Na początku roku CCC zainwestowało w internetowy sklep obuwniczy eobuwie.pl. Podczas odbywającej się w Karpaczu 20 konferencji WallStreet, wiceprezes Piotr Nowjalis zdradził, że spółka w ciągu trzech lat może stać się liderem sprzedaży obuwia przez internet w Europie.
CCC od kilku lat poszukiwało odpowiedzi m.in. na rosnący udział sprzedaży internetowej w handlu obuwiem oraz na szklany sufit, który lider polskiego rynku napotkał nad Wisłą, sprzedając tylko i wyłącznie marki własne. Częściowym rozwiązaniem mógłby być własny sklep internetowy, jednak oferując te same produkty co sklepy stacjonarne, kanibalizowałby on sprzedaż spółki. Dlatego według wiceprezesa Piotra Nowjalisa zaistniały solidne podstawy do akwizycji. Za najciekawsze aktywo uznano eobuwie.pl. Spółka ta posiada 16% udziału w sprzedaży obuwia przez internet w Polsce i oferuje nie tylko buty CCC, ale przede wszystkim obuwie wielu znanych marek (w sumie ponad 300).
- Wraz z eobuwie.pl kupiliśmy dostęp do nowych klientów, kupujących zupełnie inny produkt. To produkty markowe, droższe, o średniej wartości paragonu 5-6 razy wyższej niż w przypadku CCC. Dzięki temu możemy znacząco zwiększyć swoje udziały – mówił niedawno podczas rozmowy z Bankier.pl Piotr Nowjalis.
Za trzy lata lider
W Karpaczu Nowjalis stwierdził, że osiągnięto już liczne synergie m.in. infrastrukturalne, marketingowe, produktowe czy kosztowe. Eobuwie.pl jednak wciąż szybko rośnie, co może otworzyć dla CCC zupełnie nowe możliwości. - W roku 2015, gdy podpisywaliśmy z nimi umowę, mieli ambicję zrealizować wzrost na poziomie 100%. Udało im się. W tym roku otrzymali od nas cel 75% wzrostu przychodów ze sprzedaży. Póki co mają ponad 100% i nic nie zapowiada spadku tempa. Wynik ten to zasługa m.in. szybkiego rozwoju poza Polską: w Czechach, Rumuni, na Węgrzech czy Słowacji – oświadczył wiceprezes.
To właśnie zagraniczne rynki są według Nowjalisa tym, w czym tkwi ogromny potencjał. – Zalando, największy detalista w naszej branży, jest obecny w niemal wszystkich krajach Europy Zachodniej. Zatrzymali jednak swoją ekspansję na Polsce. W krajach szeroko rozumianej Europy Środkowej są w zasadzie nieobecni. A to właśnie w tym kierunku coraz mocniej rozwija się eobuwie.pl. Sprawia to, że mamy ambicję zostać największą firmą w obuwniczej branży e-commerce w Europie w ciągu trzech najbliższych lat – stwierdził.
Cena adekwatna
Ambicje są więc wielkie, wciąż na rynku nie brakuje jednak głosów, że CCC zwyczajnie przepłaciło. Za 74,99% (pakiet pozostawiający dotychczasowym właścicielom tzw. mniejszość blokującą) obuwniczy gigant musiał zapłacić w sumie 230 mln zł.
- Rosnące spółki internetowe, takie jak np. Zalando, wyceniane są dzisiaj na poziomie 70x EBITDA. My kupiliśmy eobuwie.pl przy wskaźniku 12x EBITDA. Nie mówię, że jest to okazja, bo to także nie jest niski wskaźnik. Zapłaciliśmy jednak tyle, ile my i dotychczasowi właściciele uznaliśmy za słuszne. Warto także dodać, że na poziomie EBITDA rentowność Zalando wynosi marne 4%, eobuwie.pl to blisko 20%. Trzeba więc przyznać, że nie był to zły „deal” – stwierdził Nowjalis.
CCC może przejąć znaki towarowe
To być może nie jest koniec przejęć planowanych przez CCC. Wprawdzie wiceprezes Nowjalis deklaruje jasno: „Nasza strategia nie opiera się na akwizycjach”, to jednak nie wykluczył on, że CCC może coś jeszcze kupić. – Moglibyśmy rozważyć zakup znanych w Europie znaków towarowych. To zwiększyłoby naszą rozpoznawalność poza Polską. Szczególnie ważne jest to dla nas w Niemczech oraz Austrii. Odrzucamy jednak możliwość przejęć w sektorze dystrybucji, nie potrzebujemy także raczej kupować aktywów internetowych – oznajmił wiceprezes.
Nowjalis nie dopuszcza także możliwości rozszerzenia działalności CCC na inne obszary produktowe takie jak np. odzież. – W branży obuwniczej czujemy się dobrze i chcemy w niej pozostać – oświadczył.
Rozmawiał Adam Torchała
Wszystkie wypowiedzi pochodzą ze spotkania z inwestorami w czasie 20-tej konferencji WallStreet, zorganizowanej przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych, która odbyła się w dniach 3-5 czerwca 2016 r. w Karpaczu.
Bankier.pl był głównym patronem medialnym konferencji. Więcej wiadomości z konferencji WallStreet.






























































