REKLAMA

Chwyty marketingowe sprzedawców. Lepiej kupować w internecie?

Hanna Hylińska2011-09-15 06:00
publikacja
2011-09-15 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Celem sprzedawcy jest to, by klient kupił produkt. Nieważne, czy jest to suszarka do włosów, kwiaty doniczkowe, ubrania czy kosmetyki. Wielu klientów stale nabiera się na sztuczki serwowane przez handlowców. A może lepiej świadomie zastosować wobec siebie kilka sztuczek... przed monitorem komputera?

Zarówno małe sklepy, jak i duże markety stosują różne sposoby, by nakłonić klienta do zrobienia zakupów. Często nawet uświadomieni klienci nabierają się na proste chwyty i sięgają po produkt, którego nie potrzebują lub który niepotrzebnie nadweręży domowy budżet.

Przemyślana ekspozycja produktów


Pierwszym i najczęstszym sposobem zwrócenia uwagi klientów asortyment jest odpowiednie ułożenie towaru na półkach. Ekspozycja towaru ma istotne znaczenie, ponieważ to, co znajduje się na wysokości wzroku klienta, zauważane jest w pierwszej kolejności. Towary zajmujące niższe i wyższe półki zazwyczaj cieszą się mniejszym zainteresowaniem.

Podejść klienta podstępem


Sklepy i punkty handlowo-usługowe kierują naszą uwagę na produkty poprzez ich ułożenie, odpowiednie wyeksponowanie i kolory. Jednym słowem dbają, byśmy w pierwszym momencie zobaczyli towar, a później go dotknęli, ewentualnie posłuchali. Drogerie i sklepy z zapachami i kosmetykami radzą sobie dodatkowo, działając na nasz węch. Delikatne, a czasami intensywne zapachy przyciągają przechodzących klientów. Jesteśmy kuszeni – zapach świeżo zmielonej kawy zachęca do chwili odpoczynku i spróbowania latte czy podniesienia ciśnienia szybkim espresso.

Podczas zakupów dużą rolę odgrywa także muzyka. Optymistyczna, dynamiczna, energiczna – często podświadomie wprawia nas w dobry nastrój, co może się przełożyć na dokonanie zakupów. Muzyka jest dostosowana do konkretnego miejsca: w sklepie z kosmetykami do aromaterapii zazwyczaj usłyszymy muzykę relaksacyjną i rozluźniającą, w sklepie z odzieżą dla młodzieży – dynamiczną, wyrazistą, a w sklepie z biżuterią – subtelną i stonowaną.

Spróbujesz, posmakujesz, kupisz




Tanie kupowanie
Kolejnym zmysłem, na który sklepy, kawiarnie, restauracje chętnie wpływają, jest smak. Degustacje to popularna forma zwiększenia sprzedaży. Degustujemy artykuły spożywcze, soki, kawę, czasem nawet alkohol. Degustacje często są połączone z informacją o promocji – 2+1, 50% taniej czy więcej za mniej. Klient skuszony próbką chętniej sięgnie po produkt, który poznał, niż po coś, czego smak jest dla niego zagadką.

Drogerie i perfumerie też zachęcają klientów do testowania oferowanych produktów. Próbki dołączane do zakupionych perfum mają na celu ponowne zwabienie klienta i wyrobienie w nim poczucia, że produkt, którego próbkę otrzymał (krem, fiolka perfum, kosmetyki kolorowe), jest mu potrzebny. Jednocześnie klienci wiążą nadzieję z kolejną wizytą w sklepie – jeśli zostali obdarowani, to są duże szanse, że kolejnym razem także otrzymają dodatki.

Nawet ustawienie półek i rozłożenie towaru w sklepie nie jest przypadkowe. Pieczywo, owoce, warzywa, nabiał – produkty, po które najczęściej wyruszamy na zakupy, nie są widoczne tuż przy wejściu do hipermarketu. Trzeba przejść przez całą halę, mijając kosmetyki, sprzęt AGD i RTV, zabawki dla dzieci czy słodycze. I tym sposobem, idąc tylko po jedną rzecz, łatwo wyjść z całym koszykiem zakupów.

Zastanów się, czego potrzebujesz


Praca sprzedawcy polega na takim zareklamowaniu towaru, by był on kupowany. Handlowcy mają różne sposoby na uzyskanie takiego efektu – jedni w uprzejmy i subtelny sposób przedstawiają zalety danego produktu, inni zaś usilnie próbują sprzedać cokolwiek, nie zważając na potrzeby klienta. Tymczasem na zakupach nie powinnyśmy być do niczego zmuszani, a podjęte przez nas decyzje powinny być przemyślane. Jeśli spędzanie czasu w sklepach i unikanie sztuczek wywierających potrzebę posiadania jest zbyt męczące, pomyślmy o e-zakupach.

Zrób sobie market w pokoju


Rosnącą w siłę alternatywą dla klasycznych zakupów są transakcje przez internet. Ich podstawową zaletą jest oszczędność czasu. Ponadto w prosty sposób, we własnym tempie możemy porównywać oferty, by wybrać tę najatrakcyjniejszą cenowo. Nie jesteśmy też nagabywani przez sprzedawców.

Nawet przed monitorem możemy wczuć się w atmosferę realnego handlu. Włączamy odpowiednią muzykę, parzymy ulubioną kawę lub zapalamy kadzidełko, rozkładamy wybrane towary w sąsiadujących okienkach przeglądarki i już czujemy się jak w markecie. Sami wybieramy, które efekty marketingowe mają na nas oddziaływać.

Zakupów w sieci nie trzeba się bać. Sklepy często dają możliwość zwrotu zakupionego towaru lub wymiany na inny. Konsument korzystający z internetu ma swoje prawa, z których może skorzystać w razie sporów. I tylko niektórym zabraknie atrakcyjnej hostessy...

Hanna Hylińska
Bankier.pl
Źródło:
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~polwielki
moim zdaniem artykuł wyssany z palca i napisany w 15 minut

Powiązane: Zakupy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki