Rekordowo drogie paliwa w mijającym tygodniu stały się jeszcze droższe. Teraz gra toczy się o to, czy w najbliższym czasie ceny przy dystrybutorach przekroczą psychologiczną barierę 6 zł/l. Już teraz stawki na wielu stacjach są NIŻSZE od cen hurtowych.


Informowanie o rosnących (a od niedawna także rekordowych) cenach paliw w Polsce powoli stało się naszą piątkową tradycją. Nie inaczej jest i w tym tygodniu. Przeciętna cena detaliczna benzyny Pb95 podniosła się o kolejne 3 grosze na litrze, osiągając rekordowo wysoki poziom 5,93 zł/l -wynika z danych BM Reflex. Od początku września średnia cena wzrosła już o 21 gr/l.
Także o 3 gr/l wzrosła przeciętna cena detaliczna oleju napędowego, który tankowano średnio po 5,94 zł/l. To także nowy cenowy rekord w ujęciu nominalnym. Przez ostatnie dwa miesiące „diesel” podrożał już o 52 gr/l. Warto pamiętać, że mówimy tu o średniej dla całego kraju. Ceny na poszczególnych stacjach mogą odbiegać od średniej nawet o kilkadziesiąt groszy na litrze.
Kolejne rekordy ustanowiły także ceny autogazu. Stało się to dwa tygodnie po tym, gdy po raz pierwszy w historii padła bariera 3 zł/l. Teraz za litr tego paliwa trzeba płacić przeciętnie 3,20 zł, a więc o 3 gr/l więcej niż tydzień wcześniej. Przez poprzednie dwa miesiące LPG podrożał o 48 gr/l.
6 złotych za litr nie jest już abstrakcją
Barierę 6 złotych za litr przekroczyły już ceny tzw. paliw premium. Z cenami z szóstką z przodu od kilku tygodni oswajają się także właściciele aut potrzebujących benzyny 98-oktanowej, której średnia cena detaliczna podniosłą się w tym tygodniu do 6,13 zł/l. Ale teraz gra idzie o to, czy w najbliższych dniach i tygodniach ceny „zwykłej” 95-tki i ON masowo przekroczą limit 6 zł/l.

Póki co detaliści robią, co mogą, aby tak się nie stało. I nie robią tego z dobroci serca – u niektórych kierowców ceny powyżej 5,99 zł/l mogą wywołać rezygnację z zakupu paliwa i odstawienie auta do garażu. Istnieje więc ryzyko istotnego spadku ilości nabywanego paliwa przy cenach rzędu 6 zł/l i wyższych. W rezultacie ceny oleju napędowego na stacjach praktycznie w całym kraju są obecnie niższe od ceny hurtowej. Podobne zjawisko – choć w mniejszej skali – występuje także w przypadku benzyny Pb95.
22 października PKN Orlen oferował olej napędowy Ekodiesel po 4 939 zł/m3, czyli po ok. 6,07 zł/l. W przypadku tego paliwa cena hurtowa przekroczyła poziom 6 zł/l już w ubiegłym tygodniu, a mimo to na stacjach wciąż dominują ceny zaczynające się na pięć. Oznacza to, że stacje sprzedają to paliwo ze stratą sięgającą przeciętnie kilkunastu groszy na litrze. Taka sytuacja jest nie do utrzymania na dłuższą metę. Jeśli ceny hurtowe nie spadną, to detaliczne ceny ON przekroczą 6 zł/l.
Nieznacznie lepiej wygląda sytuacja posiadaczy aut z silnikiem benzynowym. W piątek płocka rafineria oferowała benzynę Eurosuper95 po 4 796 zł/m3, czyli za ok. 5,90 zł/l brutto. A to oznacza, że implikowana marża detaliczna na tym produkcie jest zbliżona do zera. Zatem każda następna podwyżka ceny hurtowej będzie się błyskawicznie przekładała na wzrost stawek przy dystrybutorach. Przez ostatnie dwa miesiące hurtowa cena benzyny Pb95 podniosła się o 50 gr/l, a oleju napędowego aż o 89 gr/l.
Źródłem rosnących cen hurtowych jest przede wszystkim sytuacja na rynku ropy naftowej. Ropa Brent kosztuje blisko 85 USD za baryłkę i w czwartek była notowana na najwyższych poziomów od trzech lat i blisko najwyższych poziomów od niemal 7 lat. Pomimo niedawnej podwyżki stóp procentowych w Polsce złoty wciąż notowany jest na historycznie bardzo słabych poziomach. W tej sytuacji polskie rafinerie płacą za surowiec najwięcej od 7 lat, co podbija koszty produkcji i przekłada się na wyższe ceny hurtowe gotowych paliw.


























































