rodzin zostało przywiązanych do ziemi niczym XVIII-wieczni chłopi pańszczyźniani. Ich dług wobec banku przekracza rynkową wartość nieruchomości, skazując na 20 czy 30 lat spłaty ogromnego długu lub konieczność zrealizowania kilkudziesięciu tysięcy złotych straty na różnicy kursowej. Ludzie ci mają do wyboru pracę dla banku aż do emerytury, albo jednorazowy kosztowny "wykup" wolności, albo ucieczkę za granicę.

Aby takie historie się nie powtórzyły (bo mogłyby zachwiać bezpieczeństwem polskiego systemu bankowego) Komisja Nadzoru Finansowego zdelegalizowała kredyty denominowane w walutach obcych. Banki - choć niechętnie - musiały się podporządkować woli KNF i praktycznie wycofały ofertę hipotek w euro czy franku.

Obostrzenia te nie dotyczą jednak Ministerstwa Finansów, które nie pyta podatników o zdanie i zadłuża nas w zagranicznych walutach: euro, dolarach, jenach i frankach szwajcarskich.

Struktura walutowa zadłużenia zagranicznego


Źródło: Ministerstwo Finansów. Stan na koniec sierpnia 2013 roku.

Jest to przejaw nie tyle podwójnych standardów, co wręcz hipokryzji władzy, która zabrania obywatelowi podjęcia "nadmiernego" ryzyka finansowego i lekką ręką nakłada na wszystkich podatników ryzyko walutowe. Bo to przecież my i nasi potomkowie będziemy spłacać zagraniczne długi III RP, a nie obecni decydenci.

Jako zwolennik wolności gospodarczej uważam, że każdy ma prawo zadłużać się w takiej walucie, w jakiej mu się spodoba. Byleby potem nie płakał i nie domagał się unieważnienia dobrowolnie zwartej umowy lub pokrycia strat przez kogoś innego. Równocześnie jako ekonomista zgadzam się z zasadą, żeby waluta naszych zobowiązań była taka sama, jak waluta, w jakiej uzyskujemy przychody, aby nie brać na siebie niepotrzebnego ryzyka.


»Polska zadłuża się w tempie 10 mld zł miesięcznie

Obawiam się, że MF popełnia ten sam błąd, co nieszczęśni frankowicze. Pożycza w jenach czy euro, dlatego że jest taniej i dzięki temu w tym roku, a być może też w przyszłym, trochę oszczędzi na obsłudze długu. Dokładnie tak samo myślały osoby zadłużające się w franku, gdy miesięczna rata była znacznie niższa niż w złotych. A teraz raty w złotych bywają niższe niż we franku. Tak właśnie kończy się myślenie na zasadzie "tu i teraz".

Krzysztof Kolany

Bankier.pl

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (23)

dodaj komentarz
~spekulantka
Minister Rostowski jest spekulantem.Jeden z przedstawicieli Credit Suisse tak mi powiedział w sierpniu 2011r.kiedy bez mojej zgody za złotówki które były zabezpieczeniem kredytu CS zakupił franki po 4,09.Zażądałam odwrócenia transakcji i właśnie wtedy dowiedziałam się, że jestem spekulantem, że za to co im zrobiłam,(nie chciałam Minister Rostowski jest spekulantem.Jeden z przedstawicieli Credit Suisse tak mi powiedział w sierpniu 2011r.kiedy bez mojej zgody za złotówki które były zabezpieczeniem kredytu CS zakupił franki po 4,09.Zażądałam odwrócenia transakcji i właśnie wtedy dowiedziałam się, że jestem spekulantem, że za to co im zrobiłam,(nie chciałam kupić ich złota) nie muszą ze mną przedłużyć umowy.CS nie podpowiada na reklamacje.
~Pentagon
Zgadzam się z panem Krzysztofem , w moiej opini to pan stoi twardo na ziemi, i jest jak najbardziej realistą, A realia są naprawdę nie ciekawe .W najbliższym czasie nastąpią w świecie finansowym takie zmiany że dolar na dolarze się nie utrzyma. Sęk w tym że ludzie nie lubią nie dobrych wiadomości. Ot co. Zastanawia mnie zaufanie Zgadzam się z panem Krzysztofem , w moiej opini to pan stoi twardo na ziemi, i jest jak najbardziej realistą, A realia są naprawdę nie ciekawe .W najbliższym czasie nastąpią w świecie finansowym takie zmiany że dolar na dolarze się nie utrzyma. Sęk w tym że ludzie nie lubią nie dobrych wiadomości. Ot co. Zastanawia mnie zaufanie do przodujacych przedrukowanych walut. Ale kraje brick się budzą !!!! Proponuje inwestorom wszelkiej maści zapiąć mocno pasy bezpieczeństwa.
~dfd
minister niech juz wypi erdala razem z calym PO banda złodzieji i nic wiecej
~dfd
minister niech juz wypierdala razem z calym PO banda złodzieji i nic wiecej
~dz
Caly ten artykol jak i komentarze pomijaja najwazniejsza rzecz. Nie odpowiadaja na pytanie dla kogo ten pejsik pracuje i jaki cel ma w gwaltownym zadluzaniu naszego narodu. Po co nas zadluza nawet jak to nie jest potrzebne i po co marnotrawi te srodki.
Dla kogo, to oczywiste - elity NWO.
Po co? Im szyciej zrobi nas niewolnikami
Caly ten artykol jak i komentarze pomijaja najwazniejsza rzecz. Nie odpowiadaja na pytanie dla kogo ten pejsik pracuje i jaki cel ma w gwaltownym zadluzaniu naszego narodu. Po co nas zadluza nawet jak to nie jest potrzebne i po co marnotrawi te srodki.
Dla kogo, to oczywiste - elity NWO.
Po co? Im szyciej zrobi nas niewolnikami elit tym wieksza zasluga sie wykaze a i nagroda wieksza bedzie - posada w duzym banku badz strukturach NWO.
Dlaczego sie spieszy? Niestey plany NWO trafiaja coraz mocniej na opor przebudzonych z glebokiego snu obywateli. Elity obawiaja sie ze prawo kreacji pieniadza zostanie im bezpowrotnie zabrane a oddane prawowitemu wlascicielowi, czyli spoleczenstwom.
Im wiecej ludzi zniewola do tego czasu tym wieksza wladze nad nimi miec beda.
~iwan
po pierwsze ministerstwo ma znacznie lepszych ludzi od szacowania ryzyka niż przeciętny kowalski który kupuje mieszkanko na kredyt w CHF

po drugie ministerstwo obsługuje kilkadziesiąt pożyczek więc ryzyka się w dużym stopniu znoszą bądź można je łatwo zabezpieczyć swap'ami

po trzecie ministerstwo nie jęczy na forach
po pierwsze ministerstwo ma znacznie lepszych ludzi od szacowania ryzyka niż przeciętny kowalski który kupuje mieszkanko na kredyt w CHF

po drugie ministerstwo obsługuje kilkadziesiąt pożyczek więc ryzyka się w dużym stopniu znoszą bądź można je łatwo zabezpieczyć swap'ami

po trzecie ministerstwo nie jęczy na forach że ma do spłacenia więcej niż pożyczyło więc chce dopłat rządowych tylko po prostu podnosi podatki :-)
~max
vincent to lebski gosciu bo jen idzie w dol.
~Gargamel
Jak widze ten nie kompetentny ryj to mi sie zygac chce
~bezrobotny głodny
rostoś, ja na ciebie paczeć ni moge... nomanie chce mi się... :/ poważnie. czekam na ten sądny dzień kiedy ciebie ktoś .... okradnie :) i staniesz się taki jak ja - bez forsy bez pracy bez przyszłości będziesz żyć o suchym pysku i będziesz marzyć by zdobyć pieniądze na bilet w jedną stornę na saksy :/ by tam Z GODNOŚCIĄ zdechnąć z głodu!
~qaduq
Ze zdziwieniem przyjąłem święte oburzenie . Przecież budowę drugiej Japonii trzeba od czegoś zacząć . Już Piłsudski liczył na pomoc Japończyków w wywołaniu ruchawki w Polsce , wprawdzie przeciw carskiej Rosji , ale zawsze . Spoko i nie ma sprawy . Wystarczy puścić obligacje polskiego rządu na rynek wewnętrzny w jenach z napisem ,Ze zdziwieniem przyjąłem święte oburzenie . Przecież budowę drugiej Japonii trzeba od czegoś zacząć . Już Piłsudski liczył na pomoc Japończyków w wywołaniu ruchawki w Polsce , wprawdzie przeciw carskiej Rosji , ale zawsze . Spoko i nie ma sprawy . Wystarczy puścić obligacje polskiego rządu na rynek wewnętrzny w jenach z napisem , tylko dla płacących podatki w Polsce , a rozejdą się jak świeże bułeczki . W przypadku realizacji zastrzegam sobie 50% praw autorskich , a pozostałe przelewam na redakcję Bankiera . Oby .

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki