REKLAMA

Cała historia, jaka kryje się za aferą KNF [Kalendarium]

Marcin Dziadkowiak2018-11-30 06:00zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl
publikacja
2018-11-30 06:00
Cała historia, jaka kryje się za aferą KNF [Kalendarium]
Cała historia, jaka kryje się za aferą KNF [Kalendarium]
fot. Andrzej Hulimka / / FORUM

Burza, jaka rozpętała się po ujawnieniu przez „Gazetę Wyborczą” nagrania rozmowy Marka Chrzanowskiego z Leszkiem Czarneckim, ma swoje korzenie w wydarzeniach, które miały miejsce znacznie wcześniej. Przygotowaliśmy szczegółowe kalendarium wydarzeń, których finałem jest aktualnie obserwowana afera KNF.

Kalendarium wydarzeń prowadzących do afery KNF staraliśmy przygotować się z dbałością o wszelkie szczegóły. Dlatego sięgnęliśmy aż do poprzedniej dekady, aby wskazać na pewne zdarzenia, których efekty naocznie zobaczyliśmy dopiero w ostatnich miesiącach lub latach.

Kalendarium będziemy uzupełniali w miarę rozwoju aktualnych wydarzeń w ramach afery KNF.

fot. / / Forum/Puls Biznesu/Bankier.pl

Poniżej zamieszczamy spis treści. Kliknięcie w hasło spowoduje przejście do nowej strony. W wersji mobilnej strony kolejne hasła umieszczone są jedno pod drugim.

Kalendarium wydarzeń, których finałem stała się afera KNF:

Prehistoria, czyli miłe złego początki [2008-14]

Frankogeddon i inne plagi sektora bankowego [2015-16]

Odpisy, straty i przygotowanie do dokapitalizowania Getinu [X 2016 - IX 2017]

Ulga od KNF, domiar od ministerstwa i zwycięzcy frankowicze [X – XII 2017]

Getin rezygnuje z obligacji i unika dotkliwego MSSF 9 [XII 2017 – I 2018]

Ulga z NBP, rekordowe odpisy Getinu i gwarancje Czarneckiego [ I  - IV 2018]

Wyznania Czarneckiego, ekspresowe dokapitalizowanie i plany fuzji Getinu i Idei [V – VIII 2018]

Getinowi pomagają KNF, NBP i główny akcjonariusz [VIII – X 2018]

Historia przyspiesza, ale się nie kończy [XI 2018]

Prehistoria, czyli miłe złego początki [2008 - 2014]

Wiosna 2008 r.

Naszą historię rozpoczniemy w 2008 roku. Wtedy to "Leszek Czarnecki wraca do aktywnego zarządzania imperium. Najbogatszy Polak zakasuje rękawy i składa ciekawe obietnice" - pisze Eugeniusz Twaróg w "Pulsie Biznesu". Równocześnie ucina plotki o sprzedaży swojego imperium. Wyrazem powrotu do aktywnego zarządzania biznesem jest powrót Czarneckiego do składu rady nadzorczej Getin Holding i zapewnienia, że do holdingu wraca nie po to, żeby go sprzedawać, lecz rozwijać.

Gdyby domniemana transakcja sprzedaży doszła do skutku (miała to być powtórka ze sprzedaży EFL, nabywcą ponoć miała być hiszpańska La Caixa), być może dziś nie emocjonowalibyśmy się aferą.

5 sierpnia 2008 r.

W 2008 roku przypadał szczyt, jeśli chodzi o wartość udzielonych kredytów mieszkaniowych indeksowanych w walutach obcych (tzw. walutowe kredyty mieszkaniowe). Jednym z liderów w sprzedaży tych kredytów był Getin Bank (połączony w 2010 z Noble Bankiem). Działo się tak dlatego, że przy kredycie walutowym można było „podkręcić” zdolność kredytową klientów ze względu na niższe oprocentowanie takiego kredytu. Dzięki temu ci, którzy nie mieli zdolności kredytowej w złotych, we frankach szwajcarskich nagle tę zdolność uzyskiwali. Inni mogli dzięki temu kupić większe mieszkanie lub uzyskać środki nie tylko na jego zakup, ale i na remont.

Najpierw Komisja Nadzoru Bankowego, a potem Komisja Nadzoru Finansowego, wydały Rekomendację S wraz z późniejszymi aktualizacjami, które w rezultacie zniechęciły banki do oferowania kredytów walutowych. Dla Getinu było już jednak za późno. Na koniec 2008 roku kredyty walutowe stanowiły dwie trzecie portfela kredytowego tego banku. Tymczasem średnia wśród wszystkich banków wynosiła około jednej trzeciej udziału całego portfela.

To właśnie kredyty walutowe staną się jednym z problemów Getin Noble Banku, który zaważy na jego wynikach finansowych. Ale stanie się to dopiero ładnych kilka lat później.

Póki co 5 sierpnia 2008 roku notujemy rekordowo niski kurs franka szwajcarskiego – zaledwie 1,9540 złotego za franka. Im niższy kurs szwajcarskiej waluty, tym więcej złotych kredytu można dostać. W tym czasie nikt nie myśli o tym, że kiedyś ten kurs może wynieść 4 zł i wtedy wartość kapitału do spłaty będzie dwukrotnie wyższa niż w momencie jego zaciągania.

fot. / / Bankier.pl

10 września 2008 r.

Donald Tusk zapowiedział, że celem jego rządu będzie wejście Polski do strefy euro do 2011 roku. Zapowiedź padła podczas przemówienia premiera w czasie otwarcia 18. Forum Ekonomicznego w Krynicy. Gdyby zapowiedź Tuska się spełniła, problemy Getinu z kredytami frankowymi mogłyby być o wiele mniejsze. Wahania kursu euro do franka były bowiem wtedy dużo mniejsze niż franka do złotego. Choć w późniejszych latach poziom zmienności pary EUR/CHF wzrósł, to jednak nigdy nie dorównał zmienności kursu CHF/PLN. Zatem i późniejsze działania nadzoru i wzrost wartości kredytów walutowych nie byłyby prawdopodobnie takie drastyczne.

Co ciekawe, wejścia do strefy euro nie wykluczał wtedy nawet Jarosław Kaczyński, który kilka dni później stwierdził, że "Polska powinna przyjąć wspólną walutę za 15, 20 lat".

4 stycznia 2010 r.

Następuje fuzja prawna Getin Banku i Noble Banku. W efekcie powstaje Getin Noble Bank, który przejmuje z całym „dobrodziejstwem” inwentarza portfel kredytów walutowych, który wtedy wciąż sięga 54% całego portfela kredytowego banku. Za jednego franka płacimy wtedy 2,74 zł.

