Ceny uprawnień EUA załamały się w czerwcu, są blisko ważnego technicznie poziomu 65 euro/EUA - wskazał w raporcie Krajowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania Emisjami.


"Czerwiec 2024 r. przyniósł bardzo mocne spadki cen uprawnień EUA do ok. 66 euro, po trzech kolejnych miesiącach wzrostowych (w marcu, kwietniu i maju). Czerwcowa korekta na rynku uprawnień tym razem nie była zgodna z wzorcem sezonowym - tylko jeden z jedenastu ostatnich czerwców był spadkowy, a wzrosty sięgały średnio ponad 5,5 proc." - napisał KOBIZE.
KOBIZE podaje, że spadki cen nie mogą dziwić w kontekście skali ostatnich wzrostów. Od lutowego dołka cenowego, kiedy notowania zbliżyły się do poziomu 50 euro, uprawnienia pod koniec maja zyskały blisko 50 proc.
"W czerwcu ceny uprawnień zamknęły się na poziomie bliskim bardzo ważnego technicznie wsparcia (65 euro). Wydaje się, że kluczowymi czynnikami dla spadków cen uprawnień w czerwcu były wyniki wyborów do Europarlamentu oraz „gra na spadki” funduszy hedgingowych" - napisano.
Statystycznie ceny uprawnień EUA na rynku spot giełd ICE/EEX w czerwcu 2024 r. spadły względem maja 2024 r. z 72,38 do 66,13euro. Średnia ważona cena EUA z 20 transakcyjnych dni czerwca wyniosła 68,05 euro.

Eksperci KOBIZE zwracają uwagę, że w przekroju całego miesiąca na dużą uwagę zasługują dane dotyczące wielkości obrotów uprawnień na rynku spot.
"Pomimo, że w czerwcu odnotowano wzrost obrotów rok do roku, to w porównaniu z poprzednimi miesiącami wystąpiło prawdziwe ich załamanie (z ok. 90-100 mln do ok. 47 mln).
KOBIZE: ceny uprawnień w ETS2 mogą wzrosnąć do ok. 210 euro zaraz po 2030 r.
"Prognozy Veyt przewidują, że w pierwszych latach funkcjonowania systemu ETS2 (2027-2030) ceny znajdą się powyżej poziomu 50 EUR. Natomiast już od 2031 r. należy spodziewać się ich gwałtownego wzrostu do ok. 210 EUR" - napisało KOBiZE.
"Eksperci Veyt zastrzegają, że wiele będzie zależeć jednak od tego jak szybko uczestnicy rynku będą uwzględniać w cenach przyszły niedobór uprawnień. Z uwagi na bardzo wysokie ceny uprawnień w 2031 r. operatorzy z ETS2 powinni już zacząć w sposób znaczący redukować swoje emisje" - dodano.
Dlatego też, zdaniem analityków, w dłuższym terminie ceny powinny ustabilizować się na poziomie ok. 100 EUR.
W ramach mechanizmu ograniczającego wzrost cen ETS2 przewiduje próg cen emisji na początku funkcjonowania nowego systemu.
"Szacuje się, że cena progowa rozpocznie się od 55 EUR w 2027 r. i wzrośnie do 59 EUR w 2029 r. (...) Veyt oczekuje, że początkowo ETS2 będzie charakteryzował się niską płynnością. Kluczową kwestią dla płynności rynku jest publikacja pierwszego rocznego pułapu emisji (capu) w dniu 1 stycznia 2027 r. oraz publikacja zweryfikowanych wielkości emisji za 2024 r. w kwietniu 2025 r." - napisano.
Dodano, że kiedy już to będzie wiadome, podmioty finansowe powinny stosunkowo szybko wejść na rynek i wówczas będzie mógł zacząć funkcjonować rynek instrumentów pochodnych na uprawnienia z rynku pierwotnego i wtórnego (futures). Cytowani przez KOBiZE eksperci Veyt podkreślili, że uruchomienie ETS2 wiąże się z kilkoma niewiadomymi, dotyczącymi m.in. szczegółowych regulacji prawnych.
"Nie wiadomo np. w którym miejscu w całym łańcuchu dostaw przepisy ETS2 byłyby egzekwowane – czy na poziomie rafinerii, dystrybutorów paliw czy konsumentów końcowych" - zaznaczono.
Ponadto pewne państwa członkowskie mają możliwość zwolnienia swoich podmiotów z obowiązku rozliczenia się z uprawnień w ETS2 w latach 2027-2030 pod warunkiem wdrożenia krajowego podatku od emisji dwutlenku węgla, który będzie odpowiadać cenie z aukcji w ETS2 lub ją przekracza.
"Według danych z 2023 r. 20 krajów UE ma podatki od emisji dwutlenku węgla, przy czym w Szwecji jest on najwyższy i wynosi 115 EUR. Krajowe systemy mogą skomplikować jednolite zastosowanie ETS2 dla całej UE" - uważają eksperci.
Zauważają, że na wdrożenie ETS 2 wpłynąć może również krajobraz polityczny.
"Niedawne ogólnoeuropejskie wybory wzbudziły obawy, że bardziej prawicowy Parlament Europejski może opóźnić lub nawet próbować unieważnić ETS2. Taki ruch wymagałby jednak ponownego +otwarcia+ dyrektywy EU ETS, co zdaniem Veyt byłoby złożonym i długotrwałym procesem legislacyjnym" - podsumowano. Od 2027 r. w UE obowiązywać ma nowy, rozszerzony m.in. o transport i budownictwo, system handlu emisjami ETS2.
Nowy system wiąże się m.in. z wprowadzeniem opłaty od emisji dwutlenku węgla ze spalania paliw kopalnych m.in. w budynkach mieszkalnych. Maksymalna stawka miałaby wynieść na początku 45 euro za tonę wyemitowanego CO2.
Polska ma być największym beneficjentem osłonowego Społecznego Funduszu Klimatycznego finansowanego z dochodów z ETS2.
O potrzebie rewizji tego systemu mówi szefowa MFiPR Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Jej zdaniem może on znacząco podnieść koszty gospodarstw domowych używających węgla do celów opałowych. Jedną z opcji korzystnych dla Polski, według niej, byłoby wprowadzenie korytarza cenowego dla ETS2 na co najmniej 10 lat, z dużo mniejszą niż obecnie przewidziana ceną startową za tonę wyemitowanego CO2.(PAP Biznes)
jz/ map/ gor/






























































