Chiny bezgotówkowe: ciastko na raty, ale płatność tylko telefonem

Podczas gdy starsi Chińczycy miewają problemy ze zrobieniem najprostszych zakupów, ponieważ mają wyłącznie gotówkę, młodzi mieszkańcy Państwa Środka nawet hamburgera kupują na raty przez internet, płacąc telefonem.

(Samsung)

Popularność aplikacji mobilnych Alipay i WeChat Pay jest w Chinach tak ogromna, że w wielu miejscach sprzedawcy nie przyjmują płatności gotówką. Przekonał się o tym 67-letni klient supermarketu w prowincji Heilongjiang, który chciał kupić winogrona - donosi "South China Morning Post". Kasjer w sklepie nie chciał przyjąć od pana Xiu gotówki i zażądał, by ten zapłacił za owoce telefonem. Ostatecznie transakcja doszła do skutku dzięki pomocy ochroniarza.

"Mam w dłoni prawdziwe pieniądze. Nie są fałszywe. Dlaczego upokarzacie starszego mężczyznę za to, że nie wie, jak używać WeChata?" - pytał 67-latek. Nagranie zostało opublikowane w internecie i rozbudziło dyskusję na temat społeczeństwa bezgotówkowego i wykluczenia osób starszych, które nie mają telefonów bądź nie potrafią obsługiwać lub boją się aplikacji płatniczych.

Państwo Środka znajduje się w globalnej awangardzie płatności mobilnych - w 2017 r. łączna wartość takich transakcji sięgnęła ok. 16 bln dolarów i była najwyższa na świecie. Alipay chwali się 500 mln użytkowników, a z WeChat Pay ma korzystać nawet 600 mln ludzi. Chińczycy często korzystają z usług obu aplikacji. Razem mają one ponad 90-proc. udział w rynku - wyliczył iResearch cytowany przez "Wall Street Journal".

Pekin od lat ogranicza dostęp do rynku za Murem dla zagranicznej konkurencji - Visy czy Mastercarda. Teraz, gdy płatności mobilne są tak powszechne, a chińskie firmy mają ugruntowaną pozycję (także wydawca kart płatniczych China UnionPay), zagraniczne organizacje kartowe nie mają już właściwie czego szukać w Państwie Środka. Problematyczne stają się również płatności gotówką. Kwestia zaniepokoiła nawet Ludowy Bank Chin, który w lipcu wydał komunikat głoszący, że juan jest oficjalnym środkiem płatniczym w ChRL i sprzedawcy nie mogą odmawiać przyjęcia gotówki.

Tymczasem telefonem można zapłacić niemal wszędzie - w taksówce, restauracji, sklepie czy nawet na ulicy, chcąc dofinansować występującego tam muzyka czy żebraka. Płatności dokonuje się, skanując kod QR, a nie jak w Polsce, korzystając z NFC. Wzrost popularności płatności mobilnych idzie w parze z innym istotnym trendem wyrastającym w chińskim społeczeństwie - życiem na kredyt. Młodzi Chińczycy chcą korzystać z dobrodziejstw wzrostu gospodarczego i nie zamierzają, wzorem rodziców czy dziadków, koncentrować się wyłącznie na zabezpieczeniu finansowej przyszłości swojej i swojego potomstwa.

Codzienna konsumpcja często jest jednak realizowana na kredyt, który do niedawna był przeznaczany głównie na większe zakupy, które można traktować nawet jako inwestycje, czyli choćby nabycie nieruchomości. "South China Morning Post" donosi dziś, że na raty można kupić drobną przekąskę - ciastko czy hamburgera - lub kosmetyki. Gazeta podaje przykład ciastka, za które można płacić 0,46 juana (ok. 25 gr) miesięcznie przez 3 lata. Umożliwiający takie zakupy sklep internetowy Fenqile miał w czerwcu blisko 30 mln klientów, z których 95 proc. nie skończyło 30 lat.

Zmianę kulturowych wzorców (ale i puchnącą bańkę na rynku nieruchomości) widać też w danych makroekonomicznych. Według danych Banku Rozrachunków Międzynarodowych, zadłużenie gospodarstw domowych w stosunku do PKB wzrosło w Chinach z 17,9 proc. na początku 2009 r. do 49,3 proc. na koniec pierwszego kwartału tego roku. W żadnym innym kraju dynamika wzrostu zadłużenia gospodarstw domowych nie była tak duża. W efekcie na statystycznego Chińczyka przypada już wyższa kwota zadłużenia, niż wynosi jego roczny dochód rozporządzalny.

"A jeśli ktoś wyciągnie wtyczkę?" Tak mogłaby wyglądać finansowa zagłada XXI wieku

Powierzyliśmy nowym technologiom nasze finanse. Karty zastąpiły gotówkę, a domowe sejfy zamieniliśmy na cyfrowe skrytki. Nie zastanawiamy się nad tym, co będzie, gdy pewnego dnia ktoś wyłączy wtyczkę i zresetuje system.

Maciej Kalwasiński

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
10 42 msciwy_ogorek

Odwołując się do dzisiejszego artukułu, wydaje mi się że dlatego Polska jest odporna na kryzysy itd ponieważ Polacy nie żyją aż tak na kredyt jak reszta narodów. Polak nie lubi przepłacać i nie lubi kiedy ktoś na nim zarabia dlatego woli uzbierać na przestrzeni lat na coś ale nie dopłacić do kredytu. Oczywiście jest to rzecz z której powinniśmy być dumni. Przynajmniej w dzień kryzysu nikt nie pójdzie się powiesić jak ci przygłupi Jankesi.
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Moody-s-Polska-bardziej-odporna-na-skutki-napiec-handlowych-niz-inne-panstwa-ESW-4161492.html

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
29 5 xiven

to jest ruska mentalność, najlepsze przykłady co można nią osiągnąć widać w rosji

! Odpowiedz