Drugi tydzień lipca przyniósł kilkugroszowe podwyżki średnich detalicznych cen benzyn i oleju napędowego. W dalszym ciągu taniał za to autogaz. Na tańsze paliwa za bardzo nie ma co liczyć ze względu na rosnące ceny w rafineriach.


W połowie lipca średnia cena detaliczna oleju napędowego wyniosła 6,24 zł/l i była o 5 gr/l wyższa niż tydzień wcześniej – wynika z danych BM Reflex. Przeciętna cena benzyny bezołowiowej 95 podniosła się o 2 gr/l, do 6,49 zł/l. Autogaz tankowano średnio po 2,83 zł/l, a więc o 2 gr/l taniej.
Przez ostatnie kilka tygodni ceny benzyny Pb95 pozostawały bez większych zmian. Także średnie ceny ON od maja utrzymywały się na względnie stałym poziomie. Cały czas tanieje za to LPG, który kosztuje najmniej od marca 2022 roku.
Szerszy obraz sytuacji jest taki, że paliwa wciąż są drogie, lecz zarazem znacznie tańsze, niż były rok temu. Jeszcze w czerwcu 2022 roku ceny benzyny w Polsce po raz pierwszy (i oby ostatni!) zbliżyły się do 8 zł/l. Także za olej napędowy płacono niemal 8 zł/l, a LPG był wyceniany na przeszło 3,50 zł/l. Teraz benzyna Pb95 jest średnio o 1,09 zł/l tańsza (czyli o 14,4%) niż rok temu. Olej napędowy przez ostatnie 12 miesięcy potaniał o 18,3% (o 1,40 zł/l), a autogaz o 17,3% (59 gr/l).
Podwyżki cen w rafineriach nie wróżą dobrze
Od kilku tygodni trwa sezon urlopowych wyjazdów na półkuli północnej, co sezonowo zwiększa popyt na benzynę. Na nowojorskiej giełdzie notowania tego paliwa od początku roku wahają się w paśmie 2,20-2,80 USD za galon (obecnie 2,61 USD/galon).

W dalszym ciągu są to jedne z wyższych wartości obserwowanych w XXI wieku. Od początku lipca w górę pną się także notowania oleju napędowego, który na londyńskiej giełdzie ICE wyceniany jest na 765 USD/t. To o ok. 10% wyżej niż na początku miesiąca. Sytuację poprawia taniejący dolar, który na polskim rynku po raz pierwszy od lutego 2022 roku kosztuje mniej niż 4 zł.
To jednak nie pozwoliło uniknąć wzrostu cen hurtowych w krajowych rafineriach. 14 lipca Orlen oferował benzynę Eurosuper95 po cenie 5 119 zł/m3, a więc ok. 6,30 zł po doliczeniu VAT-u (akcyza i inne parapodatki są już wliczone w cenę hurtową netto). To o 6 gr/l więcej niż tydzień temu, lecz zarazem tyle samo co pod koniec czerwca. Implikowana marża detaliczna nie pozwala oczekiwać istotnych zmian detalicznych cen Pb95.
Inaczej może być w przypadku oleju napędowego, który w piątkowym cenniku Orlenu figurował po 5032 zł/m3. Czyli po ok. 6,19 zł/l po doliczeniu VAT-u. To o 7 gr/l drożej niż tydzień temu oraz najdrożej od trzech miesięcy. Przy utrzymaniu takiego poziomu cen w hurcie należy się liczyć także z podwyżkami w detalu.
Cały czas trwają za to wakacyjne promocje, w ramach których po spełnieniu określonych warunków można liczyć na upusty rzędu 30 gr/l przy limitowanym wolumenie zakupu. Oprócz Orlenu promocje dla swoich klientów przygotowali m.in. Circle K oraz BP, AMIC, Shell czy Moya.
Paliwa mogłyby być tańsze
Nie zapominajmy też, że 1 stycznia przywrócono w Polsce „stare” stawki VAT (co oznaczało ich podniesienie z 8% do 23%) oraz akcyzy na paliwa. Jednakże ze względu na „specyficzną” politykę cenową PKN Orlen (który w grudniu utrzymywał sztucznie zawyżone ceny, aby nie podnosić ich gwałtownie od 1 stycznia) przy dystrybutorach nie dało się zauważyć bezpośredniego efektu wyższych podatków.
W dłuższym terminie ceny detaliczne paliw dostosowały się do 23-procentowego VAT-u i finalnie płacimy za tankowanie więcej, niż gdyby nadal obowiązywała stawka 8%. Teoretycznie przy 8-procentowym Vacie litr benzyny mógłby teraz kosztować ok. 5,80 zł, a oleju napędowego ok. 5,65 zł.


























