31 grudnia 2013 r.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta nakłada na Getin Noble Bank karę w wysokości blisko 5,7 mln zł za sprzedaż tzw. polisolokat (oficjalna nazwa to ubezpieczenie na życie i dożycie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym). To niby „bezpieczne” produkty, które ponoć miały przynosić zyski wyższe niż lokaty, a ostatecznie pogrążały ich „właścicieli” w stratach większych, niż ponoszą inwestorzy w czasie niejednej giełdowej bessy.

Produkty te przez wiele lat były jednym z kół napędowych sprzedaży w Getinie (pośrednik finansowy z grupy spółek Leszka Czarneckiego), jednak od paru lat odbijają się bankowi czkawką. Klienci niezadowoleni z produktów, które wcisnęli im doradcy bankowi, skarżą się do UOKiK-u, Rzecznika Finansowego oraz idą do sądów. Nie dość, że kiepsko działa to na PR banku, to jeszcze skutkuje wymiernymi stratami finansowymi.

Getin odwoływał się od decyzji UOKiK-u do wszelkich możliwych instancji, w wyniku czego prawomocny wyrok w tej sprawie zapadł dopiero 4 lata później, a ostateczna wysokość kary wyniosła 5 mln zł.

30 kwietnia 2014 r.

To powinien być jeden z pamiętnych dni dla akcjonariuszy Getin Noble Banku. Tego dnia kurs akcji zanotował najwyższą wartość w historii notowań – 11,04 zł (kurs uwzględnia podział akcji, który ratował bank w 2016 rok przed giełdową listą alertów). Nigdy wcześniej kurs nie notował tak wysokiej wartości. I nigdy później.

fot. / / Bankier.pl

15 maja 2014 r.

Parlament Europejski przyjmuje dyrektywę BRRD (Bank Recovery and Resolution Directive) – polska nazwa to „Dyrektywa dotycząca działań naprawczych oraz restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji banków”. Miała być ona oficjalnym unijnym batem na banki, które wymagały setek miliardów euro pomocy w czasie kryzysu finansowego, jaki miał miejsce na świecie w latach 2008-13 (a w niektórych europejskich krajach tli się do dzisiaj). Pomoc finansowa pochodziła wtedy z kieszeni europejskich podatników. Dyrektywa BRRD miała na celu zmianę zasad ratowania banków. To już nie podatnicy mieli wykładać pieniądze na ich ratowanie, ale akcjonariusze, wierzyciele i deponenci.

To właśnie dzięki temu prawu banki mogłyby być przejmowane przez inne banki za jedno euro (w Polsce za złotówkę), dzięki decyzji wydawanej przez odpowiedni urząd państwowy. Więcej na ten temat w artykule: „Plan Zdzisława - wyjaśniamy co to jest i dlaczego mógł zaistnieć”.

Frankogeddon i inne plagi sektora bankowego [2015 – 2016]

15 stycznia 2015 r.

Pamiętny dzień dla posiadaczy kredytów mieszkaniowych denominowanych we frankach szwajcarskich. Wtedy to Szwajcarski Bank Narodowy porzucił politykę obrony minimalnego kursu wymiany euro na franka, obniżając jednocześnie poziom stóp procentowych do -0,75%. Spowodowało to nagły wystrzał kursu franka do złotego, który wzrósł do poziomu ponad 4 zł z wcześniejszego ok. 3,5 zł. Tym samym wystrzeliły wartości kredytów mieszkaniowych w złotych. Dla niektórych kredytobiorców nawet ponad wartość kredytu, który zaciągali kilka lat wcześniej.

Ujawniło się to ryzyko zmiany kursu walutowego, którego wielu nie przewidywało, jednocześnie wpływając na banki, które w swoim portfelu miały kredyty frankowe. Takim bankiem jest właśnie Getin Noble Bank. Już wtedy kurs akcji Getinu zanurkował o ponad 16%. „Jesteśmy przygotowani na różne scenariusze wydarzeń na rynku walutowym. W najbliższych tygodniach z uwagą będziemy się przyglądać się rozwojowi sytuacji” – mówił wtedy w rozmowie z Bankier.pl Wojciech Sury, rzecznik prasowy Getin Holding.

Już wtedy analitycy bardziej obawiali się, że to nie wzrost kursu franka będzie problemem dla banków, ale większe wymagania regulatorów. Przyszłość pokazała, że nawet wyższe wymogi regulatorów nie stanowiły dla nich problemu. Wyjątkiem okazał się jednak Getin.

fot. / / Bankier.pl

23 lutego 2015 r.

Rusza pierwsza rozprawa w sądzie w pierwszej sprawie frankowicze kontra Getin Noble Bank. Tym razem chodzi „tylko” o nieprawidłowości dotyczących kryteriów ustalania kursu walutowego. To jednak tylko jaskółka tego, co przyniosła przyszłość, czyli fali pozwów frankowiczów wobec banków w sprawach walutowych kredytów mieszkaniowych. Pisaliśmy wtedy: „Frankowicze maja plan odegrania się na bankach”.

Kwiecień 2015 r.

Według słów Leszka Czarneckiego z nagrania rozmowy z Markiem Chrzanowskim to właśnie wtedy Grzegorz Bierecki chce ulokować w Getinie 60-70 mln zł. Wrocławski biznesmen twierdzi, że odmówił przyjęcia depozytu i zawiadomił o tym KNF. Odmowa miała być uzasadniona wątpliwościami co do źródeł pochodzenia pieniędzy.

23 października 2015 r.

Getin Noble Bank otrzymał od Komisji Nadzoru Finansowego zalecenie utrzymywania funduszy własnych banku na wyższym poziomie niż wcześniej. To zalecenie KNF ma na celu zabezpieczenie ryzyka wynikającego posiadania w portfelu walutowych kredytów hipotecznych. W ten sposób zmaterializowało się zagrożenie, które sprowadził na bank wzrost kursu franka szwajcarskiego na początku roku.

Według zalecenia bank powinien osiągnąć wyższe wymogi kapitałowe do połowy 2016 r. oraz utrzymywać je do odwołania. W tym celu Getin powinien opracować plan osiągnięcia wymogów KNF.

24 listopada 2015 r.

