REKLAMA

Inflacja w Polsce trzyma się mocno, a może jeszcze wzrosnąć

Michał Żuławiński2021-06-15 10:05, akt.2021-06-15 12:36analityk Bankier.pl
publikacja
2021-06-15 10:05
aktualizacja
2021-06-15 12:36
Inflacja w Polsce trzyma się mocno, a może jeszcze wzrosnąć
Inflacja w Polsce trzyma się mocno, a może jeszcze wzrosnąć
fot. Bartosz Ksiezak / / Forum

W maju inflacja w Polsce wyniosła blisko 5 proc., choć była nieco niższa, niż pierwotnie sądzono.

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w maju 2021 r. w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku wzrosły 4,7 proc. - wynika z komunikatu Głównego Urzędu Statystycznego.

Wynik ten jest wyraźnie wyższy niż w kwietniu (4,3 proc.), marcu (3,2 proc.) i lutym (2,4 proc.) oraz nieco niższy od oczekiwań analityków (4,8 proc.), którzy bazowali na wstępnych danych GUS-u opublikowanych dwa tygodnie temu. Względem poprzedniego miesiąca koszyk dóbr konsumpcyjnych podrożał o 0,3 proc.

Zaprezentowane dziś przez GUS dane wskazują, że w ubiegłym miesiącu inflacja w Polsce była identyczna jak w lutym 2020 r., czyli w czasie przedpandemicznego szczytu. Wyższe wyniki ostatnio notowano w listopadzie 2011 r.

W porównaniu do maja 2020 r. towary zdrożały o 4,1 proc., zaś usługi o 6,8 proc. Dla porównania miesiąc wcześniej towary drożały o 3,6 proc., zaś usługi o 6,8 proc. rocznie.

Nawet odzież podrożała

W maju 2021 r. żywność i napoje bezalkoholowe podrożały o 1,7 proc., napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe o 1,8 proc., użytkowanie mieszkania i nośniki energii o 6 proc., a wyposażenie gospodarstwa domowego o 3 proc.

Wśród innych kategorii, w górę także zdrowie (2,6 proc.), łączność (6,6 proc.), rekreacja i kultura (5,7 proc.), edukacja (5,8 proc.) oraz restauracje i hotele (5 proc.) i inne towary i usługi (1,6 proc.). Na plus wyszła nawet kategoria „odzież i obuwie” (0,8 proc.), która w ostatnich miesiącach najczęściej cechowała się ujemną dynamiką. Najmocniej w górę poszła natomiast obniżająca w pierwszych miesiącach roku inflację kategoria transport (19,5 proc.), co ma związek z wyższymi cenami paliw niż przed rokiem.

- W porównaniu z miesiącem analogicznym poprzedniego roku wyższe ceny w zakresie transportu (o 19,5%) oraz mieszkania (o 5,3%) podniosły ten wskaźnik odpowiednio o 1,62 p. proc. i 1,32 p. proc. – dodaje GUS.

W dzisiejszym raporcie GUS-u znajdziemy też informacje o wzrostach cen w węższych kategoriach produktów i usług. Liderujące w ubiegłym miesiącu usługi finansowe (47,6 proc. r/r w kwietniu i tylko 3,9 proc. r/r w maju ) już nie prowadzą, co jest efektem zmiany bazy (rok temu byliśmy już po fali podwyżek w bankach wywołanej obniżką stóp procentowych. Obecnie najwyższą dynamiką roczną cechują się paliwa (33 proc., z czego benzyna 34 proc., diesel 29,5 proc., a LPG 39,9 proc.). oraz wywóz śmieci (26,9 proc.). Wyraźnie droższy niż przed rokiem był także drób (18,5 proc.).

