Niespełna tydzień temu przywódcy krajów UE przyjęli tzw. pakiet klimatyczny, który zakłada redukcję emisji CO2 o 40% do 2030 roku. Od razu podniosły się głosy, że decyzja nie ma sensu, ponieważ podobnych kroków nie podejmują inni najwięksi emitenci - Chiny i USA. Tymczasem Pekin zamierza ograniczyć zanieczyszczenie powietrza o 40%... w dwa tygodnie.
Duże chińskie miasta należą do najbardziej zanieczyszczonych na świecie - smog poważnie utrudnia życie codzienne mieszkańców i przybyłych do Państwa Środka turystów. Za dwa tygodnie w Pekinie ma się odbyć szczyt APEC, na który zjadą przywódcy krajów Azji i Pacyfiku. Dla chińskich władz spotkanie jest kolejnym wyznacznikiem znaczenia i roli kraju, dlatego wszystko musi być zapięte na ostatni guzik. A uciążliwy smog nie jest najlepszą wizytówką.
Aby pozbyć się kompromitującego problemu, rząd zdecydował się na podjęcie drastycznych kroków. Danego dnia w okresie od 3 do 12 listopada po pekińskich drogach będą mogły poruszać się tylko samochody o parzystych lub nieparzystych tablicach rejestracyjnych, a od 7 do 12 listopada potrwają sześciodniowe wakacje pracowników sektora publicznego, których zachęca się do wyjazdu z miasta. Ma się to przyczynić do znacznego ograniczenia ruchu drogowego w stolicy.
Na tym jednak nie koniec: od czerwca zamknięto 300 fabryk w rejonie Pekin-Tiencin-Hebei, a kolejne mają wstrzymać lub ograniczyć produkcję w trakcie szczytu. Zdaniem analityków może to skutkować zmniejszeniem produkcji przemysłowej o 0,5 p.p. w październiku i listopadzie. Szczególnie dotknięty ma być sektor stalowy w sąsiadującej z chińską stolicą prowincji Hebei.
Podobne kroki podejmowano już przy okazji innych ważnych wydarzeń, które odbywały się w Państwie Środka, m.in. podczas szczytu APEC w 2001 roku czy igrzysk olimpijskich w 2008 roku. O ile sześć lat temu zabiegi przyniosły oczekiwany skutek, to w tym roku może się to okazać znacznie trudniejsze ze względu na porę roku. W październiku stężenie pyłów zawieszonych PM2,5, wywołujących m.in. choroby serca, dróg oddechowych i raka płuc, wyniosło 144 mikrogramy na metr sześcienny, podczas gdy dopuszczalna przez WHO norma to 25 mikrogramów.

Z pomocą Chińczykom może przyjść jeszcze pogoda - rządowa agencja Xinhua donosi, że warunki meteorologiczne mają być korzystne, a niebo nad Pekinem będzie przejrzyste. Wicepremier Zhang Gaoli stwierdził, że zapewnienie czystego powietrza podczas szczytu APEC ma "najwyższy priorytet". Dlatego można oczekiwać, że choć przez kilka dni chińska stolica będzie przypominać miasto leżące w kraju stawiającym środowisko naturalne nad wzrostem gospodarczym.
Maciej Kalwasiński































