Tego dnia niemal wszystkie polskie banki nie będą wspominały zbyt dobrze. Dowiedziały się bowiem, ile milionów złotych dodatkowo będą musiały wpłacić do Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. To ten fundusz, z którego wypłacane są depozyty (do równowartości 100 tys. euro) klientów detalicznych w  przypadku ogłoszenia upadłości banku. W sumie w BFG znajduje się obecnie 18,62 mld zł środków, które mogą zostać „od ręki” przeznaczone na wypłaty środków gwarantowanych przez fundusz.

Tego dnia okazało się, że w sumie giełdowe banki będą musiały wysupłać ponad 1,5 mld zł. Dla samego Getinu oznaczało to dodatkowe obciążenie wyniku za 2015 rok w wysokości 116,9 mln zł. Już sama ta dopłata bardzo negatywnie wpłynęła na zysk banku, który w 2015 r. stopniał do niespełna 73 mln zł z 314 mln zł rok wcześniej. Dopłata spowodowała też, że IV kwartał 2015 roku Getin zakończył bardzo głęboko pod „kreską”, notując stratę netto w wysokości 195 mln zł. Był to jednocześnie pierwszy kwartał od wielu lat, który bank zakończył stratą. I początek czarnej serii (z jednym wyjątkiem w II kwartale 2016 r.) stratnych kwartałów, która trwa do dzisiaj.

30 grudnia 2015 r.

Sejm uchwala ustawę wprowadzającą tzw. podatek bankowy w wysokości 0,44% wartości aktywów rocznie. Pobór podatku ma się rozpocząć od lutego 2016 r. Mają go płacić banki oraz firmy ubezpieczeniowe, a jego celem jest pozyskanie „źródła finansowania wydatków budżetowych, w szczególności wydatków społecznych". Jest jednak furtka, która pozwala go nie płacić. Są z niego zwolnione banki, które znajdowałyby się w kłopotach finansowych. Jak się przekonamy już wkrótce, Getin wejdzie w plan naprawczy, co pozwoli mu zaoszczędzić niemal pół miliarda złotych na podatku w ciągu blisko trzech lat obowiązywania tych przepisów.

12 stycznia 2016 r.

Z Getin Noble Banku dochodzą kolejne informacje o obowiązkowych opłatach. Tym razem chodzi o Fundusz Wsparcia Kredytobiorców, czyli program pomocy dla kredytobiorców mających problemy finansowe. Na ten fundusz składają się wpłaty z banków. Getin poinformował, że jego składka wynosi 134,1 mln zł i zapłaci ją do 18 lutego. Bank podsumował także, że od początku 2015 roku suma jego dodatkowych obciążeń może wynieść blisko 302 mln zł. Bank wyszczególnił, że prócz dopłaty do BFG z powodu upadłości SK Banku oraz składki na FWK, wzrosły także normalne składki na BFG. Ten ostatni nadmiarowy koszt wyniósł niemal 51 mln zł.

29 lutego 2016 r.

Podatek bankowy, ustawa frankowa i wymogi KNF – ten mix sprawia, że obawy o kondycję Getin Noble wydają się zasadne. W tekście pt. „Mix zagrożeń dla Getin Noble Banku” sprawdzaliśmy wtedy, czy sytuacja banku naprawdę jest aż tak poważna.

17 maja 2016 r.

Wraz z publikacją wyników finansowych za pierwszy kwartał Getin informuje, że znajduje się w programie naprawczym. Wniosek w tej sprawie złożył w marcu wraz z publikacją sprawozdania finansowego za 2015 rok. Program naprawczy w oficjalnej nomenklaturze to „Plan trwałej poprawy rentowności” i reguluje go ustawa Prawo bankowe. Wniosek w tej sprawie może złożyć bank w razie powstania straty bilansowej bądź groźby jej nastąpienia albo powstania niebezpieczeństwa niewypłacalności lub utraty płynności.

Getin zwrócił się z wnioskiem o wdrożenie planu naprawczego do KNF po tym, jak w IV kwartale 2015 roku osiągnął 194,5 mln zł straty.

20 maja 2016 r.

Sejm uchwala ustawę implementującą dyrektywę BRRD do polskiego prawa. Zgodnie z ustawą instytucją odpowiedzialną za prowadzenie przymusowej restrukturyzacji banku w Polsce będzie Bankowy Fundusz Gwarancyjny, którym kieruje Zdzisław Sokal. To krok prawny, który był niezbędny, żebyśmy dziś w ogóle mogli mówić o „planie Zdzisława”.

18 sierpnia 2016 r.

Kolejny domiar dla Getinu ze strony nadzoru. Tym razem Komitet Stabilności Finansowej zdecydował o zaliczeniu banku do grupy innych instytucji o znaczeniu systemowym. Z tym niestety wiąże się nałożenie dodatkowego wymogu kapitałowego, czyli kolejne obciążenie finansowe. Dla zainteresowanych czym jest ta tajemnicza „inna instytucja o znaczeniu systemowym” polecamy tekst Michała Kisiela, wyjaśniający to zagadnienie bardzo przystępnym językiem.

10 października 2016 r.

Premier Beata Szydło mianuje na stanowisko przewodniczącego KNF Marka Chrzanowskiego. Nie jest on wtedy znany szerszej publiczności. To były członek Rady Polityki Pieniężnej (zasiadał w niej niespełna 10 miesięcy), pracownik naukowy SGH, członek Narodowej Rady Rozwoju przy prezydencie RP. Zasiadając wcześniej w RPP, dwa razy składa rezygnację z funkcji członka RPP - pierwszy raz 5 września 2016 r. Rezygnację tę wycofał 20 września, by ponowie złożyć ją 6 października.

Odpisy, straty i przygotowanie do dokapitalizowania Getinu [X 2016 - IX 2017]

20 października 2016 r.

Wreszcie dobre wieści z KNF dla Getinu. Nadzorca ulżył bankowi i nieco obniżył wymogi kapitałowe wynikające z ryzyka posiadanego portfela walutowych kredytów hipotecznych.

16 marca 2017 r.

Grupa Getin Noble Banku publikuje wyniki finansowe za 2016 r., odnotowując niemal 59 mln zł straty. Przyczyniają się do tego obciążenia ze strony Komisji Nadzoru Finansowego, ale jeszcze bardziej odpisy z tytułu utraty wartości kredytów. To koszt, jaki bank musi ponieść za udzielenie kredytów, które klienci przestali spłacać. W całym 2016 roku kosztowało to blisko 660 mln zł, czyli o połowę więcej niż w 2015 r. To pokazuje skalę pogarszania się portfela kredytowego banku, zbudowanego niegdyś na agresywnej sprzedaży produktów obarczonych wysokim ryzykiem.

11 kwietnia 2017 r.

Leszek Czarnecki rozpoczyna akcję dokapitalizowania Getin Noble Banku. Zapada bowiem decyzja zarządu (upoważnionego wcześniej przez akcjonariuszy spółki) o emisji akcji serii B. Ma to być subskrypcja prywatna, skierowana do podmiotów powiązanych z Leszkiem Czarneckim. Kapitał banku ma w sumie wzrosnąć o 50 mln zł.

fot. Szymon Laszewski / / FORUM

Cena emisyjna akcji ustalona została na minimalnym możliwym poziomie 2,73 zł. To dość bolesne dla głównego akcjonariusza, bo na giełdzie akcje kosztują o jedną trzecią mniej. Wszystko przez przepisy prawa, które zabraniają ustalania ceny emisyjnej akcji poniżej ich ceny nominalnej. Cena nominalna jest natomiast tak wysoka, bo spadająca cena akcji na giełdzie zmusiła Getin do scalenia akcji (kiedy ich giełdowy kurs spadał poniżej 50 groszy), aby uniknąć wylądowania na liście alertów.

26 kwietnia 2017 r.

Getin płaci kolejną składkę (ponad 46 mln zł) – tym razem na fundusz przymusowej restrukturyzacji banków za 2017 rok. To nowy fundusz, który pojawił się po implementacji dyrektywy BRRD do polskiego prawa. Przymusowa restrukturyzacja banków to właśnie to narzędzie w „planie Zdzisława”, którego jednym z elementów jest przejęcie banku za złotówkę.

30 sierpnia 2017 r.

Komisja Nadzoru Finansowego akceptuje aktualizację planu naprawczego Getinu. Aktualizacja jest konieczna, ponieważ dotychczasowa realizacja planu nie idzie zgodnie z poprzednim planem. Wynika to przede wszystkim z większego poziomu odpisów dokonywanych przez bank. W efekcie zaktualizowany plan naprawczy zakłada, że „przejściowo” bank nie będzie spełniał minimalnych wymogów kapitałowych zawierających dodatkowe narzuty kapitałowe na kredyty walutowe. Zgodnie ze zaktualizowanym planem niedobór kapitałów ma być pokrywany z bieżących zysków banku. Kłopot w tym, że zysków tych wciąż nie ma. A odnotowywane straty co kwartał obniżają kapitały banku.

15 września 2017 r.

Leszek Czarnecki oraz podmioty zależne od niego: LC Corp BV, Open Finance, Getin Noble Bank i Open Life TU Życie zawierają transakcję sprzedaży 51,17% akcji dewelopera LC Corp. W rezultacie zainkasował prawie pół miliarda złotych. W ten sposób Czarnecki najprawdopodobniej zbroił się w kapitał, który będzie mu później potrzebny do dokapitalizowania Getin Noble Banku.

Ulga od KNF, domiar od ministerstwa i zwycięzcy frankowicze [X – XII 2017]

23 października 2017 r.

Frankowcy wygrywają batalię sądową z Getinem. Warszawski Sąd Okręgowy zasądził od banku na rzecz klientów 2,1 mln zł, uznając, że przed podpisaniem umowy bank nierzetelnie informował o oferowanym produkcie – poinformowała TVP Info. To zapewne jedna z wielu bitew toczonych przed sądami przez frankowiczów, ale pokazująca, jak realne jest zagrożenie kolejnymi stratami dla Getinu z powodu portfela kredytów frankowych.

24 listopada 2017 r.

Dwa lata i miesiąc temu KNF nałożył na Getin dodatkowe wymogi kapitałowe z powodu zwiększonego ryzyka hipotecznych kredytów walutowych. Rok temu wymogi zostały nieco obniżone, także w tym roku KNF ponownie ulży Getinowi, ponownie nieco obniżając wymogi kapitałowe z tego tytułu.

2 grudnia 2017 r.

W życie wchodzi rozporządzenie Ministerstwa Finansów podwyższające wagi ryzyka dla walutowych kredytów hipotecznych do 150% ze 100%. To powoduje, że banki posiadające w swoim portfelu kredyty walutowe będą musiały sprostać wyższym współczynnikom kapitałowym.

fot. Mateusz Szymański / / Bankier.pl

Choć rozporządzenie zostało wydane przez ministra finansów, to jego geneza sięga posiedzenia Komitetu Stabilności Finansowej (to organ składający się z przedstawicieli NBP, resortu finansów, Komisji Nadzoru Finansowego oraz Bankowego Funduszu Gwarancyjnego) ze stycznia 2017 r. Jedną z rekomendacji wydanych na tym posiedzeniu było właśnie zalecenie dotyczące zwiększenia wag ryzyka, a rozporządzenie jest realizacją tego zalecenia.

Niedawno wiceminister finansów Piotr Nowak tłumaczył posłom, dlaczego zdecydowano się na taki krok. Chodziło o pojawiające się zapowiedzi rozwiązania problemu kredytów frankowych za pomocą ustawy. Komitet Stabilności Finansowej, podwyższając wagi ryzyka dla takich kredytów, chciał skłonić banki, aby te samodzielnie zainteresowały się rozwiązaniem tego problemu. Dzięki temu ewentualne ustawowe rozwiązania byłyby dla kredytodawców mniej dotkliwe.

Getin rezygnuje z obligacji i unika dotkliwego MSSF 9 [XII 2017 – I 2018]

6 grudnia 2017 r.

Zarząd Getin Noble Banku podejmuje decyzję o zmianach w programie emisji obligacji podporządkowanych, zwiększając wartość nominału obligacji z 1 tys. na 400 tys. zł. Lakoniczny komunikat banku nie wyjaśnia niestety całego tła, jakie kryje się za nim i negatywnych konsekwencji z punktu widzenia banku.

fot. / / Getin Bank

Obligacje podporządkowane to instrument dłużny, który bank może zaliczyć do kapitałów własnych, dzięki czemu łatwiej spełnić mu wymogi kapitałowe. Nie jest to zbyt intuicyjne, bo kapitały banku to przeciwieństwo zadłużenia, jakim są obligacje (w końcu przecież obligacje trzeba spłacić, a kapitał powinien zabezpieczać bank stale), ale tak ustalił nadzorca. Banki, w tym Getin, chętnie korzystały z tej możliwości, emitując obligacje i traktując je jako niedrogie i proste źródło pozyskania kapitału. Obligacje te kupowane były przede wszystkim przez inwestorów detalicznych.

