Po raz pierwszy w historii miesięczna wartość handlu zagranicznego podmiotów działających w Chinach przekroczyła pół biliona dolarów - wynika z danych chińskiego urzędu celnego. Import był najwyższy w dziejach, a eksport - o włos od grudniowego rekordu.


Po ustabilizowaniu w kwietniu i maju, w czerwcu chiński handel zagraniczny znów skokowo wzrósł. Eksport po raz drugi w historii przekroczył 280 mld dol., a import sięgnął rekordowych 229,9 mld dol. - wskazują wstępne dane tamtejszych celników. W efekcie łączna cena towarów sprzedanych za granicę i sprowadzonych do Państwa Środka po raz pierwszy w historii przekroczyła w jednym miesiącu 500 mld dol.
Zarówno eksport, jak i import wzrosły względem czerwca 2020 r. - gdy handel zaczynał wyraźniej odżywać po pandemicznych lockdownach za Murem - o ponad 30 proc., zaskakując na plus analityków.
W przypadku eksportu kluczowe jest pytanie o trwałość ożywienia. Chiny borykają się z lokalnymi ogniskami koronawirusa, utrudniającymi płynne funkcjonowanie łańcuchów dostaw, oraz wzrostem kosztów produkcji (surowców, materiałów, pracowników). Do tego dochodzą rosnące koszty transportu towarów - ceny frachtu są kilka razy wyższe niż przed rokiem.
To wszystko powoduje, że sprzedawcy są zmuszeni obniżać marże lub przerzucać koszty na klientów. A ci z kolei mogli już w ostatnich miesiącach nasycić swój popyt na elektronikę czy inny sprzęt domowy i częściej kierować swój wzrok ku (wytwarzanym głównie lokalnie) usługom. Z drugiej strony kolejne fale zakażeń COVID-19 mogą wymusić na władzach wprowadzenie kolejnych ograniczeń w funkcjonowaniu branż usługowych. Natomiast wzrosty kosztów produkcji i transportu były w ostatnim czasie tak gwałtowne, że powinny wkrótce, bądź nawet już się ustabilizowały. Pytanie na jak długo. Sytuacja jest zatem wysoce niepewna.

W danych o wielkości importu widać za to wyraźny wzrost cen. Chiny są największym na świecie importerem surowców - zarówno tych tradycyjnych, jak i nowoczesnych.
"Drożyzna" na światowych rynkach była na tyle duża, że zniechęciła firmy działające za Murem do importu. Wolumeny zakupów ropy, rudy żelaza czy miedzi rafinowanej i przetopionej były wyraźnie mniejsze niż przed rokiem i nieco mniejsze niż miesiąc wcześniej. Ale za sprawą wzrostu cen przyszło za nie zapłacić wyraźnie więcej niż w czerwcu 2020 r. i nieco więcej niż w maju 2021 r. Mocno podrożały również półprzewodniki, co przy utrzymaniu wolumenu importu na bardzo wysokim poziomie wywindowało koszt zakupów do rekordowego poziomu blisko 38 mld dol.
Wyraźne odbicie eksportu względem poprzednich miesięcy oraz zatrzymanie wzrostu zakupów surowców spowodowało, że w czerwcu Chiny odnotowały ponad 51 mld dol. nadwyżki w handlu zagranicznym, najwięcej od stycznia. Analizując powyższe dane warto pamiętać, że za ponad 1/3 "chińskich" obrotów z zagranicą odpowiadają firmy z kapitałem zagranicznym, a eksport nie jest i nie był głównym motorem napędowym chińskiej gospodarki.
Maciej Kalwasiński































































