Kolejny dzień rozpoczynamy od osłabienia polskiej waluty. Kurs euro sięgnął 4,60 zł, ale zdaniem analityków nie powinien on przekroczyć covidowych szczytów z września i marca. Warto też zwrócić uwagę na coraz mocniejszego franka szwajcarskiego.


W piątek o 9:55 kurs euro kształtował się na poziomie 4,6068 zł. W Od poniedziałku wspólnotowa waluta podrożała już 5 groszy, roztrwaniając zyski z ubiegłego tygodnia. Mamy więc za sobą kilka słabych dni po tym, jak pierwsza połowa października przyniosła lekkie umocnienie złotego po nieoczekiwanej podwyżce stóp procentowych w Narodowym Banku Polskim.
- Kurs EUR/PLN przebywa obecnie powyżej poziomu 4,60, co na gruncie analizy technicznej sugeruje możliwość dalszego osłabienia polskiej waluty. Podobnie jak we wrześniu kolejną barierą chroniącą przed przeceną złotego jest 4,6328. W naszej ocenie nastroje rynkowe nie są jednak aż tak złe, by uzasadniały powrót notowań do wspomnianego poziomu. Ryzyko polityczne związane ze sporem Polski z Unią Europejską neutralizowane jest do pewnego stopnia przez agresywne oczekiwania co do szybkich podwyżek stóp procentowych - napisano w komentarzu dziennym banku Millennium.
Rynek w dalszym ciągu liczy na kolejne podwyżki stóp procentowych w Polsce, co obecnie stanowi podstawowe wsparcie dla notowań złotego. Ze stawek kontraktów FRA wynika, że za pół roku uczestnicy rynku oczekują wzrostu Wiboru w pobliże 2%. Za scenariuszem w miarę szybkiej normalizacji polityki pieniężnej w Polsce przemawiają też publikowane niedawno dane makroekonomiczne. Mamy prawie najwyższą inflację konsumencką w UE, ceny producentów galopują w tempie przeszło 10% rocznie, czemu towarzyszy solidny wzrost produkcji przemysłowej.

Konkurs
Giełdowe przysłowie mówi „Byki wchodzą po schodach, niedźwiedzie skaczą z okien".
Zaproponuj swoją wersję tego powiedzenia - najciekawsze nagrodzimy!
Bardziej sceptyczni co do perspektyw złotego są jednak analitycy banku Pekao. - EUR/PLN otwiera się powyżej 4,60 i może się osłabiać w stronę ostatnich lokalnych szczytów w okolicach 4,64. Złotemu nie służą informacje dotyczące braku postępów w łagodzeniu konfliktu Warszawy z Brukselą w kwestii praworządności - napisali biuletynie dziennym.
Do rozstrzygnięć doszło za to na parze frank-euro, której notowania spadły do najniższego poziomu od roku. Oznacza to umocnienie helweckiej waluty względem euro. W rezultacie kurs franka do złotego przekroczył pozom 4,31 zł, osiągając tym samym najwyższą wartość od niemal roku.
Dolar amerykański kosztował blisko 3,96 zł, a więc podobnie jak w czwartek wieczorem. Funt brytyjski wyceniany był na przeszło 5,45 zł, czyli najwyżej od końcówki marca.
KK/PAP


























































