Chińska Państwowa Komisja Rozwoju i Reform, już drugi raz w tym roku podwyższyła ceny detaliczne benzyny i diesla w Państwie Środka. Na reakcję w Europie nie trzeba było długo czekać. Na giełdzie w Frankfurcie akcje motoryzacyjnego koncernu BMW AG traciły tuż przed godziną 13:00 ponad 5 proc.
Dyrektor departamentu ds. rudy żelaza w BHP Billiton Ian Ashby powiedział australijskim dziennikarzom, że dostrzega słabnący popyt ze strony Chin, który wynika ze zwalniającej gospodarki kraju. Na giełdzie w Londynie odnotowywano spadek kursu miedzi o prawie 2 proc., co przekładało się na taniejące akcje miedziowego giganta na warszawskim parkiecie.
O godzinie 13:00 najważniejsze parkiety Europy Zachodniej traciły w granicach 1-1,3 proc. Brytyjski FTSE100 zniżkował o 1,07 proc., francuski CAC40 o 1,23 proc., a niemiecki DAX 1,3 proc. Na tym tle WIG20 nie wypadał najgorzej - tracił zaledwie 0,7 proc.
Na amerykańskim rynku nie pojawi się dzisiaj zbyt dużo ważnych odczytów gospodarczych. O 13:30 opublikowany zostanie odczyt wydanych pozwoleń na budowę domów w lutym (prognoza wzrost z 682 do 690 tys.) oraz ilość rozpoczętych budów domów (prognoza utrzymanie 699 tys.). O 17:45 będzie miało miejsce publiczne wystąpienie szefa Rezerwy Federalnej.
O 13:00 kontrakty terminowe na główne amerykańskie indeksy traciły 0,5-0,6 proc.
Krzysztof Gołdy
Bankier.pl































































