Chiny nałożyły sankcje na 28 osób z administracji byłego prezydenta USA Donalda Trumpa, w tym na byłego sekretarza stanu Mike'a Pompeo - poinformowało w nocy ze środy na czwartek czasu lokalnego ministerstwo spraw zagranicznych w Pekinie.


Sankcje zostały nałożone za "szalone działania, które poważnie ingerowały w wewnętrzne sprawy ChRL" - uzasadnił chiński resort spraw zagranicznych.
"Tym osobom i członkom ich najbliższej rodziny nie wolno wjeżdżać na terytorium Chin, Hongkongu i Makau. Oni oraz firmy i instytucje z nimi powiązane mają również zakaz prowadzenia interesów z Chinami" - oświadczyło MSZ.
Nałożenie sankcji już dwa dni temu zapowiadała rzeczniczka chińskiego MSZ Hua Chunying tłumacząc, że dotyczą one "szkodliwych działań związanych z Tajwanem". Pekin wyrażał już wcześniej stanowczy sprzeciw wobec ogłoszonej niedawno decyzji USA o zniesieniu obowiązujących od 1979 roku ograniczeń w kontaktach z Tajwanem.
Administracja Trumpa zaostrzyła w ostatnich miesiącach działania przeciwko ChRL, nakładała cła na chiński eksport i sankcje na chińskie firmy i urzędników Komunistycznej Partii Chin (KPCh), zarzucając im m.in. wykorzystywanie pracy przymusowej Ujgurów, ograniczanie obiecanej autonomii Hongkongu, kradzież amerykańskiej technologii i nieuczciwe praktyki handlowe.

Na początku stycznia szef chińskiego MSZ Wang Yi mówił, że relacje chińsko-amerykańskie mierzą się z „bezprecedensowymi trudnościami”, ale otwiera się dla nich „nowe okno nadziei” w związku z prezydenturą Joe Bidena.
Administracja Bidena: Te sankcje są "cyniczne i bezproduktywne"
W środę,w momencie zaprzysiężenia Bidena, Chiny ogłosiły sankcje za "kłamstwa i oszustwa" , a także za "szalone działania, które poważnie ingerowały w wewnętrzne sprawy ChRL" przeciwko byłemu sekretarzowi stanu USA Mike'owi Popmpeo i 27 innych czołowym przedstawicielom administracji Donalda Trumpa.
"Nałożenie tych sankcji w Dniu Inauguracji jest, jak się wydaje, próbą wykorzystania podziałów partyjnych (w USA)" - oświadczyła rzeczniczka nowej NSC Emily Horne.
"Amerykanie z obu partii powinni skrytykować te bezproduktywne i cyniczne posunięcia. Prezydent Biden spodziewa się współpracy przywódców obu partii, aby umożliwić Ameryce wyprzedzenie Chin" - dodała.
Pompeo w ostatnich tygodniach urzędowania ogłosił cały szereg posunięć przeciwko Chinom a w ub. wtorek oskarżył Pekin o "ludobójstwo i zbrodnie przeciwko ludzkości" wyrządzone muzułmańskim Ujgurom.
Rzecznik chińskiego MSZ nazwał te posunięcia "papierowymi" a Pompeo określił jako "klauna".
zm/ ap/ jm/






























































