Blisko 200 krajów konwencji klimatycznej ONZ przyjęło w sobotę w Paryżu porozumienie, które ma zatrzymać globalne ocieplenie na poziomie "znacznie poniżej 2 stopni Celsjusza". To pierwsza w historii umowa klimatyczna o takim zasięgu, ponadto na szczycie zebrała dobre noty.
"Paryskie porozumienie zostało przyjęte" - oświadczył w sobotę wieczorem przewodniczący COP21, szef francuskiej dyplomacji Laurent Fabius. Wybuchły gromkie oklaski, a później Fabius stuknął zielonym młoteczkiem.
Celem umowy "jest utrzymanie wzrostu globalnych średnich temperatur na poziomie znacznie mniejszym niż o 2 stopnie Celsjusza w stosunku do epoki przedindustrialnej i kontynuowanie wysiłków na rzecz ograniczenia wzrostu temperatur o 1,5 stopnia".

Aby osiągnąć ten długoterminowy cel, strony będą dążyć do szczytu emisji gazów cieplarnianych "tak szybko, jak to możliwe", uznając, że zabierze to więcej czasu krajom rozwijającym się. Potem, w 2. połowie wieku, kraje mają dążyć do zrównoważenia emisji gazów cieplarnianych z ich pochłanianiem.
Sekretarz stanu USA John Kerry oświadczył, że globalne porozumienie klimatyczne zawarte na paryskiej konferencji COP21 "stanowi zwycięstwo naszej planety i przyszłych pokoleń".
W swym wystąpieniu na posiedzeniu plenarnym paryskiego szczytu klimatycznego, po uchwaleniu historycznego dokumentu, szef amerykańskiej polityki zagranicznej przyznał, że "nikt tutaj nie sądzi, iż jest to idealne porozumienie, ale tak właśnie powinno być", ponieważ chodziło o pogodzenie różnych interesów blisko 200 delegacji.
Kerry, który po przyjęciu dokumentu nie ukrywał głębokiego wzruszenia, podkreślił, że "narody świata skierowały krytyczne przesłanie do rynków", ponieważ kraje "powiedziały ludziom interesu, że należy iść właśnie w tym kierunku".
Także szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) Christine Lagarde oceniła, że zawarte w sobotę światowe porozumienie klimatyczne to "ważny krok naprzód w rozwiązywaniu problemu globalnych zmian klimatu".
W miesiąc po zamachach w Paryżu "Francja zjednoczyła świat", umożliwiając 195 krajom zawarcie porozumienia zmierzającego do ograniczenia ocieplenia klimatu naszej planety - powiedział w sobotę w Paryżu komisarz europejski ds. klimatu Miguel Arias Canete.
"Francja zjednoczyła świat wokół najważniejszego światowego porozumienia, jakie kiedykolwiek zawarto w sprawie zmian klimatycznych" - zadeklarował Arias Canete po przyjęciu paktu na konferencji COP21. Wyraził też uznanie dla pracy Laurenta Fabiusa, francuskiego ministra spraw zagranicznych, który przewodniczył obradom.
"To jest najlepsze porozumienie, na jakie mogliśmy liczyć" - powiedział PAP Chruszczow zaraz po przyjęciu umowy. "Żadna z naszych czerwonych linii nie została przekroczona, udało się w stu procentach zrealizować instrukcję negocjacyjną" - podkreślił wiceszef polskiej delegacji na COP21 Tomasz Chruszczow. Wyraził uznanie dla francuskiej dyplomacji za pracę przy porozumieniu.
Pytany, czy umowa nie wyeliminuje pod koniec tego wieku węgla, odparł, że nie. "Z tego porozumienia wynika, że będzie miejsce dla wszystkich paliw, będzie miejsce przede wszystkim dla zrównoważonego rozwoju i będzie miejsce dla efektywności tego rozwoju" - podkreślił.
"To nie jest porozumienie, które eliminuje węgiel, to jest porozumienie, które określa ramy zrównoważonego rozwoju całego świata" - dodał.
Odniósł się też do sformułowania, że strony mają dążyć do zrównoważenia emisji gazów cieplarnianych z ich pochłanianiem.
