REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Pierwsza fala podwyżek dotarła na stacje paliw

Krzysztof Kolany2023-07-28 11:55główny analityk Bankier.pl
publikacja
2023-07-28 11:55
Dodaj Bankier.pl w Google

Potwierdziło się to, o czym pisaliśmy tydzień temu. Rosnące notowania paliw na światowych giełdach dotarły na pylony polskich stacji. Jest drożej niż tydzień temu i to zapewne nie jest koniec podwyżek przy dystrybutorach.

Pierwsza fala podwyżek dotarła na stacje paliw
Pierwsza fala podwyżek dotarła na stacje paliw
fot. Aleksiej Witwicki / / FORUM

Pod koniec lipca średnia cena detaliczna oleju napędowego wynosiła 6,36 zł/l i była o 12 groszy wyższa niż tydzień temu – wynika z danych BM Reflex. Przeciętna cena detaliczna benzyny bezołowiowej 95 podniosła się o 11 gr/l, do poziomu 6,59 zł/l. Bez zmian pozostała za to średnia stawka za litr autogazu, która wyniosła 2,81 zł.

Zarówno w przypadku Pb95 jak i ON są to najwyższe średnie ceny detaliczne od majowego długiego weekendu. Natomiast LPG nadal tankowany jest najtaniej od marca 2022 roku. Były to także pierwsze (ale raczej nie ostatnie!) znaczące podwyżki cen paliw, jakie nastąpiły po kilkunastu tygodniach względnej stabilizacji.

Nadal jest też wyraźnie taniej, niż było rok temu. Pod koniec lipca 2022 roku za litr benzyny bezołowiowej 95 płaciliśmy przeciętnie 7,34 zł, a ON kosztował średnio 7,56 zł/l. Teraz Pb95 jest tańsza o 10,2% (75 gr/l) niż rok temu, a diesel o 15,9% (1,20 zł/l). Zbiornik LPG można napełnić po cenie o 15,9% niższej niż o tej samej porze roku ubiegłego.

Rynki paliw nie dają wytchnienia

Od czerwca na światowych giełdach obserwujemy zdecydowany wzrost cen gotowych paliw. Galon benzyny na nowojorskim Nymeksie kosztuje obecnie ponad 2,88 USD, a więc blisko najwyższych poziomów od sierpnia 2022 roku. Jeszcze miesiąc temu było to ok. 2,40 USD/galon. Daje to zwyżkę o równe 20%.

Wakacje na giełdzie

Podobnie prezentuje się sytuacja w przypadku oleju napędowego, który na londyńskiej ICE wyceniany jest na ponad 852 USD/t. To już o 35% więcej niż na początku maja, gdy notowania tego paliwa osiągnęły najniższy poziom od grudnia 2021 roku. Sytuacji polskich kierowców nie poprawia drożejący dolar, który od kilku dni umacnia się wobec euro i w konsekwencji także do złotego.

Rafinerie podnoszą ceny, a marże detalistów są ujemne

W reakcji na sytuację na światowych giełdach oraz wzrost kursu dolara do złotego ceny w polskich rafineriach w ostatnich tygodniach poszły mocno w górę. 28 lipca Orlen oferował benzynę Eurosuper95 po cenie 5 383 zł/m3, a więc ok. 6,62 zł po doliczeniu VAT-u (akcyza i inne parapodatki są już wliczone w cenę hurtową netto). To aż o 21 gr/l więcej niż tydzień temu i już o 46 gr/l więcej niż miesiąc temu. W tym momencie hurtowa cena benzyny w Orlenie jest wyższa od średniej ceny detalicznej, co zapowiada kolejne podwyżki tej ostatniej w najbliższych dniach.

Podobnie wygląda to w przypadku oleju napędowego, który w piątkowym cenniku płockiej rafinerii figurował po 5 235 zł/m3. Czyli po ok. 6,44 zł/l po doliczeniu VAT-u. To o 24 gr/l więcej niż tydzień temu i już o 41 gr/l więcej niż miesiąc temu. Także w przypadku ON ceny w rafinerii o kilka groszy na litrze przewyższają średnie stawki przy dystrybutorach. Taka sytuacja nie jest możliwa do utrzymania na dłuższą metę i najprawdopodobniej oznaczać będzie podwyżki na stacjach paliw.

