REKLAMA

Co trzeci Polak nie doczeka emerytury

2012-05-17 06:00
publikacja
2012-05-17 06:00
Nie będzie referendum w sprawie wieku emerytalnego, a reforma reformy to kpina z 14,5 mln członków systemu. 1,5 mln rolników może za to spać spokojnie.

Do Kancelarii Premiera została przekazana nowa wersja projektu nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw. Projekt przewiduje stopniowe podwyższenie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn do 67 lat oraz wprowadza możliwość przejścia na częściową emeryturę przed osiągnięciem ustawowego wieku emerytalnego. Nie ma w nim jednak zapisów o płaceniu z budżetu państwa składek za kobiety przebywające na urlopach wychowawczych, które są ubezpieczone w KRUS, i samozatrudnionych. Regulacje dotyczące składek emerytalnych dla matek znajdą się w odrębnym projekcie, nad którym MPiPS dopiero zacznie pracować. Tak ustalili koalicjanci podczas emerytalnych negocjacji.



Władysław Kosiniak-Kamysz, minister pracy, zapowiedział, że projekt nowel izacj i ustawy podwy ższający wiek emerytalny powinien trafić do sejmu jeszcze w kwietniu. Poinformował, że ministerstwo przygotowuje projekt realizujący porozumienia PO-PSL dotyczący m.in. opłacania z budżetu składek emerytalnych za osoby wychowujące dzieci. Chodzi o samozatrudnionych, podlegających ubezpieczeniu rolniczemu lub nieubezpieczonych.

Kompromis władzy


– Kompromisowa propozycja PO-PSL w sprawie emerytur zakłada z jednej strony podwyższenie wieku emerytalnego, a z drugiej swobodę wyboru. Porozumienie w tej sprawie tworzy podstawy do tego, by system parlamentarny mógł doprowadzić do korzystnych dla ludzi i gospodarki rozstrzygnięć bez potrzeby odwoływania się do rozstrzygnięć w formie referendum – powiedział przed referendum wicepremier Waldemar Pawlak.

Ów kompromis korzystny dla Polaków w świetle danych dotyczących zdrowotności i oczekiwanej długości trwania życia to kpina ze statystyki. Dane dotyczące czasu szczęśliwego pobierania emerytury według Eurostatu (prognozy z 2010 roku) są dla Polaków przygnębiające. W porównaniu z obywatelami 9 innych krajów, nasi rodacy – obecnie i w przyszłości – będą się krócej cieszyć „dostatnim” życiem na emeryturze. Po przyjęciu zaproponowanego przez rząd Donalda Tuska ustawowego wieku emerytalnego 67 lat dla obu płci, co trzeci Polak i być może co dziesiąta Polka nie dożyje czasu, kiedy otrzyma emeryturę. Inne statystyki, oparte na „The World Factbook”, są dla nas jeszcze bardziej pesymistyczne. Statystyczny Francuz, Szwed, Hiszpan będzie żył na emeryturze kilkanaście lat, a Polak tylko cztery lata będzie cieszyć się emeryturą – tyle samo co Bułgar. I nie ma poza nimi innego statystycznego Europejczyka, który żyłby krócej.





Intuicyjny sprzeciw


Nie dziwi zatem, że aż 85 proc. Polaków sprzeciwia się propozycji wydłużenia wieku emerytalnego do 67 lat – wynika z opublikowanego sondażu przeprowadzonego przez Millward Brown SMG/KRC dla TVN 24. Z kolei 81 proc. badanych sprzeciwia się pomysłowi zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Im bliżej do podwyższenia wieku emerytalnego, tym mniej zwolenników obecnej propozycji pracy do 67 lat. W listopadowym sondażu TNS OBOP 80 proc. badanych sprzeciwiało się podniesieniu wieku emerytalnego, 16 proc. popierało ten pomysł, 4 proc. nie miało zdania. W lutym 2012 roku (jak wynika z badania Millward Brown SMG/KRC) już 85 proc. respondentów było przeciw, 14 proc. za, a 1 proc. nie miało zdania.

Zwolennicy ustalenia granicy wieku emerytalnego na 67 lat to z reguły zamożniejsi Polacy, którym powiodło się w transformacji, przedsiębiorcy, dobrze wykwalifikowani specjaliści, a także naukowcy, inteligencja, ludzie, którzy odziedziczyli jakieś majątki lub sami zdołali je zgromadzić. Oni nie boją się bezrobocia, a zarabiają na tyle dobrze, że cieszy ich oddalenie okresu, w którym będą musieli ograniczyć aktywność zawodową czy odejść z wysoko płatnych stanowisk. Przeciwnicy zmiany to osoby zarabiające średnią płacę krajową lub mniej, pracownicy najemni, zarówno fizyczni, jak i umysłowi, ale także „przedsiębiorcy”, którym kazano założyć działalność gospodarczą. Ale to nie jest elektorat Donalda Tuska, wiec niby dlaczego miałby się z nimi liczyć.