Inflacja została obliczona zgodnie z wagami bazującymi na strukturze wydatków polskich gospodarstw domowych w 2020 r. Więcej na ten temat pisaliśmy w marcu, gdy GUS prezentował nowy skład „koszyka inflacyjnego”. Z kolei więcej na temat tego, jak w ogóle mierzona jest inflacja pisaliśmy w artykule „Jak GUS mierzy inflację? Statystycy wyjaśniają”.

Zdaniem ekonomistów, w najbliższych miesiącach inflacja kształtować będzie się w przedziale 4,5-5 proc. lub nawet przekroczy tę drugą granicę. Takiego zdania jest m.in. Eugeniusz Gatnar z Rady Polityki Pieniężnej.

ING BSK: inflacja w Polsce szybko nie spadnie

Inflacja w Polsce szybko nie spadnie. Zakłócenia w łańcuch dostaw mogą potrwać nawet do przyszłego roku – napisali ekonomiści ING Banku Śląskiego w komentarzu do wtorkowych danych GUS o inflacji.

„GUS w finalnym odczycie zrewidował szacunek inflacji CPI za maj do 4,7 proc. r/r z 4,8 proc. w szybkim szacunku. Nie zmieniły się czynniki odpowiadające na przyspieszenie inflacji względem kwietnia. To wciąż paliwa z uwagi na niską bazę z ubiegłego roku i żywność. Wkład inflacji bazowej co prawda nie wzrósł, ale pozostał bardzo wysoki, z inflacji rocznej CPI na poziomie 4,7 proc. r/r około 2,2 pp to wkład inflacji bazowej. Naszym zdaniem roczne tempo wzrostu inflacji bazowej było bliskie 4,0 proc., a więc nieco wyższe od kwietnia (3,9 proc. r/r)” – napisano w komentarzu ekonomistów ING Banku Śląskiego do wtorkowych danych GUS o inflacji.

Wskazali oni, że dane GUS pokazały utrzymującą się wysoką inflację w sektorze usług, która wyniosła 6,8 proc., czyli tyle co w kwietniu. Wzrosła inflacja cen towarów, do 4,1 proc. r/r z 3,6 proc. w kwietniu. To m.in. efekt wyższych cen mebli, pewnie w związku z rosnącymi cenami surowca, ale też i cen obuwia – ocenili ekonomiści ING BSK.

„Uporczywie wysoka inflacja bazowa skłoniła nas jakiś czas temu do rewizji prognoz CPI w górę. Szacujemy, że inflacja CPI w tym roku wyniesie średnio 4,3 proc. r/r, a w przyszłym 3,8 proc. r/r. Uważamy, że ryzyko podwyższonej inflacji widzi też RPP, choć na razie dominuje pogląd o przejściowym tego charakterze. Naszym zdaniem inflacja w Polsce szybko nie spadnie. Zakłócenia w łańcuch dostaw mogą potrwać nawet do przyszłego roku, a wtedy już nierównowagę między popytem i podażą będą dodatkowo wzmacniać odbicie konsumpcji gospodarstw domowych i keynesowskie impulsy w Polsce z unijnego Programu Odbudowy i Polskiego Ładu” – napisano w komentarzu.

Zdaniem ekonomistów ING BSK, efektem może być utrzymanie się wysokiej inflacji bazowej przez dłuższy okres oraz jej przyspieszenie pod koniec 2022 r.

Przypomnieli oni stanowisko prezesa NBP Adama Glapińskiego, według którego ścieżka normalizacji polityki pieniężnej powinna być konwencjonalna, a więc powinna zacząć się od ograniczenia programu skupu aktywów, po czym mogą nastąpić podwyżki stóp procentowych. Aby do tego doszło, potrzebne jest potwierdzenie w danych ożywienia PKB i pojawienie się presji popytowej w CPI - wskazali.