Cały czas trwają za to wakacyjne promocje, w ramach których po spełnieniu określonych warunków można liczyć na upusty rzędu 30 gr/l przy limitowanym wolumenie zakupu. Oprócz Orlenu promocje dla swoich klientów przygotowali m.in. Circle K oraz BP, AMIC, Shell czy Moya. Więcej na temat tego, jak płacić mniej za paliwo, można przeczytać w artykule Marcina Kaźmierczaka.

Wyższy VAT to droższe paliwa

Nie zapominajmy też, że 1 stycznia przywrócono w Polsce „stare” stawki VAT (co oznaczało ich podniesienie z 8% do 23%) oraz akcyzy na paliwa. Jednakże ze względu na „specyficzną” politykę cenową PKN Orlen (który w grudniu utrzymywał sztucznie zawyżone ceny, aby nie podnosić ich gwałtownie od 1 stycznia) przy dystrybutorach nie dało się zauważyć bezpośredniego efektu wyższych podatków.

W dłuższym terminie ceny detaliczne paliw dostosowały się do 23-procentowego VAT-u i finalnie płacimy za tankowanie więcej, niż gdyby nadal obowiązywała stawka 8%. Teoretycznie przy 8-procentowym Vacie litr benzyny mógłby teraz kosztować ok. 6 zł, a oleju napędowego ok. 5,85 zł.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (18)

dodaj komentarz
jenak
Niedługo hulajnoga w każdym domu, u emerytów nawet dwie, jedna w zapasie, będą mogli nam.. no wiadomo.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
przemek_opinia
krótkowzroczna i manipulująca opinia fanatyka PO
okragly_stol odpowiada przemek_opinia
Fanatyk PiS nadal ślepy
1984
PO co wam stacje benzynowe w Polsce skoro macie w Berlinie? Jak uważasz, że tu zdzierają to tankuj w Niemczech.
kaczyslaw_ odpowiada 1984
Błyskotliwa odpowiedź. xD Tak samo inteligentna jak obajtka o tym, że mógłby obniżyć ceny paliw, ale wtedy cała Europa by się zjechała i wykupiła Polakom paliwa.

W Turcji mają znacznie tańsze i jakoś im nie wykupują, już nie wspominając o Białorusi.
1984 odpowiada kaczyslaw_
Widziałeś mapę? Popatrz i pomyśl dlaczego Niemcy wolą tankować w Polsce zamiast w bardzo taniej Turcji. Jak komuś u nas za drogo to spokojnie może zatankować u nich czy w Czechach - zero problemu, granice otwarte na oścież.

Nawiasem mówiąc tankowałeś kiedyś paliwo na wschodzie? Ja miałem nieprzyjemność zapoznać się z rosyjskim
Widziałeś mapę? Popatrz i pomyśl dlaczego Niemcy wolą tankować w Polsce zamiast w bardzo taniej Turcji. Jak komuś u nas za drogo to spokojnie może zatankować u nich czy w Czechach - zero problemu, granice otwarte na oścież.

Nawiasem mówiąc tankowałeś kiedyś paliwo na wschodzie? Ja miałem nieprzyjemność zapoznać się z rosyjskim i nigdy więcej. Nawet za pół ceny, specyficzny smrodek ich benzyny niezapomniany.
jkl777 odpowiada okragly_stol
To nie problem z oczami a z glowa.
kaczyslaw_ odpowiada 1984
Tak, i na pewno z całych Niemiec zjeżdzają do Polski, żeby taniej zatankować paliwo. Przyjeżdżają nawet z Hamburga, bo tu zatankują zbiornik kilka euro taniej. xD

Weź już się nie kompromituj.

Don orleone już wielokrotnie udowodnił, że ceny paliw w Polsce nie zależą od warunków rynkowych tylko od partyjnych
Tak, i na pewno z całych Niemiec zjeżdzają do Polski, żeby taniej zatankować paliwo. Przyjeżdżają nawet z Hamburga, bo tu zatankują zbiornik kilka euro taniej. xD

Weź już się nie kompromituj.

Don orleone już wielokrotnie udowodnił, że ceny paliw w Polsce nie zależą od warunków rynkowych tylko od partyjnych widzimisię.
jenak
Co go tak boli, że zapłaci podatek jak w innym kraju. Jak za drogo, niech jedzie do niemca.

hihi

Powiązane: Paliwa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki