W połowie listopada zatrzymany został powyborczy rajd cen przy dystrybutorach. Ceny paliw w Polsce zrównały się z europejskimi benchmarkami i od teraz po staremu będą reagować na zmiany zachodzące na światowych rynkach oraz na kurs dolara do złotego.


W mijającym tygodniu średnia cena benzyny Pb95 wyniosła 6,54 zł/l – wynika z danych BM Reflex. To o 2 grosze na litrze mniej niż tydzień temu. Od początku listopada możemy wręcz mówić o stabilizacji średniej ceny tego paliwa. Drożeć przestał także olej napędowy, który tankowano przeciętnie po 6,71 zł/l, a więc o 3 gr/l taniej niż przed tygodniem. Bez zmian pozostała średnia cena autogazu, która wyniosła 3,08 zł/l.
Od końcówki września do połowy listopada litr benzyny Pb95 podrożał o 50 groszy, a oleju napędowego o 63 grosze. W ten oto sposób dobiegła końca przedwyborcza „promocja” w rafineriach i na stacjach Orlenu, który przez ponad dwa miesiące utrzymywał ceny hurtowe na poziomach wyraźnie niższych od rynkowych. Podwyżki rozpoczęły się już kilka dni po wyborach parlamentarnych i odbywały się w kompletnym oderwaniu od cen światowych, które w październiku były niższe niż we wrześniu.
Co słychać w hurcie?
Pierwsza połowa listopada przyniosła kontynuację spadków cen na światowych rynkach paliwowych. Benzyna na nowojorskiej giełdzie jest obecnie wyceniana na niespełna 2,1 USD za galon. To już o 23% mniej niż dwa miesiące temu i najmniej w tym roku. Tona oleju napędowego w Londynie „chodzi” po ok. 790 USD, podczas gdy jeszcze pod koniec września było to ponad tysiąc dolarów za tonę.
Równocześnie od początku października doszło do zdecydowanego osłabienia dolara względem złotego. Kurs USD/PLN spadł w tym czasie z przeszło 4,43 zł do ok. 4,03 zł.

To wszystko sprawiło, że w ostatnich dniach spadki dotarły także do cenników Orlenu. 17 listopada płocka rafineria oferowała benzynę Eurosuper95 po 4 933 zł/m3, czyli ok. 6,07 zł/l po doliczeniu 23% VAT (akcyza i inne parapodatki są już wliczone w cenę hurtową). Ta najniższa cena hurtowa od 24 października pozwala spodziewać się istotnych obniżek cen detalicznych w nadchodzącym tygodniu.
Natomiast olej napędowy w piątkowym cenniku Orlenu figurował po 5 202 zł/m3 netto, czyli ok. 6,40 zł/l po doliczeniu vatu. Utrzymanie (lub dalszy spadek) takiej stawki pozwalałby oczekiwać delikatnie niższych cen ON także przy dystrybutorach.
A gdyby VAT był niższy?
Nie zapominajmy, że 1 stycznia przywrócono w Polsce „stare” stawki VAT (co oznaczało ich podniesienie z 8% do 23%) oraz akcyzy na paliwa. Jednakże ze względu na „specyficzną” politykę cenową PKN Orlen (który w grudniu utrzymywał sztucznie zawyżone ceny, aby nie podnosić ich gwałtownie od 1 stycznia) przy dystrybutorach nie dało się zauważyć bezpośredniego efektu wyższych podatków.
W dłuższym terminie ceny detaliczne paliw dostosowały się do 23-procentowego VAT-u i finalnie płacimy za tankowanie więcej, niż gdyby nadal obowiązywała stawka 8%. Teoretycznie przy 8-procentowym Vacie litr benzyny i mógłby kosztować ok. 5,60 zł, a oleju napędowego 5,80 zł.





























