Identyczny model funkcjonował we Włoszech i skończyło się to kiepsko. Niektóre banki emitujące obligacje wpadły w kłopoty, musiały zostać przejęte przez inne banki, a na spłatę drobnych inwestorów, którzy kupili problematyczne papiery, pieniądze musiał wyłożyć bank przejmujący, a w rzeczywistości państwo, które to przejęcie wsparło pomocą finansową (zresztą wbrew unijnej dyrektywie BRRD).

Dlatego, chuchając na zimne, w drugiej połowie 2017 roku KNF postanowił ukrócić tę praktykę – o czym pierwszy informował „Puls Biznesu” w artykule pt.: „KNF ściągnie obligacyjne cugle”. W prosty sposób – narzucił zwiększenie nominału obligacji do minimum 400 tys. zł. W ten sposób żaden drobny inwestor takich obligacji kupić już nie mógł. Nadzorca ograniczył w ten sposób możliwość wystąpienia w Polsce scenariusza włoskiego. Ale i utrudnił bankom spełnianie wymogów kapitałowych. Szczególnie Getinowi, który w efekcie musiał zrezygnować z tego typu emisji, prawdopodobnie wiedząc, że nie znajdą one nabywców.

18 grudnia 2017 r.

KNF kolejny raz, tym razem dla całej grupy kapitałowej Getin Noble Banku, obniża bufor kapitałowy na zabezpieczenie ryzyka wynikającego z walutowych kredytów hipotecznych dla gospodarstw domowych.

1 stycznia 2018 r.

Wchodzą w życie przepisy dotyczące stosowania w rachunkowości standardu MSSF 9. To międzynarodowy standard rachunkowości, który będzie miał wpływ m.in. na fundusze własne banków. Nie wdając się w szczegóły tego standardu, jego wprowadzenie w pełnej formie obniżyłoby łączny współczynnik Getinu o 208 punktów bazowych (2 punkty procentowe). Dla banku oznaczałoby to wyraźny zjazd współczynników znacznie poniżej wymagań KNF i duże kłopoty. Tej luki kapitałowej nie dałoby się szybko zasypać.

Na szczęście dla banku opublikowano rozporządzenie Parlamentu Europejskiego, które ustanawia okresy przejściowe dla pełnego zastosowania MSSF 9. Okres przejściowy będzie obowiązywał do końca 2022 roku. Dzięki temu bank zyskuje 5 lat na dostosowanie się do tego standardu.

Ulga z NBP, rekordowe odpisy Getinu i gwarancje Czarneckiego [ I  - IV 2018]

26 stycznia 2018 r.

Zarząd Getinu podejmuje decyzję o kolejnym dokapitalizowaniu banku. Tym razem kapitały Getinu mają wzrosnąć o niemal 190 mln zł. I tym razem z odsieczą przychodzi główny akcjonariusz, który ma objąć nową emisję akcji.

31 stycznia 2018 r.

Z pomocą Getinowi przychodzi tym razem Narodowy Bank Polski. Do końca roku zwalnia bank z obowiązku utrzymywania 55% wymaganej rezerwy obowiązkowej. Rezerwa obowiązkowa to część wartości depozytów banku (aktualnie 3,5%), który musi on ulokować w Narodowym Banku Polskim. Pieniądze te są dość nisko oprocentowane – w bieżącym roku na poziomie 0,5%. Tymczasem na rynku międzybankowym banki mogą zarobić kilka razy więcej (tyle, ile wynosi WIBOR). To oznacza dodatkowe zyski dla banku.

28 marca 2018 r.

To data, która przejdzie do annałów polskiego rynku finansowego. Wtedy to Leszek Czarnecki spotyka się na rozmowie w cztery oczy z szefem KNF Markiem Chrzanowskim, nagrywając całą rozmowę dyktafonem. O tej rozmowie oraz konsekwencjach, jakie przyniesie jej ujawnienie, dowiemy się jednak dopiero ponad siedem miesięcy później.

fot. / / FORUM

24 kwietnia 2018 r.

Getin ujawnia, że od początku roku nie spełnia wymogów kapitałowych stawianych przez KNF. To powoduje konieczność przygotowania przez bank „Planu ochrony kapitału”, który ma być drogą prowadzącą do ponownego spełnienia wymogów regulatora. W ramach tego planu główny akcjonariusz banku Leszek Czarnecki zobowiązuje się do objęcia nowej emisji akcji oraz udzielenia gwarancji na łączną kwotę blisko 1 mld zł.

Dotychczas Czarnecki dokapitalizował Getin kwotą 50 mln zł, przygotowując już kolejne 190 mln zł na nową emisję akcji. W drugiej połowie roku ma nastąpić dokapitalizowanie o wartości 200 mln zł. Na przełomie 2018/2019 roku Czarnecki ma wyłożyć kolejne 100 mln zł. Natomiast w 2019 roku główny akcjonariusz ma objąć instrumenty finansowe, które będą zaliczane do kapitału banku o wartości 450 mln zł. Prawdopodobnie miały być to tzw. chocobombsy, o których więcej można przeczytać w artykule „Pulsu Biznesu” pt. „Akcjonariuszy GNB zżerają nerwy

25 kwietnia 2018 r.

Stabilny do końca 2017 r. kurs akcji Idea Banku, drugiego banku należącego do Leszka Czarneckiego, przez pierwsze cztery miesiące 2018 r. stracił 70% na wartości, spadając z 25 zł do minimum na poziomie 7,4 zł. Zarząd banku wydał w końcu komunikat, w którym zapewnia, że nie ma żadnych powodów do takich spadków.

Inwestorzy jednak wiedzą swoje. Od jakiegoś czasu, najpierw po cichu, potem coraz głośniej, mówiło się już o tym, że Idea Bank oferował klientom obligacje GetBacku. Spadki kursu Idea Banku nabierają tempa w kwietniu, ponieważ to wtedy oficjalnie afera GetBacku rozlewa się po rynku.

Wielu myślało wcześniej, że Idea Bank to najzdrowszy z biznesów Leszka Czarneckiego. Rok 2018 pokazał, że takie myślenie było pomyłką. Jak zwykle rynek wiedział o tym wcześniej. W kwietniu kurs akcji Idea Banku jest już o 70% poniżej wcześniejszego, stabilnego poziomu 25 zł, w okolicach którego przebywał od swojego debiutu na GPW. Ale to nie jest koniec spadków. Wkrótce okaże się, że także ten bank stanie się kolejnym problemem dla wrocławskiego biznesmena.

fot. / / Bankier.pl

26 kwietnia 2018 r.

Trwa fatalna passa w wynikach Getin Noble Banku. Z ogłoszonych tego dnia wyników dowiadujemy się, że w 2017 r. bank zanotował ponad półmiliardową stratę. W samym IV kwartale 2017 r. strata wyniosła ponad 388 mln zł i była największą kwartalną stratą w historii banku. W całym 2017 roku bank musiał odpisać w straty złe kredyty o wartości 1,26 mld zł, czyli o 80% więcej niż w 2016 roku.

Bank obwinia o powstanie luki kapitałowej (czyli niespełnianie wymogów kapitałowych) podwyższone wymagania ze strony regulatora i rządu. Chodzi tutaj o wspominane już wcześniej sprawy: wyższe wagi ryzyka dla walutowych kredytów hipotecznych, zwiększone wymogi kapitałowe oraz nowe zalecenia KNF dotyczące warunków emisji obligacji podporządkowanych. Jednak przekraczający 1 mld zł poziom odpisów na złe kredyty pokazuje, że to lekkomyślna polityka udzielania kredytów właśnie teraz mści się na banku. Jak pokazuje sprawozdanie finansowe banku, ponad pół miliarda odpisów dotyczy kredytów hipotecznych, natomiast 342 mln kredytów dla detalicznych, czyli w większości kredytów gotówkowych. W portfelu kredytów hipotecznych Getinu aż 16% to kredyty zagrożone, a samych frankowych - 12%. Jednak tak „dobry” wynik kredytów frankowych wynika tylko z tego, że jeśli kredyt walutowy staje się zagrożony, to zostaje przeliczany na złote. A w portfelu kredytów detalicznych aż 28% to „złe kredyty”.

Prezes banku nie traci jednak optymizmu. Artur Klimczak w komunikacie określa rok 2017 jako przełomowy dla GNB. „Z sukcesem zakończyliśmy proces głębokiej restrukturyzacji bilansu w celu ograniczenia wpływu historycznych aktywów, w tym w szczególności portfeli kredytowych sprzed 2010 roku, na przyszłe wyniki banku" – powiedział, sugerując, że już w 2018 roku bank zacznie przynosić zyski.

[WYKRES ODPISÓW]

Wyznania Czarneckiego, ekspresowe dokapitalizowanie i plany fuzji Getinu i Idei [V – VIII 2018]

26 maja 2018 r.

Leszek Czarnecki przyjmuje zaproszenie Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych i przyjeżdża na konferencję "Wall Street" do Karpacza. Mówi wtedy m.ni. o słabym doborze ludzi, trupach w szafie w swoich spółkach i utracie zaufania inwestorów.

22 czerwca 2018 r.

Dokapitalizowanie Getinu może następować nie tylko przez emisje akcji czy obligacji dla Leszka Czarneckiego. Główny akcjonariusz może także kupować od Getinu należące do banku udziały w  spółkach zależnych. Decyduje się na taki ruch w przypadku Noble Securities, czyli domu maklerskiego należącego do Getinu. Zgodnie z informacjami ujawnionymi tego dnia, Czarnecki kupi od Getinu 25,01% akcji Noble Securities, w wyniku czego do banku trafi 36 mln zł. Instytucja liczy, że do końca roku sprzeda resztę udziałów w Noble Securities, co przyniesie mu ok. 90 mln zł zysku.

18 lipca 2018 r.

Getin informuje, że jego główny akcjonariusz „rozważy opcje konsolidacyjne obejmujące Getin Noble Bank oraz Idea Bank, jak i inne podmioty znajdujące się w grupach kapitałowych obu banków.” Kursy Getinu i Idea Banku rosną po tych informacjach. Bardziej materialną formę informacja przybiera dwa tygodnie później, kiedy Getin Noble Bank oraz Idea Bank podpisały umowę w sprawie współpracy przy analizie i przygotowaniu ich połączenia. Jej wyniki spodziewane są w listopadzie.

1 sierpnia 2018 r.

Getin dostaje oficjalną informację, że nie jest już inną instytucją o znaczeniu systemowym, w związku z czym zdjęto z niego bufor związany z taką kwalifikacją. To będzie ulga dla banku obciążanego w ostatnich latach dodatkowymi wymogami.

9 sierpnia 2018 r.

Leszek Czarnecki w ekspresowym tempie dokapitalizowuje Getin kwotą 100 mln zł. Emisja akcji serii D została uchwalona przez walne zgromadzenie akcjonariuszy ledwie 25 lipca, a akcje już zostały objęte. Jak zwykle komunikat banku informuje dość ogólnikowo, że akcje ponad 36 mln akcji po cenie emisyjnej 2,73 zł objął „podmiot powiązany kapitałowo lub osobowo z Panem dr. Leszkiem Czarneckim”.

Getinowi pomagają KNF, NBP i główny akcjonariusz [VIII – X 2018]

20 sierpnia 2018 r.

„To nie jest udany poniedziałek dla posiadaczy akcji Idea Banku. Na starcie notowań walory spółki tanieją o 24,9 proc., do najniższego w historii poziomu 4,64 zł. Po sześciu godzinach obroty przekroczyły 5,7 mln zł” – pisze Michał Żuławiński w artykule pt. „Kurs akcji Idea Banku runął”. Wszystko przez niespodziewane odpisy, które obciążą wyniki banku, spowodują straty, czego końcowym efektem będzie obniżenie kapitałów, sprowadzając je poniżej wymogów KNF. Odpisy są m.in. pokłosiem afery GetBack.

fot. / / Bankier.pl

21 sierpnia 2018 r.

„Gdyby polscy filmowcy przestali masowo kręcić seriale o detektywach czy policjantach i skierowali swoją uwagę na świat biznesu, ich wybór powinien paść na produkcję opowiadającą o życiu Leszka Czarneckiego. Historia jednego z najbogatszych Polaków III RP nadaje się na przeniesienie na ekran wyjątkowo dobrze" - pisze Adam Torchała w opublikowanym tego dnia w Bankier.pl artykule pt. „Czarne chmury nad imperium Leszka Czarneckiego”.

10 października 2018 r.

Narodowy Bank Polski przedłuża zwolnienie Getinu z obowiązku utrzymywania 55% wymaganej rezerwy obowiązkowej na cały 2019 rok. Równocześnie na rynek dociera informacja, że agencja ratingowa Moody’s obniżyła długoterminowy rating depozytów Getin Noble Banku do "B1" z "Ba3" i umieściła go na liście obserwacyjnej z możliwością dalszej obniżki.

15 października 2018 r.