Wbrew umowie społecznej


Gdy wiek emerytalny zostanie podniesiony do 67 lat, to następne rządy go nie obniżą (twórcy reformy emerytalnej, która weszła w życie w od stycznia 1999 roku, zakładali, że zarówno kobiety, jak i mężczyźni będą przechodzić na emeryturę w wieku 62 lat). Decyzja o tym, czy mężczyźni będą przechodzić na emeryturę dwa, a kobiety siedem lat później, spowoduje zmiany w życiu zawodowym i osobistym przyszłych pokoleń.

Stopniowe podwyższanie wieku emerytalnego ma się rozpocząć od 2013 roku. Zgodnie z przyjętymi ustaleniami, co cztery miesiące wiek emerytalny byłby podwyższany o miesiąc, co oznaczałoby, że z każdym rokiem będziemy pracować dłużej o trzy miesiące. W ten sposób ustawowy wiek emerytalny (67 lat) w przypadku mężczyzn zostanie osiągnięty w 2020 roku, a w przypadku kobiet – w 2040 roku.

Zgodnie z projektem nowelizacji ustawy przygotowanej przez MPiPS prawo do częściowej emerytury miałyby 62-letnie kobiety z co najmniej 35-letnim stażem ubezpieczeniowym (okresy składkowe i nieskładkowe) oraz mężczyźni, którzy ukończyli 65 lat i mają co najmniej 40-letni staż ubezpieczeniowy. Częściowa emerytura stanowiłaby 50 proc. pełnej emerytury z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Świadczenie nie byłoby podwyższane do kwoty minimalnej emerytury. Po przyznaniu częściowej emerytury składki nadal byłyby waloryzowane, a kapitał początkowy zewidencjonowany na koncie ubezpieczonego w ZUS (aż do czasu ustalenia prawa do pełnej emerytury z tytułu osiągnięcia wieku emerytalnego). Podstawa obliczenia emerytury z tytułu osiągnięcia wieku emerytalnego byłaby natomiast pomniejszona o kwoty wypłaconej emerytury częściowej.

Prof. Tadeusz Szumlicz, ekspert od ubezpieczeń społecznych, SGH
Najważniejsze jest wyrównanie wieku przechodzenia na emeryturę, a nie podnoszenie go. Na samym początku reformy emerytalnej z 1999 roku zakładano, że nastąpi zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn do 62 lat. Gdyby tę zmianę wprowadzono ponad 10 lat temu, dziś nie byłoby problemu. Emerytury pomostowe też wprowadzono 10 lat później niż planowano. Po co straszyć ludzi wprowadzeniem granicy 67 lat? Należało systematycznie podnosić wiek emerytalny kobiet do 65 lat. Dłużej pracować niekoniecznie znaczy podwyższać wiek przejścia na emeryturę. Dziś realny średni czas przechodzenia na emeryturę wynosi w Polsce około 59 lat. Jest więc rezerwa, by wydłużyć efektywny czas pracy bez konieczności podnoszenia wieku emerytalnego, choć oczywiście zawsze będzie on niższy od nominalnego, z powodu uprawnień niektórych grup zawodowych do wcześniejszego otrzymywania świadczeń. Z obecną granicą wieku emerytalnego 65 i 60 lat plasujemy się mniej więcej w środku krajów Europy. Dziś wiek emerytalny wynoszący 67 lat dla obu płci faktycznie funkcjonuje w dwóch krajach – Norwegii i Islandii. Oba nie należą do Unii Europejskiej. W Szwecji wiek jest elastyczny, od 61 do 67 lat. Pamiętamy wprowadzanie reformy emerytalnej z 1999 roku i opowieści o tym, jak to emeryci będą opływać w dostatki i luksusowo spędzać jesień życia w tropikach. Po kilku latach okazało się, że za sprawą otwartych funduszy emerytalnych nasze emerytury będą mniejsze, a nie większe. Przydałoby się, aby przez wzgląd na tamte doświadczenia decydenci tym razem dobrze zapamiętali słynne słowa Lincolna, że można oszukiwać wszystkich przez pewien czas albo niektórych zawsze, ale nie da się ciągle oszukiwać wszystkich. I bardzo rzetelnie rozmawiali ze społeczeństwem.


