REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na Giełdzie

    Ceny obuwia wzrosły najszybciej od 20 lat. Co to mówi o gospodarce?

    Ignacy Morawski2021-06-16 08:43główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
    publikacja
    2021-06-16 08:43

    Fakt, że ceny obuwia wzrosły w maju najszybciej od 20 lat, pozornie mógłby przejmować tylko producentów i firmy handlowe z branży obuwniczej. Udało się przerzucić część kosztów zamknięcia sklepów na klientów, co poprawia rentowność firm, ale to zjawisko o szerszych konsekwencjach. Część wzrostu może wynikać tylko z efektów pandemii, ale część może być wynikiem trwałego odwrócenia trendów deflacyjnych na rynkach wielu towarów. Trendów, które trwały od 20-30 lat.

    W maju ceny obuwia wzrosły o 3,1 proc. rok do roku. Ostatni raz taki wzrost zanotowano na początku lat 2000. Założę się, że mało kto nawet pamięta, jaki model butów wtedy nosił.

    Ceny obuwia wzrosły najszybciej od 20 lat. Co to mówi o gospodarce?
    Ceny obuwia wzrosły najszybciej od 20 lat. Co to mówi o gospodarce?
    fot. Maxim Apryatin / / Shutterstock

    Drożeją nie tylko buty — także ceny odzieży rosną znacznie szybciej niż w przeszłości. Drożeje też sprzęt RTV i komputery. Są to zjawiska, które nie były obserwowane od wielu, wielu lat. Większość towarów konsumpcyjnych w ostatnich 20 latach systematycznie taniała z dwóch powodów. Pierwszy to wzrost wydajności w przemyśle. Drugi to spadek kosztów pracy wynikający z relokacji dużej części produkcji do krajów Azji.

    fot. / / Puls Biznesu

    Ktoś może zapytać, jak to możliwe, że towary taniały, skoro na przykład iPhone kosztuje dziś 5000 zł, a 10 lat temu kosztował 1500 zł? Otóż zmiany cen liczy się tylko poprzez porównanie towarów o identycznych lub podobnych cechach. Telefon z określonymi parametrami, który 10 lat temu kosztował 1500 zł, dziś pewnie byłby wart kilkadziesiąt złotych (o ile w ogóle byłby na rynku — technologia się zmienia i sprzętów ze starymi technologiami raczej się nie sprzedaje, a mowa tylko o towarach nowych). To byłaby miara spadku cen.

    Podam przykład. Dziś iPhone 12 kosztuje około 5000 zł. Za rok iPhone 13 może kosztować około 5500 zł, ale iPhone 12 będzie już kosztował 4000 zł. Do inflacji liczonej przez GUS wejdzie spadek ceny tego telefonu o 20 proc. Dlaczego? Ponieważ wzrost cen wynikający z poprawy technologii nie jest inflacją, lecz realnym rozwojem. Poprawa parametrów telefonu oznacza poprawę jakości produktu, a więc wzrost realny. Nie będę już wchodził w kontrowersje dotyczące tego, jak dokonuje się porównań cen w czasie, bo to temat na oddzielny tekst.

    Podobnie jest z wieloma towarami trwałymi i półtrwałymi. Z butami też. Ogółem chodzi o wszystkie towary, które są albo oparte na technologiach ulegających szybkiemu postępowi, albo na międzynarodowym systemie produkcji. One taniały, ponieważ wzrost wydajności umożliwia ich tańszą produkcję lub produkcję coraz bardziej zaawansowanych modeli. A ponadto przy produkcji cały czas zatrudnia się coraz tańszych pracowników, przenosząc proces wytwarzania do coraz tańszych krajów.

    Teraz deflacja cen wielu towarów się zatrzymała. Zdrożały buty, odzież, sprzęt RTV. Dlaczego? Niektóre przyczyny odpowiedzialne za wzrost cen towarów są związane tylko z pandemią. W czasie odmrożenia gospodarki firmy mają znacznie większą niż zwykle łatwość w przerzucaniu kosztów na klientów, ponieważ klienci wykazują większe zrozumienie — nie odwracają się od producentów, którzy zmienili istotnie cenę. Ponadto zaburzenia w dostawach międzynarodowych sprawiły, że ceny surowców i materiałów znacznie się zwiększyły.

    Niektóre przyczyny wzrostu cen mogą mieć jednak trwały charakter, związany ze zmianami w globalnej gospodarce. Od 40 lat firmy produkcyjne systematycznie przenosiły produkcję do coraz tańszych krajów. Najpierw Europa Środkowa, później Chiny, później Indonezja, później Bangladesz itd. Liczba pracowników dostępnych dla producentów bardzo szybko rosła przez kilka dekad, ale teraz to się zmienia. Przede wszystkim w wielu krajach zaczyna się recesja demograficzna. Ponadto w wielu wyraźnie przyspieszają wynagrodzenia, a pula krajów, gdzie można przenieść produkcję, się skurczyła. Niektórzy liczyli, że po Chinach i Bangladeszu wielką fabryką świata będzie Afryka. Ten kontynent chyba jednak nie spełni wszystkich pokładanych w nim nadziei, nawet jeżeli dokonuje wyraźnego postępu gospodarczego.

    Pewnie jest jeszcze za wcześnie na stawianie dużych tez odnośnie zmian we wpływie globalizacji na ceny, ale jedna na pewno jest możliwa — deflacja towarowa dobiega końca. Byłby to kolejny czynnik, poza ogromną stymulacją fiskalną, niskimi stopami procentowymi i zmianami w sile przetargowej pracowników w krajach rozwiniętych, który może trwale podnieść inflację.

    Źródło:
    Przeczytaj w Pulsie Biznesu
    Dostałeś fałszywą fakturę w KSeF? Wyjaśniamy, jak zareagować i co grozi wystawcy
    Ignacy Morawski
    Ignacy Morawski
    główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

    Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (5)

    dodaj komentarz
    demeryt_69
    Czy ta 'analiza' uwzględnia ceny obuwia dla tzw. służb mundurowych?
    prezestak
    Koszt transportu z Chin wzrost o ponad 500 procent w pół roku. Im tańsze badziewie tym większy wzrost ceny
    demeryt_69
    Ciekawe czy chodzi o ceny obuwia sportowego z Chin jak na focie do tego tekstu.
    jpelerj
    Mówi, że ujawnił się popyt odroczony po pandemii. Nie trzeba.
    hfjdj
    I wykupili wszystek obuwie wyprodukowany podczas pandemii? Nic z tego. To koszty.

    Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki