REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Co się dzieje z francuską armią? Ekspert: Ma teraz jedynie ok. 200 czołgów

2026-01-14 07:26
publikacja
2026-01-14 07:26

Siły Zbrojne Francji nie są w pełni dostosowane do prowadzenia długotrwałych działań zbrojnych we wschodniej Europie – wynika z najnowszego raportu Ośrodka Studiów Wschodnich. Jacek Tarociński z OSW wyjaśnił w rozmowie z PAP, że wynika to m.in. z braku rezerw sprzętowych i relatywnej lekkości wojsk lądowych.

Co się dzieje z francuską armią? Ekspert: Ma teraz jedynie ok. 200 czołgów
Co się dzieje z francuską armią? Ekspert: Ma teraz jedynie ok. 200 czołgów
fot. Philippe Wojazer / / Reuters

Francja jako państwo członkowskie NATO o jednym z największych potencjałów obronnych będzie odgrywała znaczącą rolę w obronie zbiorowej – również w kontekście potencjalnego zmniejszania zaangażowania militarnego USA w Europie – wynika z najnowszego raportu Ośrodka Studiów Wschodnich, do którego dotarł PAP.

Jak powiedział PAP jeden z autorów raportu, Łukasz Maślanka z Zespołu Bezpieczeństwa i Obronności w OSW, w ostatnich latach zauważono bardzo dużą zmianę retoryczną dot. polityki bezpieczeństwa Francji.

– W oficjalnych dokumentach strategicznych widać przejście z priorytetu utrzymywania stabilności w obszarach ważnych dla polityki Francji, jak Afryka, Indo-Pacyfik czy Bliski Wschód, do zagadnienia obrony zbiorowej w Europie – wyjaśnił. – Jest ona zauważalna zwłaszcza w aktualizacji Narodowego Przeglądu Strategicznego w 2025 r., w którym Rosję przedstawia się bezpośrednio jako potencjalnego agresora.

Duży wzrost nakładów na wojsko za Macrona

Maślanka zwrócił uwagę na znaczący wzrost wydatków wojskowych w ostatnich latach – od czasu, gdy prezydentem został Emmanuel Macron, przyjęto dwie ustawy o planowaniu wydatków wojskowych (Lois de programmation militaire, LPM – PAP), które wytyczają kierunek modernizacji i reform francuskich sił zbrojnych. Ustawa na lata 2019-2025 opiewała na 295 miliardów euro, natomiast ustawa na lata 2024-2030 – już na 413 miliardów euro.

Ekspert zaznaczył, że władze Francji chcą także przyspieszenia wzrostu wydatków, tak by LPM 2024-2030 zrealizować do końca kadencji Macrona, czyli do 2027 roku. Przeszkodą jest jednak brak większości parlamentarnej, który skutkował niemożnością uchwalenia budżetu na rok 2026. Barierą w dalszym podwyższaniu wydatków wojskowych jest też sięgający 115 proc. PKB dług publiczny.

Czego brakuje francuskiej armii

Jak wynika z raportu OSW, choć Siły Zbrojne Francji wyróżniają się na tle europejskich państw NATO – są jedyną w pełni ekspedycyjną armią zdolną do szybkiego rozmieszczenia i zaopatrywania znacznych sił poza granicami swojego kraju – nie są jednak w pełni dostosowane do prowadzenia działań zbrojnych, np. w Ukrainie. I, pomimo deklaracji politycznych i zmian w dokumentach strategicznych, nie planuje się ich znaczącej rozbudowy czy zerwania z ekspedycyjnym charakterem wojsk lądowych na rzecz dostosowania ich do wyzwań prowadzenia potencjalnej operacji obrony zbiorowej na wschodniej flance NATO.

Jacek Tarociński z OSW wyjaśnił w rozmowie z PAP, że siły zbrojne Republiki Francuskiej przez ostatnie dwie dekady były nastawione niemal wyłącznie na operacje reagowania kryzysowego poza granicami Europy. – Są to siły o bardzo wysokiej gotowości, zdolne przerzucić żołnierzy w krótkim czasie na dalekie odległości; jednak jest to okupione relatywną lekkością tych sił – zaznaczył.

Brak rezerw sprzętowych

Inherentną słabością – w opinii eksperta – francuskich sił zbrojnych jest brak możliwości prowadzenia długotrwałych operacji obronnych z racji na brak rezerw sprzętowych i relatywną lekkość wojsk lądowych opartych na trakcji kołowej, co ma duże znaczenie w kontekście obrony zbiorowej.

– Choć w porównaniu do innych wojsk Europy oferują dużą elastyczność i wysoki stan gotowości, to nie posiadają rozbudowanego parku pancernego. Francja ma teraz jedynie ok. 200 czołgów – wyjaśnił. – Na ten moment nie są w stanie prowadzić przez długie miesiące czy lata operacji obronnych w warunkach takich, jakie mamy w Ukrainie, czy jakie mogłyby się wydarzyć we wschodniej Europie przy potencjalnej konfrontacji NATO–Rosja – dodał.

Siłą francuskich Sił Zbrojnych jest za to, jak wynika z raportu OSW, marynarka wojenna, która należy obecnie do najsilniejszych w Europie, oraz francuskie lotnictwo, które jest jedną z największych sił powietrznych.

– Francja posiada jedyny poza Stanami Zjednoczonymi lotniskowiec o napędzie atomowym, do tego ma całą plejadę mniejszych niszczycieli i fregat. Tak silna marynarka posiada możliwości utrzymywania stałych patroli bojowych, czy to na Morzu Północnym, czy na Śródziemnym – powiedział Tarociński.

Z kolei francuskie lotnictwo, według raportu OSW, dysponuje niemal pełnym spektrum możliwości (z wyjątkiem zdolności do zwalczania wrogiej obrony powietrznej SEAD), łącznie z rozpoznaniem, planowaniem i wykonaniem precyzyjnych konwencjonalnych lub nuklearnych uderzeń na duże odległości.

Prężenie nuklearnych muskułów

Ponadto, jak zaznaczył Maślanka, Francja próbuje również podkreślić swoje możliwości w obronie zbiorowej Europy poprzez demonstrowanie swojego potencjału nuklearnego. Ekspert przypomniał, że w ubiegłym roku m.in. doszło do zacieśnienia współpracy między Francją a Wielką Brytanią – jedynymi europejskimi mocarstwami nuklearnymi poza Rosją – czego efektem jest wzajemna koordynacja polityki planowania nuklearnego oraz zwiększona współpraca w czasie ćwiczeń bezpieczeństwa.

– Te wydarzenia mają nam dać do zrozumienia, że Francja i Wielka Brytania będą w stanie bronić Europy w wymiarze nuklearnym. Jest to oczywiście bardzo znaczący krok z politycznego punktu widzenia, ale raczej nie doprowadzi on do budowy jakiegoś europejskiego systemu odstraszania nuklearnego. Francja zbyt mocno podkreśla w swojej doktrynie suwerenność swoich sił nuklearnych – dodał Maślanka.

Z kolei Tarociński, pytany o kwestie modernizacji francuskiej armii, ocenił, że przez ostatnie dekady Francja zaniedbała aspekt prowadzenia konfliktu z równorzędnym przeciwnikiem. Choć – w opinii eksperta – zaczęło się to zmieniać, to nie ma „ani chęci politycznej, ani przestrzeni budżetowej, by wojsko dokonywało zmian także ilościowych, a nie tylko jakościowych”.

Brakuje budowania nowych formacji

– Kupują nowe systemy przeciwpancerne czy drony, ale nie widzimy powstawania nowych formacji, takich jak brygada czy nawet pododdziały, jak pułki, bataliony. Mamy głównie do czynienia z przemieszaniem i reorganizacją już istniejących struktur, aby były one bardziej zoptymalizowane do prowadzenia operacji obrony zbiorowej – wyjaśnił Tarociński.

Kluczową datą we francuskiej polityce bezpieczeństwa jest, według raportu OSW, rok 2027, gdy odbędą się wybory prezydenckie. Zwycięstwo kandydata Zjednoczenia Narodowego (RN; partia Marine Le Pen – PAP) może oznaczać znaczącą zmianę; ugrupowanie to wzywa do zniesienia części sankcji nałożonych na Rosję, sceptycznie podchodzi do dostaw uzbrojenia i sprzętu wojskowego na Ukrainę oraz – wzorem władz Węgier i Słowacji – apeluje o jak najszybsze zawieszenie broni w wojnie rosyjsko-ukraińskiej.

Łukasz Maślanka zwrócił jednak uwagę na znaczenie zmiany pokoleniowej w RN, która może mieć długofalowy wpływ na jej prorosyjskość i nastawienie do wydatków wojskowych.

– Wśród młodych deputowanych czy eurodeputowanych RN są też politycy otwarcie krytykujący Rosję i uważający, że jeśli Francja nie powinna być zaangażowana w pomoc wojskową dla Ukrainy, to przynajmniej powinna mocno stać przy swoich sojusznikach z NATO, także po to, żeby utwierdzać niezależność i suwerenność Francji wobec Stanów Zjednoczonych – wyjaśnił.

Jak dodał ekspert, także obecny lider tego ugrupowania, Jordan Bardella, jest znacznie mniej kojarzony z poglądami prorosyjskimi niż Marine Le Pen.

– Gdyby rzeczywiście kandydat Zjednoczenia Narodowego został prezydentem, Francja prawdopodobnie dążyłaby do zacieśnienia więzi wojskowych z Wielką Brytanią, pogorszeniu za to uległyby stosunki z Niemcami. Być może Francuzi szukaliby także jakiegoś porozumienia z państwami Europy Środkowej, w tym także z Polską, no i oczywiście z populistycznymi sojusznikami z Węgier, Czech, Słowacji. Ale to wszystko zależy także od sytuacji międzynarodowej, statusu wojny w Ukrainie, polityki administracji amerykańskiej – zaznaczył Maślanka.

