Cena ropy naftowej oscyluje we wtorek rano wokół poziomu 112 dolarów za baryłkę. Sierpniowe kontrakty terminowe na ropę crude przed godz. 9:00 notowały spadek o 0,8% do poziomu 111,98 dolarów za baryłkę. Wcześniej osiągnęły cenę 111,64 dolarów za baryłkę, co było najniższym poziomem od czterech miesięcy. Wrześniowe kontrakty na ropę brent zniżkowały o 0,7% do poziomu 111,33 dolarów za baryłkę. W poniedziałek cena ropy naftowej zniżkowała o 0,8% do 112,87 dolarów za baryłkę.
Po przejściu sztormu Fay inwestorzy nie przestaną jednak zwracać uwagi na prognozy meteorologów, sezon huraganów jest bowiem w rejonie Zatoki Meksykańskiej w pełni. Już teraz tworzy się nowy front niżowy, który może być zapowiedzią kolejnego pogorszenia pogody.
Spadki cen ropy wywołane są także powrotem obaw o tempo rozwoju gospodarczego w USA i Europie. Amerykańskie rynki akcji notowały w poniedziałek wyraźne spadki po tym, jak pojawiły się kolejne informacje świadczące o tym, że kryzys na rynku kredytów hipotecznych w USA trwa w pełni i jego efekty będą jeszcze długo dawać inwestorom znać. Jedną z takich informacji był raport, według którego sentyment przedsiębiorców z branży deweloperskiej spadł w sierpniu do rekordowego minimum. To nie zapowiada rychłego powrotu koniunktury w Ameryce.
Rynek nie zareagował na informacje o zatrzymaniu transportu azerskiej ropy przez Gruzję z powodu zniszczenia linii kolejowych biegnących przez ten kraj.
M.D.





























