Jak do tej pory ani premier, ani wicepremier Pawlak nie zająknęli się, co będzie z owym 50-proc. kapitałem, który nie zostanie skonsumowany przez kilka lat. Będzie waloryzowany? Inwestowany? Jakie instytucje będą wypłacać świadczenia emerytalne? Jak do tej pory panuje głucha cisza na temat zakładów emerytalnych, które miałyby zarządzać kapitałami emerytów. A czasu jest niewiele – od 2014 roku świadczenia z nowego systemu będą pobierać pierwsze roczniki mężczyzn.

Polskie realia


Dziś prawie 400 tys. ludzi powyżej 50. roku życia pozostaje bez pracy, zasiłku i stałych dochodów, a bezrobocie w tej grupie wiekowej zwiększyło się w 2011 roku o ponad 5 proc. Czy podniesienie wieku emerytalnego sprawi, że te problemy znikną? Można wątpić. Inicjatywa poprzedniego rządu, aktywizacja ludzi 50+, nie zwiększyła zatrudnienia w tej grupie wiekowej. Obecny minister pracy postanowił wydać 100 mln zł na aktywizację grupy 60+, ale nie na wprowadzenie takich zmian na rynku pracy, które zwiększyłyby popyt na tak posuniętych w latach fachowców.

A jaki przykład idzie z góry? W administracji państwowej zwalnia się pracowników około 60. roku ż ycia. Nagłośniono właśnie przypadek fotografa z kancelarii premiera – 60 lat, nagrody za udział w Word Press Foto – który został pozbawiony pracy, dokładnie wtedy, gdy jego pracodawca, premier, zapowiadał, że w tym wieku Polacy są pełnowar tościowymi pracownikami. Inny przypadek – podczas tegorocznych największych targów pracy w woj. pomorskim ofert dla osób w wieku 60+ było zaledwie kilka: murarz(!), hydraulik, spawacz. Już widzę, jak to dziarski 67-latek pnie się po rusztowaniach z wiadrem cementu. Z wielu analiz wynika, że wprowadzenie w życie podwyższonego wieku emerytalnego spowoduje nieznaczne zmiany na rynku pracy. W 2060 roku l iczba osób cz ynnych zawodowo będzie zaledwie o 1,5 mln większa (i to we wszystkich grupach wiekowych łącznie) niż gdyby pozostawiono obecny wiek przejścia na emeryturę bez zmian – 65 i 60 lat.

Ile pieniędzy na emeryturze


Wysokość emerytury w nowym systemie o zdefiniowanej składce zależy od tego, jak długo i ile oszczędzamy ora z jak długo będziemy pobierać świadczenie. Dzięki podniesieniu wieku wydłuża się okres oszczędzania i skraca czas pobierania świadczenia. Daje to podwójny efekt. Takie są przemyślenia obecnej ekipy rządzącej; minister finansów nie krył swojego zadowolenia z tego, że Polacy będą, użyjmy eufemizmu – krócej obciążać budżet.

Minister Rostowski zaciera ręce – będzie miał się czym chwalić. Zgodnie z załączoną do projektu oceną skutków regulacji, podwyższenie wieku emerytalnego da sektorowi finansów publicznych w 2013 roku 0,6 mld zł oszczędności, w 2014 roku – 2,4 mld zł, a w 2015 roku – 5,5 mld zł. W kolejnym roku zmiany mają przynieść finansom publicznym 10 mld zł, w 2017 roku – 18 mld zł, a już w 2018 roku – 26,4 mld zł. W latach 2019-2020 oszczędności wyniosą odpowiednio 35,2 mld zł i 48,7 mld zł. MPiPS ocenia, że skumulowane oszczędności do roku 2060 wyniosą ponad 600 mld zł.

Łukasz Piechowiak: Sprawdź, kiedy będziesz mógł przejść na emeryturę

Leszek Miller niemal z dumą stwierdził podczas jednego ze swoich barwnych wystąpień, że w pewnym znanym mu powiecie prawie żaden mężczyzna nie żyje 67 lat. Jaki sens zatem mają wszelkie wyliczenia, ile będzie wynosić emerytura, dla tego, kto jej nie doczeka?

Są jednak wielbiciele prognoz – jak wynika z wy l iczeń Piot r a Lewandowskiego, głównego ekonomisty IBS, kobieta urodzona w 1956 roku, która przejdzie na emeryturę rok później niż to przewiduje obecny system, otrzyma świadczenie wyższe o 10 proc. – zamiast 1,2 tys. zł dostanie 1362 zł. W tych wyliczeniach nie ma żadnego odkrycia! Twórcy reformy emerytalnej z 1999 roku przekonywali, że każdy rok pracy dłużej, powyżej 60 lat, to świadczenie emerytalne wyższe o 8-10 proc. Ale… zakładali, że do otwartych funduszy emer ytalnych będzie odprowadzanych 7,3 proc. pensji brutto, a nie – tak jak od maja 2011 roku – 2,3 proc. Wydłużenie okresu ak t ywności zawodowej wymusi konieczność dostosowywania się do zmieniających się potrzeb rynku pracy. „Czasy, w których można było przejść na emeryturę w zawodzie, z którym się wchodziło na rynek pracy, odeszły. (...) W ciągu kariery zawodowej będziemy nie tylko musieli się dokształcać, ale też zmieniać zawody” – uważa prof. Marek Góra z SGH, jeden z twórców reformy emerytalnej.

Zalecenia Komisji Europejskiej


Powiązanie wieku emerytalnego z długością życia, ograniczenie przywilejów mundurowych i uzależnienie wysokości składek emerytalnych płaconych przez rolników od osiąganych dochodów – zaleca Polsce Komisja Europejska. Oznaczałoby to, że na podnoszeniu go do 65 czy 67 lat się nie skończy. Z czasem będzie on musiał być dalej podnoszony, wraz dłuższym życiem Europejczyków. Warto jednak pamiętać, że w Polsce średnia długość życia jest krótsza niż w wielu innych krajach UE.

Rekomendacje KE znalazły się w tzw. białej księdze. „Największym wyzwaniem dla wszystkich państw członkowskich jest starzenie się ludności” – napisali we wstępie autorzy raportu. Jeżeli Europejczycy nie będą pracować dłużej i więcej oszczędzać na starość, to państwa nie udźwigną rosnących wydatków emerytalnych. Obecnie wydatki na ten cel wynoszą przeciętnie 10 proc. PKB w krajach należących do Unii, np. Irlandia wydaje na świadczenia emerytów 6 proc. PKB, a Włochy – 15 proc. W ostatniej dekadzie większość krajów członkowskich zaczęła przygotowywać systemy emerytalne na nadchodzące zmiany demograficzne. Ale dalsze reformy są konieczne także z powodu kryzysu ekonomicznego.

Dostosowanie prawa emerytalnego do zmian demograficznych to jedno z postanowień paktu na rzecz euro, który przed rokiem podpisała większość rządów UE, w tym Polska.

Małgorzata Dygas, Gazeta Bankowa
Źródło:
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (12)

dodaj komentarz
~Kamil
A nawet jeśli doczeka to ile pożyje za te nędzne grosze? Typowy przyszły dylemat emeryta? Wybór miedzy lekami, jedzeniem a opłatami. Bo wszystkiego na pewno nie da się pogodzić nie mówiąc o jakiś wczasach czy wycieczkach.
~xyz
Fajny artykuł, tylko kogo to interesuje? Najgorsze jest to, że nawet zwykli ludzie, których to dotknie nic z tym nie zrobią, a należałoby wyjść na ulicę, ale lepiej oglądać seriale.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~Brak
Ale syf ! A gdzie kontrola burka z MSP ???
~sl
Paradoksalnie dbałość o obywatela eurokratów jest idealnie zbieżna z ich poziomem myślenia na płaszczyźnie dobrostanu żab i płazów, emisji Co2, gromadzenia i oczyszczania ścieków nawet w gminach wiejskich górzystych.
Rzecz w tym, że rzeczywistość weryfikuje mądre i złe decyzje. A jak weryfikuje pomoc Grecji, Hiszpanii, Portugalii
Paradoksalnie dbałość o obywatela eurokratów jest idealnie zbieżna z ich poziomem myślenia na płaszczyźnie dobrostanu żab i płazów, emisji Co2, gromadzenia i oczyszczania ścieków nawet w gminach wiejskich górzystych.
Rzecz w tym, że rzeczywistość weryfikuje mądre i złe decyzje. A jak weryfikuje pomoc Grecji, Hiszpanii, Portugalii - obserwujemy już dzisiaj.
Na szczęście nie można zanegować biologii człowieka, a ta jest inna w każdym przypadku.
I czas zweryfikuje tą dotyczącą 67-67 , i ludziom ktoś powie -Przepraszam.
Obecni pomagierzy, zapewne wyprą się tego co zamierzali zrobić - jak dziś wypierają się OFE. A tutaj przecież zamysł jest dobry -tylko wykonanie szwankuje- i tylko z winy tych co to demontują.
~grom
Przecież w Polsce rządzi trójca
Obudzicie się Polacy wreście
W Watykanie 150 biskupów masońskich trzy loże.
Którzy naganiają ofiary do wora tacy jak Pieronek, i inni
Kapłan który mówi po Polsku jest przestępcą.
Żydzi ortodoksyjni trzęsą bankami świata.
Masoneria rozdaje monety i karty.
Czy nie słyszeliście
Przecież w Polsce rządzi trójca
Obudzicie się Polacy wreście
W Watykanie 150 biskupów masońskich trzy loże.
Którzy naganiają ofiary do wora tacy jak Pieronek, i inni
Kapłan który mówi po Polsku jest przestępcą.
Żydzi ortodoksyjni trzęsą bankami świata.
Masoneria rozdaje monety i karty.
Czy nie słyszeliście co powiedział minister odchodzący Niemiecki ze stanowiska.
Nie rządzi wybierany ani wybrany ale on jest kukłą na lejcach.
I obwarowany odpowiednimi nauczycielami.
A kler masoński mu w tej operacjo pomaga.
Stał się największą zarazą jaka ziemia nosi.
Dlatego czeka latka a się nie doczekacie.
A sami masoni to garstka
Najgorsze to warcholstwo co nas zaprzedali.
I są tak pewni że polaków mogą oszukać.