Stosunki polsko-francuskie

Na pytanie o stosunki francusko-polskie Tarociński podkreślił, że oba kraje uczestniczą razem w programie ELSA (European Long-Range Strike Approach) i od dwóch lat starają się rozwijać wspólnie systemy uderzeń dalekiego zasięgu odpalanych z lądu, czyli pocisków manewrujących.

– Francuskie technologie są tutaj niezbędne do tego, aby Europa posiadała suwerenne zdolności do obrony powietrznej – podkreślił ekspert.

Jak dodał, pod koniec 2022 r. Polska i Francja zawarły także kontrakt na dwa satelity obserwacyjne; Francuzi posiadają także takie satelity w konstelacji z Włochami.

– Ani Polska, ani Francja, ani Włochy nie potrzebują kilkunastu satelitów do obserwacji całej Ziemi, tylko kilku do sprawdzania naszego skrawka planety. Ale pojedynczy satelita musi okrążyć całą planetę i czasem będzie znajdował się nad Europą, a czasem nad Seszelami – więc łącząc tutaj siły i różne satelity, jesteśmy w stanie znacząco obniżyć koszty obserwacji i skrócić czas ponownego pojawienia się satelity nad naszym obszarem zainteresowania – wyjaśnił Tarociński.

W opinii ekspertów Polska powinna poprzez współpracę z Francją szukać okazji do wzmocnienia własnego przemysłu zbrojeniowego – np. za pośrednictwem przyjętego kilka tygodni temu Europejskiego programu inwestycji w dziedzinie obronności (EDIP). EDIP zakłada dotacje dla współpracujących ze sobą przemysłów państw członkowskich, chcących wzmocnić produkcję czy budować nowe linie produkcyjne; budżet programu opiewa na 1,5 mld euro, a jego czas obowiązywania ograniczono do 31 grudnia 2027 r.

Według Maślanki polskie i francuskie firmy mogłyby także częściej ubiegać się wspólnie o granty z Europejskiego Funduszu Obronnego EDF-u, które przeznaczone są na badania i prace doświadczalne z zakresu przemysłu zbrojeniowego.

– Polska w tych programach była do tej pory relatywnie nieobecna – zaznaczył Maślanka. – Z całą pewnością w interesie PGZ-u i także w interesie prywatnych firm zbrojeniowych jest zabieganie o wspólną współpracę i wspólne granty, by unowocześnić polską zbrojeniowość.

Agata Gutowska (PAP)

agg/ bst/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (8)

dodaj komentarz
mirek6504
Na te 200 czołgów wystarczy 200 dronow no może 205 po €500 ,,,
to_i_owo
"Te wydarzenia mają nam dać do zrozumienia, że Francja i Wielka Brytania będą w stanie bronić Europy w wymiarze nuklearnym."

Dobry żart tynfa wart
hylobiusnews
Dodatkowe pytanie: kto za to trójkolorowe truchło, gardzące obywatelami, bijące ich na ulicach, napychające miasta przybyszami z innych krajów będzie walczył?
Za co francuz ma oddawać życie?
polonu
nikt nikogo się nie boi tylko podżegacze do wojny z za oceanu z małymi czapeczkami wpychają Europę w wojnę i to z kim no z Rosją kto rozpętał 2-gą wojne jakie plakaty wisiały za okupacji orle nosy , po co Francji czołgi . najwięcej nakręcają do wojny tam gdzie mało czapeczkowi sprawują władzę jak w Polin wszystkie kluczowe stanowiska nikt nikogo się nie boi tylko podżegacze do wojny z za oceanu z małymi czapeczkami wpychają Europę w wojnę i to z kim no z Rosją kto rozpętał 2-gą wojne jakie plakaty wisiały za okupacji orle nosy , po co Francji czołgi . najwięcej nakręcają do wojny tam gdzie mało czapeczkowi sprawują władzę jak w Polin wszystkie kluczowe stanowiska w życiu politycznym społecznym gospodarczym. .
samsza
Niemcy zaczęli się zbroić bo się Polska zbroi, boją się tego bardziej niż Putina.
A Francuzi zaczęli się bać zbrojącego się sąsiada, tak to idzie.
men24a
Te 200 czołgów i tak trafi do Polski.
Wszystkie największe armie świata pozbywają się tego złomu. Czy Israel i USA na Iran najechał czołgami, Trump na Wenezuelę czołgami schwytał Marudo?
Czołgami to można najechać Palestynę czy Luxemburg
katzpodola
Juz w 1940 roku pokazali jak silna jest ich armia
hylobiusnews
Nie było tak źle. Jak ich Adolf pobił, to ilość czołgów mu się zdublowała.
Więc francja wcale nie miała słabej armii.
Ale dowództwo i rządzący....

Powiązane: Francja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki