Malezja jest drugim co do wielkości producentem oleju palmowego na świecie. Do końca września ceny oleju mogą spaść nawet o 7,5% osiągając 931$ za tonę, twierdzą analitycy ankietowani przez Bloomberga.
Tylko w czerwcu malezyjskie zapasy wzrosły o 5,8 proc. osiągając 2,03 miliony ton. Niższe ceny oleju palmowego używanego do produkcji klusek instant, margaryny i mydła mogą wpłynąć na obniżenie cen żywności. A te analizowane przez Organizację Narodów Zjednoczonych wzrosły aż dziewięciokrotnie w ciągu ostatnich 11 miesięcy.
W lutym olej palmowy kosztował najwięcej od prawie 3 lat. Było to nawet 1319$ za tonę. W porównaniu do dziejszej ceny 1006,81$ oznacza to spadek o ponad 20 proc.
Z kolei ceny kukurydzy, pszenicy i soji odreagowują zeszłotygodniowe spadki. Rynek spekuluje, że tak niskie ceny zainteresowały importerów wpływając na aktualne wzrosty kursu.
K.G.



























