„Uważamy, że wyższą ścieżkę CPI i PKB pokaże już lipcowa aktualizacja projekcji NBP. Naszym zdaniem jednak dopiero listopadowa aktualizacja prognoz przez Bank ugruntuje przekonanie w Radzie o trwałości ożywienia w Polsce. Na konieczność powrotu PKB do poziomu sprzed pandemii wskazywał ostatnio J.Kropiwnicki z RPP. Z kolei z wypowiedzi G.Antyparowicz wynika, że przy lipcowej aktualizacji projekcji Rada wciąż musi brać pod uwagę ryzyko pesymistycznego scenariusza” – napisali w komentarzu ekonomiści ING BSK.

Ich zdaniem, w listopadowych prognozach powinna się pojawić „kwantyfikacja w CPI dodatkowej presji popytowej z Polskiego Ładu”. Zostaną one wygenerowane - jak wskazali - przez zapowiedziane zmiany, których celem jest zwieszenie dochodów do dyspozycji Polaków, zwłaszcza gospodarstw domowych o niższych wynagrodzeniach i wyższej skłonności do konsumpcji.

„Na istotność listopadowej projekcji dla decyzji w zakresie polityki pieniężnej wskazał też ostatnio dotychczas mocno gołębi w RPP E.Łon. Dlatego podtrzymujemy opinię, że podwyżka stóp już w listopadzie jest możliwa” – prognozują ekonomiści ING Banku Śląskiego.

Pekao: inflację zwiększają ceny transportu i koszty użytkowania mieszkań

Największy wpływ na inflację miały ceny transportu oraz koszty związane z użytkowaniem mieszkania – napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do wtorkowych danych GUS. Ich zdaniem wysoka inflacja pozostanie z nami na dłużej.

„Największy wpływ na wzrost cen w ujęciu rocznym miały ceny transportu (ok. 1,7 pkt proc), co było związane z wysokim wzrostem cen paliw (33,0 proc. r/r) przy niskiej bazie odniesienia z 2020 r., oraz koszty związane z użytkowaniem mieszkania (ok. 1,2 pkt. proc.), które uwzględniają m.in. podwyżki cen administrowanych z początku roku, majową podwyżkę cen gazu oraz wzrost opłat wodno-kanalizacyjnych i opłat za wywóz śmieci w maju. Maj przyniósł także dalszy wzrost rocznego tempa wzrostu cen żywności (1,3 proc. r/r, wobec wzrostu o 0,7 proc. r/r w kwietniu). W porównaniu do kwietnia wyraźnie wzrosły ceny mięsa drobiowego (6,2 proc. m/m)” – napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do wtorkowych danych GUS.

Zwrócili uwagę, że w kategoriach bazowych wyraźne wzrosty widoczne były w branżach, które otwierały się po znoszeniu obostrzeń epidemicznych. Ceny w restauracjach i hotelach wzrosły o 0,9 proc. m/m, krajowa turystyka zorganizowana podrożała o 1,3 proc. m/m, usługi związane z kulturą o 2,3 proc. m/m, a usługi szpitalne i sanatoryjne o 7,4 proc. m/m. Wskazali też na spadki cen w ujęciu miesięcznym, które objęły m.in. łączność (tańszy sprzęt telekomunikacyjny) oraz turystykę zorganizowaną za granicą.

„Za wzrost inflacji CPI względem kwietnia o 0,4 pkt proc. odpowiadało wyższe roczne tempo wzrostu cen paliw (ok. 0,3 pkt proc.) oraz dalsze odbicie rocznego tempa wzrostu cen żywności (ok. 0,1 pkt proc.). Na bazie dostępnych danych szacujemy, że inflacja bazowa z wyłączeniem cen żywności i energii pozostała w maju zbliżona do kwietniowego poziomu (3,9 proc. r/r)” – napisano w komentarzu Banku Pekao.

Zdaniem ekonomistów tego banku, wysoka inflacja pozostanie z nami na dłużej.