Dosypywanie brakującego kapitału przez Leszka Czarneckiego przyspiesza. Obejmuje on (a konkretnie jego spółka LC Corp B.V. – nie mylić ze sprzedanym już deweloperem LC Corp) kolejną emisję akcji o wartości 100 mln zł. W sumie od kwietnia 2017 roku główny akcjonariusz Getinu dosypuje już do kapitału banku 440 mln zł w czterech emisjach akcji.

17 października 2018 r.

Pozytywna dla banku informacja KNF. Regulator wyraźnie obniżył bufor kapitałowy na zabezpieczenie ryzyka wynikającego z walutowych kredytów hipotecznych dla gospodarstw domowych Getin Noble Banku do 1,29 pkt. proc. z 1,72 pkt. proc. wcześniej na poziomie łącznego współczynnika kapitałowego – podał bank w komunikacie.

Historia przyspiesza, ale się nie kończy [XI 2018]

7 listopada 2018 r.

W listopadzie 2018 r. historia zaczyna gwałtownie przyspieszać, od 14 listopada niemal codziennie dopisując nowy rozdział. Jednak 7 listopada jeszcze nic na to nie wskazuje. A to właśnie tego dnia mecenas Roman Giertych w imieniu Leszka Czarneckiego złożył w Prokuraturze Krajowej zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Marka Chrzanowskiego. Jakiego przestępstwa? Tego dowiemy się 13 listopada.

Tego samego dnia w Sejmie do ustawy o zmianie szeregu ustaw w związku ze wzmocnieniem nadzoru nad rynkiem finansowym zgłoszono poprawkę zakładającą, że w razie obniżenia sumy funduszy własnych banku poniżej wymaganego w Prawie bankowym poziomu albo powstania niebezpieczeństwa takiego obniżenia Komisja Nadzoru Finansowego "może podjąć decyzję o przejęciu banku przez inny bank za zgodą banku przejmującego", jeżeli nie zagrozi to bezpieczeństwu środków gromadzonych na rachunkach w banku przejmującym, obniżeniem funduszy własnych banku przejmującego poniżej wymaganego prawem poziomu, ani nie stworzy takiego niebezpieczeństwa. Decyzja KNF "może zawierać warunki i terminy przejęcia banku przez inny bank".

Po wybuchu afery KNF poprawka ta była szeroko dyskutowana w czasie debaty nad ustawą, jaka toczyła się w Senacie.

13 listopada 2018 r.

Lawinę wydarzeń uruchamia dopiero artykuł w „Gazecie Wyborczej”, według którego Leszek Czarnecki zarzuca Markowi Chrzanowskiemu zaoferowanie przychylności dla Getin Noble Banku w zamian za zatrudnienie polecanej osoby i wynagrodzenie jej kwotą 40 mln złotych. Informacja zaskoczyła byłego już szefa KNF w Singapurze. Choć jeszcze rano nie sprawia wrażenia zaniepokojonego sprawą, to jednak po południu składa dymisję z zajmowanego stanowiska, która od razu zostaje przyjęta przez premiera Morawieckiego. Od tego czasu Marek Chrzanowski nie wypowiadał się oficjalnie w mediach na ten temat. Kurs Getin traci tego dnia 5,5%.

Eugeniusz Twaróg w „Pulsie Biznesu” zastanawia się, dlaczego Czarnecki właśnie teraz zdecydował się ujawnić rozmowę z marca.

14 listopada 2018 r.

Prezes Getinu Artur Klimczak stara się uspokoić nastroje. „Sytuacja kapitałowa Getin Noble Banku poprawia się, cele biznesowe bank realizuje zgodnie z przyjętą do 2021 roku strategią, a wdrożenie planu poprawy rentowności przebiega zgodnie z harmonogramem” – mówi w wywiadzie udzielonym Polskiej Agencji Prasowej, podczas gdy kurs banku spada na giełdzie do południa o 20%. Uspokajają także analitycy, którzy twierdzą, że „sytuacja banków Czarneckiego poważnie nie zachwieje rynkiem”.

Tego samego dnia agencji Centralnego Biura Antykorupcyjnego wchodzą do siedziby KNF i zabezpieczają materiał dowodowy. Szybko reaguje także agencja ratingowa Fitch, która po południu obniża ratingi banku.

16 listopada 2018 r.

W mediach poruszane są kolejne wątki dotyczące rozmowy Leszka Czarneckiego z Markiem Chrzanowskim. Na łamach Bankier.pl wyjaśniamy jeden z nich, czyli słynny już „plan Zdzisława”. Tego samego dnia kolejna agencja tnie rating dla Getinu, a na rynku Catalyst trwa pogrom obligacji banku.

fot. / / Forum/Puls Biznesu

19 listopada 2018 r.

Pod koniec nerwowego weekendu, w niedzielę wieczorem, zbiera się Komitet Stabilności Finansowej, który w poniedziałek rano wydaje komunikat, w którym zapewnia o gotowości wsparcia płynnościowego banków Leszka Czarneckiego. Natomiast „Dziennik Gazeta Prawna” publikuje pełny zapis rozmowy wrocławskiego biznesmena z byłym szefem KNF, w którym ujawnia kolejne ciekawe wątki.

Tego dnia KNF rozpoczyna wewnętrzną kontrolę w urzędzie KNF, która ma zbadać prawidłowość procedur nadzorczych w przypadku Getin Noble Bank SA, Idea Bank SA oraz Plus Bank SA. W artykule na Bankier.pl Adam Torchała opisuje natomiast ciężką rolę akcjonariusza Getinu, który od dnia publikacji artykułu „GW” stracił na akcjach Getin połowę kapitału.

21 listopada 2018 r.

Bankier.pl publikuje „Przewodnik po aferze KNF” przygotowany przez Michała Żuławińskiego. Jak reklamuje tekst sam autor: „Ciekawe wątki z życiorysów głównych bohaterów, rozwiewanie nieporozumień, wyjaśnianie niektórych pojęć związanych z aferą KNF itp. Materiał obszerny i wielopoziomowy, można konsumować po kawałku”.

23 listopada 2018 r.

Premier Mateusz Morawiecki powołuje nowego szefa KNF. Zostaje nim Jacek Jastrzębski - jeszcze mniej znana osoba niż w momencie jego powołania Marek Chrzanowski. Kulisy poszukiwań nowego szefa KNF opisuje Eugeniusz Twaróg w artykule pt. „Jak znaleziono nowego szefa KNF”.

28 listopada 2018 r.

Getin Noble Bank publikuje wyniki finansowe za III kwartał 2018 r. Bank notuje 14 mln zł straty, nieco mniej, niż oczekiwali analitycy. I jest to jedna z mniejszych strat, jakie w ostatnich kwartałach notował bank. Bank podsumowuje, że dzięki dokapitalizowaniu ze strony Leszka Czarneckiego oraz zmniejszeniu wymogów kapitałowych, luka kapitałowa zmniejszyła się o pół miliarda złotych. Tym samym skraca się droga Getinu do ponownego spełniania wymogów kapitałowych stawianych przez KNF.

Choć te wyniki napawają optymizmem, to inwestorzy giełdowi zachowują ostrożność. Nie raz już bywało, że po spokojniejszym kwartale bank ponownie „straszył” odpisami i duża stratą. W przypadku Getinu dochodzi jeszcze ryzyko związane z odpływem środków banku jaki miał miejsce już po zakończeniu III kwartału w wyniku taśmy ujawnionej przez Czarneckiego.

„W związku z publikacjami w mediach, które pojawiły się 13 listopada br., wokół sytuacji banku powstał szum medialny, który wywołał niepewność wśród klientów i inwestorów banku. W wyniku tego notowania akcji banku uległy znacznej przecenie i fluktuacji oraz odnotowano wzmożone wypływy środków ulokowanych w banku” – informował bank w raporcie. „Odpływy wróciły do normalnych poziomów, takich, które były przed zamieszaniem” – powiedział w czasie wynikowej konferencji prasowej prezes Getin Noble Artur Klimczak.

Źródło:
Marcin Dziadkowiak
Marcin Dziadkowiak
zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl

Zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl. Już w czasie studiów na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu rynki kapitałowe stały się jego pasją, która pozwoliła mu rozpocząć pracę w Bankier.pl i rozwijać dział giełdowy. Zainteresowanie sprawami krajowymi i zagranicznymi pozwoliło mu także spełnić się w pracy w prowadzeniu newsroomu. Jego ambicją jest, aby Bankier.pl był wciąż najlepszym źródłem informacji, nie tylko dla inwestorów giełdowych.

Tematy
Otwórz Konto Firmowe Godne Polecenia i zyskaj nawet 1300 zł premii!

Otwórz Konto Firmowe Godne Polecenia i zyskaj nawet 1300 zł premii!

Advertisement

Komentarze (15)

dodaj komentarz
aneleh
Jako ciszej, czyżby patriotom prawdziwym udalo się zamieść pod dywan
ajwaj
Afera to bardziej zdarzenie jednorazowe, wyjatkowe, niepowtarzalne :)
U PISy przekrety, nepotyzm, afery, kumoterstwo itd. to jest regula:

-Magdalena Czaputowicz - córka polskiego ministra spraw zagranicznych, która pracuje dla jednego z zastępców sekretarza generalnego frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów
Afera to bardziej zdarzenie jednorazowe, wyjatkowe, niepowtarzalne :)
U PISy przekrety, nepotyzm, afery, kumoterstwo itd. to jest regula:

-Magdalena Czaputowicz - córka polskiego ministra spraw zagranicznych, która pracuje dla jednego z zastępców sekretarza generalnego frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR), grupy w PE, do której należy PiS.

-w dziale prasowym EKR pracuje Marta Lipińska, córka zastępcy przewodniczącego PiS Jarosława Kaczyńskiego

-Pracę w Brukseli znalazł też syn Mariusza Kamińskiego - innego wiceprzewodniczącego PiS i koordynatora służb specjalnych. Kacper Kamiński pracował przez trzy i pół roku dla grupy EKR, zanim przeniósł się w lipcu do Banku Światowego.

-syn sekretarki, która od 30 lat pracuje dla Jarosława Kaczyńskiego, "też został zauważony" - zasiada w komisji prawnej grupy EKR w Brukseli.

-Córka kuzyna Kaczyńskiego jest z kolei asystentką trzech eurodeputowanych PiS
itd.itp.
OCZYWISCIE nie chodzi tu o piniadze - bo PISy to krysztal :) Asystenci akredytowani mogą zarobić TYLKO 9 tysięcy euro miesięcznie. Wszystko PATRYJOTY :)

https://fakty.interia.pl/raporty/raport-ue-przed-wyborami-europejskimi/artykuly/news-der-spiegel-rzad-pis-rozdaje-krewnym-stanowiska-w-pe,nId,2706472
allplayer
Poprawcie rok na 2008 w " Póki co 5 sierpnia 2018 roku notujemy rekordowo niski kurs franka szwajcarskiego"
marcin321
@Open mind, to standard, i tak mało.
bialy_kruk
A ruski spioch ajwaj spi?
Watek polityczny wiec czemu nie aktywujesz sie tutaj ajwaj?

Masz okreslone zadanie ze robisz zament jezeli temat dotyczy polityki zagranicznej i bezpieczenstwa Polski.
jes
Może w piątki nie płacą kopiejek?
ald
Wyjątkowo trafny artykuł, który pokazuje z jakim przekrętem mieliśmy do czynienia w sprawie Getinu i GetBacku: https://businessoutsiderpl.wordpress.com/2018/11/29/getin-getback-getbust-getout/
open_mind
Tyle badziewia wam wchodzi jak klikniecie na bankier.pl :
2mdn.net
Adform.net
Adnxs.com
Casale Media.com (partial)
Criteo.com (partial)
Doubleclick.net
Facebook.com
Gemius.pl
Google
Google APIs
Google App Engine
Google Services Simple
Google-Analytics
Google.com Subdomains (Complex)
Googletagmanager.
Tyle badziewia wam wchodzi jak klikniecie na bankier.pl :
2mdn.net
Adform.net
Adnxs.com
Casale Media.com (partial)
Criteo.com (partial)
Doubleclick.net
Facebook.com
Gemius.pl
Google
Google APIs
Google App Engine
Google Services Simple
Google-Analytics
Google.com Subdomains (Complex)
Googletagmanager.com
Hotjar.com (partial)
Rubicon Project.com
Smart AdServer.com (partial)
czytacz
KNF niczego nie wnosi-nie ustrzegła przed Amber Gold,przed SKOK Wołomin,SK BANK,obligacjami BIOMAX,Get Backiem.To korupcjogenni urzędnicy.Ściągają podwójne udziały z członków SKOK Wołomin,a tym samym popierają przestępczość gospodarczą w Polsce.
grzegorzkubik
Ostrzegał przed Amber Gold ale za Tuska takie ostrzeżenia to był krzyk głodnego na pustyni.

Powiązane: Tylko u nas

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki