Spadek cen na rynkach światowych umożliwił wyraźną obniżkę cen oleju napędowego na polskich stacjach paliw. Lecz zarówno diesel, jak i benzyna pozostają znacznie droższe niż przed rokiem.


W mijającym tygodniu średnia krajowa cena oleju napędowego wyniosła 7,47 zł/l i była aż o 19 gr/l niższa niż tydzień wcześniej – wynika z danych BM Reflex. To najniższa cena tego paliwa od końcówki września, lecz wciąż horrendalnie wysoka jak na historyczne standardy. Benzynę Pb95 tankowano średnio po 6,67 zł/l, a więc tylko o 2 gr/l taniej niż przed tygodniem. Bez zmian – na poziomie 3,22 zł/l – utrzymała się przeciętna krajowa cena autogazu. Są to jedne z najwyższych cen LPG od sierpnia.
Ceny paliw w Polsce pozostają znacznie wyższe niż rok temu, gdy rząd zdecydował się na tymczasowe obniżenie stawek VAT z 23% do 8%. Benzyna Pb95 jest teraz przeciętnie o 1,36 zł/l (czyli o 25,5%) droższa niż w lutym 2022 roku. Olej napędowy przez poprzednie 12 miesięcy podrożał aż o 2,12 zł/l (o blisko 40% rdr), a LPG o 52 gr/l (wzrost o 19,7% rdr).
To nie jest prezent od Orlenu
We wtorek prezes PKN Orlen hucznie obwieścił obniżenie cen oleju napędowego średnio o 20 gr/l. Patrząc na zmiany cen przy dystrybutorach, trzeba powiedzieć, że obietnica ta została zrealizowana. Tyle tylko, że wynikała ona nie z dobrego serca prezesa Obajtka, lecz z gwałtownego spadku światowych cen "diesla". W piątek przed południem tona ON na londyńskiej giełdzie ICE kosztowała 842,25 USD, podczas gdy jeszcze pod koniec stycznia przekraczała 1 000 USD/t.
10 lutego PKN Orlen oferował olej napędowy Ekodiesel po 5 805 zł/m3, czyli ok. 7,14 zł/l po doliczeniu 23% VAT. W ciągu ostatnich trzech tygodni hurtowa cena „diesla” spadła o 47 gr/l, podczas gdy na stacjach paliwo to potaniało tylko o 16 gr/l. Oznacza to, że ON na stacjach jest sprzedawany po cenach średnio o 33 gr/l wyższych od tych w rafinerii. Ta implikowana marża detaliczna jest więc o ponad 60% wyższa od historycznej średniej.

Bez większych zmian pozostała sytuacja na froncie benzynowym. W piątkowym cenniku płockiej rafinerii benzyna Eurosuper95 figurowała po cenie 5 300 zł/m3, a więc ok. 6,52 zł po doliczeniu VAT-u. To stawka podobna jak tydzień temu. Ponadto implikowana marża detaliczna na sprzedaży Pb95 pozostaje o blisko 40% poniżej wieloletniej średniej. A zatem w tym przypadku trudno jest liczyć na obniżki rachunków na stacjach paliw.
Przypomnijmy, że od 1 stycznia przywrócono „stare” stawki VAT (wzrost z 8% do 23%) oraz akcyzy na paliwa. Jednakże ze względu na „specyficzną” politykę cenową PKN Orlen (który w grudniu utrzymywał sztucznie zawyżone ceny, aby nie podnosić ich gwałtownie od 1 stycznia), przy dystrybutorach nie dało się zauważyć bezpośredniego efektu wyższych podatków.
Nie zmienia to faktu, że w dłuższym terminie ceny detaliczne paliw dostosowują się do 23-procentowego VAT-u i finalnie płacimy za tankowanie więcej, niż gdyby nadal obowiązywała stawka 8%. Teoretycznie przy 8-procentowym vacie litr benzyny kosztowałby obecnie ok. 6 zł, a oleju napędowego ok. 6,5 zł.




























