„Prognozujemy, że w najbliższych miesiącach inflacja CPI pozostanie w przedziale 4,5-5,0 proc. r/r (bliżej dolnej granicy). RPP ze spokojem przyjmuje ostatni wzrost inflacji, jednak jeżeli najbliższe dwie projekcje inflacyjne wskażą na ryzyko utrwalenia się wzrostu cen na wysokim poziomie w średnim terminie, to należy się liczyć z reakcją ze strony polityki pieniężnej” – stwierdzili ekonomiści Banku Pekao.

Santander: inflacja w maju wyznaczyła tegoroczny szczyt

Inflacja wyznaczyła w maju tegoroczny lokalny szczyt, ale w dalszej części roku pozostanie zapewne powyżej 4 proc. i raczej nie obniży się też istotnie w 2022 r. – poinformowali ekonomiści Santander Bank Polska w komentarzu do wtorkowych danych GUS.

„Inflacja wzrosła w maju do 4,7 proc. r/r z 4,3 proc. r/r w kwietniu, z czego aż za 0,3 pkt. proc. przyrostu odpowiadał efekt niskiej bazy w cenach transportu – roczna dynamika cen paliw i usług transportowych wyraźnie wzrosła, chociaż w obu kategoriach ceny spadły m/m. Jednak pozostałe 0,1 pp przyrostu stopy inflacji jest też interesujące, ponieważ prawdopodobnie stały za nimi efekty łagodzenia pandemicznych restrykcji” – napisali ekonomiści Santander Bank Polska.

Zwrócili oni uwagę, że dynamika cen usług – choć wysoka, bo na poziomie 6,8 proc. – pozostała stabilna, za to widać zmiany w innych kategoriach.

„Przyśpieszać zaczęły ceny towarów (4,1 proc. r/r w maju wobec 3,6 proc. r/r w kwietniu). Ceny żywności przyśpieszyły do 1,7 proc. r/r z 1,2 proc. r/r po wzroście o 0,6 proc. m/m, którego źródłem były przede wszystkim wyższe ceny mięsa, w szczególności wołowiny (+0,7 proc. m/m) i drobiu (+6,2 proc. m/m); te pierwsze to efekt otwierania restauracji i w efekcie odbudowy popytu, drugie to niedobory podażowe (związane z ptasią grypą)” – ocenili ekonomiści Santandera.

Oczekują oni, że wzrost cen żywności będzie przyspieszać w kolejnych miesiącach.

„Ceny usług związanych z kulturą i rekreacją wzrosły w maju o 0,4 proc. m/m, choć zwykle w tym miesiącu występował spadek. Mogło to być po części spowodowane zdjęciem restrykcji na świadczenie usług, jednak w znacznym stopniu do wzrostu przyczyniły się też ceny abonamentów RTV (+3,0 proc. m/m), których nie wiążemy z łagodzeniem obostrzeń. W restauracjach i hotelach ceny poszły w górę o 0,9 proc. m/m, najszybciej jak na maj od ponad 10 lat. To wynik otwarcia lokali gastronomicznych po miesiącach zamknięcia oraz silnego popytu” – napisano w komentarzu.

Ekonomiści Santander Bank Polska przewidują, że inflacja utrzyma się powyżej poziomu 4 proc.

„Szacujemy, że w maju inflacja bazowa wyniosła 4,0 proc. r/r wobec 3,9 proc. poprzednio. Naszym zdaniem majowy odczyt mógł wyznaczyć szczyt inflacji, ale dynamika CPI z dużym prawdopodobieństwem pozostanie powyżej 4 proc. w kolejnych miesiącach tego roku a w 2022 r. prawdopodobnie nie spowolni” – napisano w komentarzu.

PIE: w czerwcu inflacja powinna być niższa

"Inflacja w maju prawdopodobnie osiągnęła najwyższy poziom w tym roku. Kolejne miesiące przyniosą spadek dynamiki cen paliw oraz inflacji bazowej" - ocenił Michał Gniazdowski z zespołu makroekonomii PIE. Według analityka czasowo można się spodziewać wyższych cen usług związanych z rekreacją i gastronomią.

PIE zwrócił uwagę, że finalny szacunek GUS wskazuje, iż inflacja w maju wzrosła do najwyższego poziomu w tym roku. Jak wyjaśnił Gniazdowski, "odpowiada za niego głównie wysoka dynamika cen paliw" - w maju wyniosła ona 33 proc. "To również efekt dalszego wzrostu cen żywności – dynamika wzrosła z 1,2 do 1,7 proc. rdr" - dodał.

Według szacunków PIE inflacja bazowa spadła w maju z 3,9 do ok. 3,7 proc. rdr. Podkreślono, że wysokie dynamiki cen widać w przypadku usług związanych z kulturą i rekreacją oraz gastronomią. "To efekt otwierania gospodarki – usługi te aktywnie odbudowują się po zniesieniu obostrzeń" - wyjaśnił Gniazdowski. Według niego wyższe ceny przez pewien czas będą rekompensować straty poniesione w czasie pandemii.

PIE prognozuje, że w czerwcu inflacja rozpocznie trend spadkowy – wzrost cen powinien spowolnić do około 4,5 proc. "Będzie to efekt mniejszego wzrostu cen paliw, które jednak do końca roku będą systematycznie podwyższać wskaźnik średnio o 1 pkt." - wskazano.

Zdaniem Gniazdowskiego stopniowo obniżać się będzie inflacja bazowa, ale jej spadek rekompensować ma przyspieszający wzrost cen żywności. "Będzie to efekt m.in. dynamicznego wzrostu cen zbóż na globalnych rynkach rolnych" - wskazał. W opinii PIE, do końca roku inflacja CPI będzie przekraczać górną granicę celu NBP - 3,5 proc.

Michał Żuławiński/PAP/Magdalena Jarco/ms/ pad/

Źródło:
Michał Żuławiński
Michał Żuławiński
analityk Bankier.pl

Redaktor prowadzący działu Rynki Bankier.pl. Wraz z zespołem śledzi bieżące wydarzenia na polskiej giełdzie i globalnych rynkach finansowych, analizuje dane gospodarcze z kraju i ze świata, monitoruje politykę banków centralnych itp. Miłośnik nowych technologii, zarówno w obszarze mediów, jak i szeroko pojętego inwestowania. Laureat nagrody specjalnej w konkursie dla dziennikarzy ekonomicznych Narodowego Banku Polskiego im. Władysława Grabskiego. Tel: 604 678 518

Tematy
Temperatura skacze, nagroda wzrasta! Otwórz konto i odbierz nawet 350 zł!

Temperatura skacze, nagroda wzrasta! Otwórz konto i odbierz nawet 350 zł!

Advertisement

Komentarze (24)

dodaj komentarz
jenak
Ciekawe, czy jeszcze działają antytrustowe urzędy? Czy to już kompletnie przeżytek? I stąd tyle zła na świecie.
volksempfanger
Jak mówił klasyk: wiedz że coś się dzieje!
marxs
o cholera niedobrze wzrosły ceny butów i odzieży to niechybny znak nadchodzącej w III RP apokalipsy polityczno-gospodarczej o której tu od dawna PISzę
jenak
Nawet Chińczyk zrozumiał, że nie będzie produkował za makulaturę lewactwa. Został tylko Bangladesz.
bankster-kreator
"Boom na hipoteki. Jak teraz dostać (dobry) kredyt? Webinar Bankier.pl" - właśnie na to czekałem latami. Na taki artykuł sponsorowany na bankierze o dokładnie takim tytule dodatkowo bez możliwości komentowania. Właśnie wyznaczyliśmy szczyt cenowy nieruchomości 2021r. śmiało ogłosić koniec hossy. Pozdrawiam "Boom na hipoteki. Jak teraz dostać (dobry) kredyt? Webinar Bankier.pl" - właśnie na to czekałem latami. Na taki artykuł sponsorowany na bankierze o dokładnie takim tytule dodatkowo bez możliwości komentowania. Właśnie wyznaczyliśmy szczyt cenowy nieruchomości 2021r. śmiało ogłosić koniec hossy. Pozdrawiam tych samodzielnie myślących.
bankster-kreator
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Boom-na-hipoteki-Jak-teraz-dostac-dobry-kredyt-Darmowy-webinar-Bankier-pl-8128216.html
zosia3005
Jamie Dimon kontra Prezes Glapiński - kto się myli ?!
https://www.bankier.pl/wiadomosc/JP-Morgan-zbroi-sie-w-gotowke-Czekamy-na-okazje-8133508.html
Największy amerykański bank „siedzi na gotówce” w oczekiwaniu na pojawienie się okazji inwestycyjnych. Prezes giganta uważa, że wyższa inflacja zmusi Rezerwę Federalną
Jamie Dimon kontra Prezes Glapiński - kto się myli ?!
https://www.bankier.pl/wiadomosc/JP-Morgan-zbroi-sie-w-gotowke-Czekamy-na-okazje-8133508.html
Największy amerykański bank „siedzi na gotówce” w oczekiwaniu na pojawienie się okazji inwestycyjnych. Prezes giganta uważa, że wyższa inflacja zmusi Rezerwę Federalną do podwyżek stóp procentowych.
- Mamy mnóstwo gotówki i będziemy bardzo cierpliwi, ponieważ sądzę, że istnieje szansa na to, że inflacja będzie czymś więcej niż tylko przejściowym zjawiskiem – powiedział w czasie poniedziałkowej wirtualnej konferencji Jamie Dimon, wieloletni prezes JP Morgan Chase & Co.
iluminata
W takim tempie do 2023 mamy ze złotówy confetti.
Akurat połączy się to z milionami zgonów poszczepiennych w Polsce.
Ciekawe czasy będą i wyjątkowe okazje inwestycyjne dla kumatych!
Na logiczne myślenie covidian już nie liczę. Liczę jedynie czas do ich zgonów.

Ja już dawno większość majątku poza
W takim tempie do 2023 mamy ze złotówy confetti.
Akurat połączy się to z milionami zgonów poszczepiennych w Polsce.
Ciekawe czasy będą i wyjątkowe okazje inwestycyjne dla kumatych!
Na logiczne myślenie covidian już nie liczę. Liczę jedynie czas do ich zgonów.

Ja już dawno większość majątku poza złotówką mam.
fakty
Dziś dla Polaków śmiertelnym zagrożeniem są szczepionki, kiedyś to była kanalizacja. Polecam Ci wiekopomne dzieło : "Kanalizacya miasta Warszawy jak narzędzie judaizmu i szarlateneryi w celu zniszczenia rolnictwa polskiego i wytępienia ludności słowiańskiej nad Wisłą". Tak, tak, Twój przodek wydał na świat Dziś dla Polaków śmiertelnym zagrożeniem są szczepionki, kiedyś to była kanalizacja. Polecam Ci wiekopomne dzieło : "Kanalizacya miasta Warszawy jak narzędzie judaizmu i szarlateneryi w celu zniszczenia rolnictwa polskiego i wytępienia ludności słowiańskiej nad Wisłą". Tak, tak, Twój przodek wydał na świat taką książkę, na pewno byś się z nim dogadał. A na chorobę najlepsze 3 zdrowaśki w piecu. Prawda ?
iluminata odpowiada fakty
Nie bez powodu mówi się przecież Warszawiw od Tel Awiw-Jafa!

Jak można w ogóle porównywać architekturę do trucizny?
Co do rolnictwa to jest już bardzo mocno wyniszczone, a liczba ludności słowiańskiej redukowana.
Cała nadzieja w Rosji i Białorusi. Na Polin już nie ma co liczyć, ani upadlinę...

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki