Bawarskie CSU zamierza doprowadzić do deportacji z Niemiec większości syryjskich uchodźców - wynika z dokumentu partyjnego, z którym zapoznała się agencja dpa. Partia proponuje w tym celu budowę na lotnisku w Monachium „deportacyjnego terminalu”.


Tworzące wraz z CDU i SPD rząd w Berlinie CSU stoi na stanowisku, że w przypadku większości Syryjczyków objętych czasową ochroną podstawy do jej udzielania wygasły. W związku z tym wobec tych uchodźców z Syrii, którzy nie opuszczą Niemiec dobrowolnie, deportacje powinny zostać wszczęte tak szybko, jak to możliwe - głosi dokument chadeckiej partii, o którym poinformowała w piątek dpa.
Jego autorzy wzywają do zdecydowanego przyspieszenia deportacji do Syrii i Afganistanu w 2026 roku. Aby usprawnić proces, proponują utworzenie na terenie całego kraju „centrów wyjazdowych”, a także „deportacyjnego terminalu” na lotnisku w Monachium.
Bawarska partia równocześnie sygnalizuje zaostrzenie kursu wobec uchodźców z Ukrainy, których w Niemczech jest ok. 1,3 mln. W dokumencie zobowiązano się do wywierania presji na to, by ukraińscy mężczyźni w wieku poborowym wnieśli większy wkład w obronę swojego kraju. Nie podano jednak szczegółów, jak miałoby to wyglądać.
Wewnętrzny dokument partyjny zawiera także postulat wprowadzenia w Niemczech kar za publiczne nawoływanie do ustanowienia państwa islamistycznego lub kalifatu.
Pod koniec grudnia po raz pierwszy od wybuchu wojny domowej w Syrii w 2011 roku z Niemiec deportowany został do tego kraju obywatel syryjski skazany za przestępstwa.

Kwestia deportacji do Syrii została uzgodniona w umowie koalicyjnej między blokiem partii chadeckich CDU/CSU a socjaldemokratyczną SPD. W ostatnich miesiącach niemieckie MSW prowadziło rozmowy z nowym rządem w Syrii oraz rządzącymi w Afganistanie od 2021 roku talibami.
Pod koniec listopada kanclerz Friedrich Merz powiedział, że wojna domowa w Syrii się zakończyła i że obecnie nie ma żadnych powodów, by Syryjczycy otrzymywali azyl w Niemczech, można więc rozpocząć ich powroty. Ponieważ jednak sytuacja humanitarna w wielu regionach Syrii pozostaje krytyczna, komentarz ten spotkał się z szeroką krytyką, w tym ze strony organizacji broniących praw człowieka.
Policja: liczba nielegalnych wjazdów spadła o połowę w dwa lata
Liczba nielegalnych wjazdów do Niemiec spadła o połowę w ciągu ostatnich dwóch lat - poinformowała w piątek policja federalna w Poczdamie. W 2025 roku na granicach RFN odnotowano ok. 62,5 tys. takich przypadków.
W 2024 r. na niemieckich granicach zarejestrowano ok. 83,5 tys. nielegalnych wjazdów, a rok wcześniej – ok. 127 tys.
Od połowy września 2024 r. Niemcy ponownie wprowadziły kontrole graniczne na wszystkich granicach państwowych przy wjeździe, rozszerzając je z wybranych odcinków na cały kraj. Celem było ograniczenie nielegalnej migracji. Kontrole graniczne, formalnie nieprzewidziane w strefie Schengen, były dotąd dwukrotnie przedłużane.
Od momentu wprowadzenia kontroli policja federalna zarejestrowała prawie 68 tys. nielegalnych wjazdów. Z tej liczby ok. 46 tys. osób zostało zawróconych lub odesłanych bezpośrednio na granicy lub w związku z nielegalnym jej przekroczeniem, a około dwóm tysiącom odmówiono wjazdu z powodu obowiązującego zakazu. Zatrzymano również 1 945 przemytników.
W maju 2025 r. szef MSW Niemiec Alexander Dobrindt zintensyfikował kontrole wprowadzone przez poprzedni rząd. Od tego czasu policja federalna może także zawracać osoby ubiegające się o azyl, z wyjątkiem przedstawicieli szczególnie wrażliwych grup, m.in. osób chorych i kobiet w ciąży.
Mateusz Obremski (PAP)
mobr/ kar/ ipa/































































