Jak co tydzień w środę inwestorzy poznają dane na temat zapasów paliw w USA. Analitycy prognozują spadek o 1,4 mln baryłek benzyny, 2,5 mln baryłek oleju grzewczego, ale wzrost zapasów ropy o 2 mln baryłek. Takie prognozy wynikają z ograniczeń w przerobie ropy, jakie występują w niektórych rafineriach.
W kolejnych dniach ceny paliw mogą zwyżkować z powodu zapowiedzi chłodniejszej pogody w północno-wchodnich stanach USA, które odpowiadają za konsumpcję 80% amerykańskiego popytu.
Notowania ropy wspierane są także przez informacje z Nigerii. Royal Dutch Shell poinformował we wtorek, że wyciek z jednego z ropociągów w Nigerii spowodował ograniczenie wydobycia ropy o 187 tys. baryłek dziennie. Shell, który jest największym producentem ropy w Nigerii, na razie nie ma informacji, co spowodowało uszkodzenie ropociągu.
Agencja Bloomberga poinformowała, że wydobycie ropy przez kraje OPEC spadło w lutym o 0,3% do 29,89 mln baryłek dziennie.
Z najnowszej krótkoterminowej prognozy Departamentu Energii Stanów Zjednoczonych wynika, że średnia cena ropy naftowej w 2007 roku powinna wynieść 62,23 dolara za baryłkę. To o 4,7% więcej, niż w ubiegłomiesięcznej prognozie.
Notowania kwietniowych kontraktów terminowych na ropę crude wzrosły w Azji o 3 centy do 60,72 dolarów za baryłkę. Te same kontrakty na ropę brent były notowane po cenie 61,46 dolara po zwyżce o 7 centów.
M.D.






























