grom
~stary
Na razie nikogo to w Polsce nie interesuje, bo mało kto wyobraża sobie co będzie za 20 lat. Zatem to co uchwalają "mnie nie dotyczy", to po co mam sie denerwować. Polak obejrzy sobie serial i zobaczy że inni też mają kiepsko a czasem nawet gorzej, przeczyta w GW że jest Europejczykiem, i że za niższą emisję CO2 trzeba płacić.Na razie nikogo to w Polsce nie interesuje, bo mało kto wyobraża sobie co będzie za 20 lat. Zatem to co uchwalają "mnie nie dotyczy", to po co mam sie denerwować. Polak obejrzy sobie serial i zobaczy że inni też mają kiepsko a czasem nawet gorzej, przeczyta w GW że jest Europejczykiem, i że za niższą emisję CO2 trzeba płacić. I to jest eleganckie i nowoczesne. A że nie starczy mu na leczenie i życie dowie się już po pierwszych miesiacach otrzymywania emerytury. Ale wtedy zaprotestuje przy herbacie w Klubie Emeryta (jeśli jeszcze bedą). Protestować też nie ma po co, bo PiS ma takie samo pojęcie o dobru kraju jak i PO. Czyli żadne. Prawdziwą reformę należałoby zacząć od osądzenia polityków i ogłoszenia BANKRUCTWA kraju. Niestety nie ma kto tego zrobić, ani nie ma innych liczących się polityków na którym można by obecnych szkodnikow zamienić. Jjedynym pocieszeniem jest nadzieja że bedzie się "tym trzecim" i się nie doczeka efektów reform.
~Rekin oceanu
Jak można negocjować z bandytą?
Skazując jedna trzecia polaków na śmierć.
Są prace gdzie występuje wysokie zagrożenie mitogenne,rakotwórcze i taki człowiek może się stać zagrożeniem środowiska i ludzi.
Z wiekiem 67 lat.
To co czyni premier jest holokaustem nie negocjacją.
Pawlak nie zna sprawy albo jest tak podekscytowany
Jak można negocjować z bandytą?
Skazując jedna trzecia polaków na śmierć.
Są prace gdzie występuje wysokie zagrożenie mitogenne,rakotwórcze i taki człowiek może się stać zagrożeniem środowiska i ludzi.
Z wiekiem 67 lat.
To co czyni premier jest holokaustem nie negocjacją.
Pawlak nie zna sprawy albo jest tak podekscytowany władzą i rzadszą zysku.
Że nie widzi w tym tragedii.
rekin oceanu.
A Tusk niech mnie sprzątnie przez swoich agentów
Zabije i zniszczy.
Lepiej mi nie żyć niżeli patrzeć na takie okrucieństwa.
Ale czy mu dane będzie
Jak ci co na mnie rękę podnieśli
Nie ma ich między żywymi
GROM


~palekh
Musimy utrzymywać celebrytów, córki i synów polityków i całą armię przyszłych doktorów niejednokrotnie rehabilitowanych którzy w wieku 30-tu i więcej lat nie skalali się pracą. Kto ma ich utrzymać jak nie robotnik stojący jedną nogą w grobie ?
~xxx
...rząd igra z ogniem czyli z ludzmi, dziwi mnie tylko fakt ze spoleczenstwo tak dlugo nic nie robi, kiedy w koncu ludzie sie zjednocza przeciw wladzy....

Powiązane: Emerytury

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki