Pierwszy tydzień lipca nie przyniósł istotnych zmian detalicznych cen paliw w Polsce. Niemniej jednak na początku sezonu wakacyjnego tankujemy znacznie taniej (ale nie tanio!) niż rok temu, kiedy to było rekordowo drogo.


Na początku lipca średnia cena detaliczna oleju napędowego wyniosła 6,19 zł/l i była taka sama jak tydzień wcześniej – wynika z danych BM Reflex. Przeciętna cena benzyny bezołowiowej 95 obniżyła się o 2 gr/l, do 6,47 zł/l. Autogaz tankowano średnio po 2,85 zł/l, a więc również o 2 gr/l.
Przez ostatnie kilka tygodni ceny benzyny Pb95 pozostawały praktycznie bez zmian. Także średnie ceny ON od maja utrzymują się na względnie stałym poziomie. Cały czas tanieje za to LPG, który kosztuje najmniej od marca 2022 roku.
Szerszy obraz sytuacji jest taki, że paliwa wciąż są stosunkowo drogie, lecz zarazem znacznie tańsze niż rok temu. W czerwcu 2022 roku ceny benzyny w Polsce po raz pierwszy (i oby ostatni!) zbliżyły się do 8 zł/l. Także za olej napędowy płacono niemal 8 zł/l, a LPG był wyceniany na przeszło 3,50 zł/l. Teraz benzyna Pb95 jest średnio o 1,14 zł/l tańsza (czyli o 15%) niż rok temu. Olej napędowy przez ostatnie 12 miesięcy potaniał o 19,1% (o 1,46 zł/l), a autogaz o 17,6% (61 gr/l).
Przeczytaj także

Stabilizacja w hurcie i promocje w detalu
Od kilku tygodni obserwujemy stabilizację notowań paliw na światowych giełdach. Niestety, jest to stabilizacja na historycznie dość wysokich poziomach – zwłaszcza w przypadku benzyny. Odzwierciedleniem tej sytuacji jest brak większych zmian w cennikach polskich rafinerii.
7 lipca Orlen oferował benzynę Eurosuper95 po cenie 5 070 zł/m3, a więc ok. 6,24 zł po doliczeniu VAT-u (akcyza i inne parapodatki są już wliczone w cenę hurtową netto). To o 8 gr/l więcej niż tydzień temu, ale też o 6 gr/l mniej niż dwa tygodnie temu. Przy takich cenach w hurcie implikowane marże detalistów pozwalają na sfinansowanie wakacyjnych promocji.
Podobnie jak przed rokiem detaliści przygotowali promocyjne stawki dla swoich klientów. Na stacjach Orlenu posiadacze aplikacji Vitay od 30 czerwca do 31 sierpnia mogą czterokrotnie w ciągu miesiąca zatankować do 50 litrów paliwa po cenie o 30 gr/l niższej od stawki widniejącej na pylonie. Swoje wakacyjne promocje zapowiedziały m.in. Circle K oraz BP, AMIC, Shell czy Moya. Wszędzie tam można liczyć na upusty rzędu 30 gr/l przy limitowanym wolumenie zakupu.
Znacznie „cieńsze” marże detaliczne obowiązują na rynku oleju napędowego, który w piątkowym cenniku Orlenu figurował po 4 976 zł/m3. Czyli po ok. 6,12 zł/l po doliczeniu VAT-u. To tylko o 7 gr/l poniżej średniej ceny detalicznej.
Paliwo mogłoby kosztować mniej niż 6 zł/l
Nie zapominajmy też, że 1 stycznia przywrócono w Polsce „stare” stawki VAT (co oznaczało ich podniesienie z 8% do 23%) oraz akcyzy na paliwa. Jednakże ze względu na „specyficzną” politykę cenową PKN Orlen (który w grudniu utrzymywał sztucznie zawyżone ceny, aby nie podnosić ich gwałtownie od 1 stycznia) przy dystrybutorach nie dało się zauważyć bezpośredniego efektu wyższych podatków.
W dłuższym terminie ceny detaliczne paliw dostosowały się do 23-procentowego VAT-u i finalnie płacimy za tankowanie więcej, niż gdyby nadal obowiązywała stawka 8%. Teoretycznie przy 8-procentowym Vacie litr benzyny mógłby teraz kosztować ok. 5,70 zł, a oleju napędowego ok. 5,60 zł.




























