"To jest zmiana, która w sposób bardzo właściwy pokazuje, że po to, aby w sposób dobry, zrównoważony, opłacalny ograniczać zmiany klimatu i im przeciwdziałać, nie tylko będziemy posługiwać się technologią i innowacjami, ale będziemy przede wszystkim korzystać z tego, co nam oferuje przyroda, z tego, co nam oferują lasy" - powiedział. Dodał, że CO2 pomaga przeciwdziałać degradacji gruntów, przywraca glebę do życia.
Chruszczow podkreślił też, że Polska zawsze chciała odgrywać i odgrywała bardzo ważną rolę w konwencji klimatycznej ONZ. "Trzykrotnie przewodziliśmy konwencji, dwukrotnie organizowaliśmy konferencję w Polsce, jesteśmy liderem redukcji emisji i nadal będziemy odgrywać ważną rolę w globalnym procesie klimatycznym" - powiedział Chruszczow.\
Polska ze znaczącą rolą w kreowaniu zrównoważonego rozwoju po 2020 r.
Powróciliśmy po ośmiu latach do roli państwa, które odgrywa znaczącą rolę w kreowaniu zrównoważonego rozwoju po 2020 r. - powiedział PAP minister środowiska Jan Szyszko po przyjęciu globalnego porozumienia klimatycznego w Paryżu. Wchodzi ono w życie w 2020 r.
Minister wyraził zadowolenie z porozumienia. "Po roku 2020 powracamy do źródeł polityki klimatycznej" - zaznaczył.
Wyjaśnił, że konwencja "mówi wyraźnie", iż koncentrację gazów cieplarnianych w atmosferze można zmniejszać poprzez bardziej racjonalne użytkowanie zasobów energetycznych - jak węgiel, ropa, gaz - i większy udział odnawialnych źródeł energii, a z drugiej strony dwutlenek węgla można wykorzystywać (poprzez jego pochłanianie) do "regeneracji układów przyrodniczych, takich jak lasy, torfowiska, gleby rolne".
"Wraz z rozwojem gospodarczym doprowadziliśmy do wzrostu koncentracji dwutlenku węgla w atmosferze nie tylko poprzez spalanie, ale również na skutek nieracjonalnego wylesiania, na skutek degradacji gleb, na skutek osuszania terenów błotnych" - zaznaczył.
"Można w ramach zrównoważonego rozwoju doprowadzić do tego, żeby następował wzrost gospodarczy z naprawą środowiska przyrodniczego i w tym zakresie Polska zawsze była liderem, Polska może być wzorem dla całego świata" - mówił. Wymienił też jako wzór polskie leśnictwo, rolnictwo i łowiectwo.
"A więc Polska ma naprawdę ogromne możliwości i cieszę się, że to porozumienie zostało tutaj zawarte, cieszę się z tego powodu. Mamy teraz 5 lat po to, żeby od 2020 roku wprowadzić polskie rozwiązania jako wzór dla świata" - podsumował Szyszko.
"Czyli pokazujemy w jaki sposób korzystać z tych zasobów, żeby służyły człowiekowi i było ich więcej", jednocześnie korzystając z dwutlenku węgla, pochłaniać go - dodał.
Pytany, czy odniesienia do lasów w globalnej umowie klimatycznej i zapis mówiący o równowadze emisji i pochłaniania to zasługa Polski, odparł: "to jest polski wkład". "I tutaj mamy naprawdę ogromne osiągnięcia, a więc to, że to dostrzeżono, że ubrano to w pewne ramy prawne, to jest wielka zasługa Polski" - powiedział Szyszko.
Podkreślił, że Polska pokazała również, że jest krajem sukcesu w zakresie odnawialnych źródeł energii. "Była tutaj prezentacja geotermii toruńskiej. To naprawdę rekord świata; w tym układzie technologicznym z jednego otworu wydobywczego można pozyskiwać ponad 500 ton wody o temperaturze powyżej 60 stopni na godzinę =" - powiedział minister.
"Chcę powiedzieć, że to jest energia cieplna tańsza od tej, którą w tej chwili w Toruniu pozyskuje się na bazie węgla kamiennego, czy też ropy, czy gazu, a również jest to ciepło dla 200 tys. mieszkańców" - dodał. Zaznaczył, że pozwala to jednocześnie uniknąć emisji na poziomie 40 tys. ton CO2 rocznie.
Z Paryża Julita Żylińska (PAP)
jzi/ ulb/































































