REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Byli pracownicy Biedronki przegrali proces z Jeronimo Martins. Muszą zapłacić koszty sądowe

2020-11-19 14:14
publikacja
2020-11-19 14:14
Dodaj Bankier.pl w Google

Byli pracownicy sklepów sieci Biedronka po przegraniu procesu z Jeronimo Martins o naruszenie dóbr osobistych muszą zapłacić wysokie koszty sądowe. Żyjący z rent i emerytur byli pracownicy nie są w stanie zebrać tych pieniędzy. Na jednym z portali trwa zbiórka na ich rzecz.

Byli pracownicy Biedronki przegrali proces z Jeronimo Martins. Muszą zapłacić koszty sądowe
Byli pracownicy Biedronki przegrali proces z Jeronimo Martins. Muszą zapłacić koszty sądowe
fot. Filip Blazejowski / / FORUM

Przedmiotem postępowania sądowego nie były roszczenia ze stosunku pracy, lecz dotyczące naruszenia dóbr osobistych w postaci godności i prawa do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy w czasie zatrudnienia skarżących (do sierpnia 2004 r.) w sklepach należących do sieci Biedronek. Byli pracownicy domagali się od Jeronimo Martins przeprosin i zadośćuczynienia pieniężnego. Żądane kwoty miały wynosić od 11 do 48 tys zł.

Jak poinformował PAP pełnomocnik powodów mec. Lech Obara, ośmiu byłych pracowników sklepów Biedronka domagało się zadośćuczynienia za lata pracy w skrajnie ciężkich warunkach. "To były lata wyzysku oraz naruszania ich godności poprzez zmuszania do pracy w warunkach urągających BHP, na przykład braku chociaż jednego wózka elektrycznego, a także za utracone zdrowie" - ocenił mec. Obara.

Przypomniał, że takie zadośćuczynienie za każdy miesiąc pracy wywalczyła w sierpniu 2009 r. przed Sądem Najwyższym ich koleżanka, Katarzyna W.

"Sąd uznał wówczas, że praca w Biedronce rażąco naruszyła jej godność pracowniczą. Wobec jej koleżanek droga była zamknięta. Roszczenie się przedawniło" - wskazał mec. Obara.

Wakacje na giełdzie

Wyjaśnił, że gdy było już to możliwe, byli pracownicy Biedronki złożyli pozew. Od 2018 r. Sąd Najwyższy przyjął bowiem, że okres przedawnienia roszczeń pracowniczych, dochodzonych na drodze cywilnej, a wynikających z przestępstwa wynosi 20 lat.

Byli pracownicy sieci przegrali jednak proces o naruszenie dóbr osobistych w sądach zarówno I jak i II instancji.

"Sądy uznały wręcz, że nie udowodniono, iż w Biedronkach nie naruszano godności pracowniczej. Przegrana wiąże się też z dużymi kosztami sądowymi, jakie byli pracownicy muszą zapłacić Biedronce za ich prawników" - podkreślił mec. Obara.

W pierwszej instancji koszty te wyniosły 2,7 tys. zł na osobę (łącznie ponad 20 tys. złotych), a w drugiej – 2265 zł (łącznie ponad 17 tys. zł). Część kosztów w kwocie około 20 tys. złotych za byłych pracowników Biedronki uiścił mec. Lech Obara, ich pełnomocnik pro bono. Do zapłaty pozostało jeszcze nieco ponad 17 tys. złotych.

"Przegrani byli pracownicy są osobami schorowanymi, wyniszczonymi, utrzymującymi się z rent czy emerytur w wysokości 1200 – 1400 złotych, lub pracujący dorywczo" - podkreślił mec. Obara.

"Wszystko wskazuje więc na to, że u byłych pracowników Biedronek niebawem może pojawić się komornik, zajmując sprzęty domowe czy renty. Dlatego zwracamy się za pośrednictwem mediów o nagłośnienie tej sprawy oraz udział w zbiórce na jednym z portali" - dodał.

Pełnomocnik byłych pracowników poinformował, że zwracał się z wnioskiem do Rzecznika Praw Obywatelskich, by ten wniósł skargę nadzwyczajną w tej sprawie.

Lesław Nawacki, dyrektor zespołu prawa pracy i zabezpieczenia społecznego w Biurze RPO poinformował, że "Rzecznik, po wszechstronnej analizie akt sądowych, uznał, że w sprawie nie da się stwierdzić występowania przesłanek dających podstawę do wniesienia skargi nadzwyczajnej".

Wyjaśnił, że skarga nadzwyczajna, wprowadzona do polskiego systemu prawnego ustawą z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym, niewątpliwie stanowi jeden z środków służących realizacji zadań Rzecznika Praw Obywatelskich. Należy jednak wyraźnie podkreślić, że - jak sama jej nazwa wskazuje - służy w sytuacjach zupełnie wyjątkowych. Skarga nadzwyczajna pozwala korygować prawomocne orzeczenia, ale tylko wówczas, gdy okaże się to konieczne dla zapewnienia zgodności z zasadą demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej.

Dodatkowo przepisy wymagają, aby w danej sprawie wystąpiła co najmniej jedna z trzech przesłanek szczegółowych: gdy po pierwsze, orzeczenie narusza zasady lub wolności i prawa człowieka i obywatela określone w Konstytucji RP, po drugie, orzeczenie w sposób rażący narusza prawo poprzez błędną wykładnię bądź też niewłaściwe zastosowanie, po trzecie, zachodzi oczywista sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego - wskazało biuro prasowe RPO. (PAP)

autor: Agnieszka Libudzka

ali/ mark/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Polacy z Doliny Krzemowej robią biznes na cyberbezpieczeństwie. Wchodzą w branżę defence
Tematy

Komentarze (15)

dodaj komentarz
cykor21
Mało konkretów w tym artykule, ani nawet sygnatury sprawy.

Jak trzeba zapłacić za usługę to 'biedny emeryt', ale na zakładanie spraw cywilnych, apelację i pełnomocnika to 'biedny emeryt' skądś jednak ma pieniądze. W cywilnym procesie przegrany płaci, dlaczego tu miałoby być inaczej?
djnsd
Co za banda naciągaczy. Ja bym was przeorał. Na kolanach byście do Biedroneczki wracali.
demeryt_69
Just another day in the banana republic :)
jordanbelford
Dobry lojer oczywiście z pejsami, i proces wygrany.
lampeduza
Dla mnie sprawa prosta : nie podobają mi się warunki pracy , bo np nie ma papieru toaletowego w WC to zmieniam pracę, a nie po 20 latach żądam skargi nadzwyczajnej ... Socjaliści uczą ludzi takiej postawy. Czysty socjalizm + populizm. Dzisiaj strach zatrudniać pracowników. Po 20 latach znajdą mecenasa Obarę a ten zacznie opowiadać Dla mnie sprawa prosta : nie podobają mi się warunki pracy , bo np nie ma papieru toaletowego w WC to zmieniam pracę, a nie po 20 latach żądam skargi nadzwyczajnej ... Socjaliści uczą ludzi takiej postawy. Czysty socjalizm + populizm. Dzisiaj strach zatrudniać pracowników. Po 20 latach znajdą mecenasa Obarę a ten zacznie opowiadać o nieludzkich warunkach z 2000 r...
pozhoga
Źle się zabrali do tego: trzeba było się skarźyć, że jak 3-latek widzi, że delikwent jest mężczyzną, ale akurat dzisiaj o 15.00 czuje się kobietą, to chce wejść do damskiej toalety, a pracodawca mu to uniemożliwia. Od razu by wygrali.
grzegorzkubik
To nam zapewniła Platforma i SLD. Oj gdyby to dotarło do tych młodych ze strajku kobiet i podobnych to by skumali co i jak. Sam fakt, że PO podpina się po lewicę i pod te lewicowe organizacje pokazuje tylko tyle, że nie ma tu wizji lepszego życia dla obywatela. To są ci sami liberałowie, pragnący pracy w niedzielę i to jeszcze po To nam zapewniła Platforma i SLD. Oj gdyby to dotarło do tych młodych ze strajku kobiet i podobnych to by skumali co i jak. Sam fakt, że PO podpina się po lewicę i pod te lewicowe organizacje pokazuje tylko tyle, że nie ma tu wizji lepszego życia dla obywatela. To są ci sami liberałowie, pragnący pracy w niedzielę i to jeszcze po 12 godzin i najlepiej zniszczyć dokumentnie wszystko co polskie by został Amazon, klika marketów i stacji paliw. Branża IT nie zapełni rynku. To są strony internetowe zabezpieczenia i gry komputerowe. A gdzie przemysł? Wszystko zniszczyła PO i lewica.
prawnuk
Ile masz lat? Ja pamiętam PRL. O 15 w sklepie był ocet i sól.... O jakim przemyśle piszesz? W 1989 kupiłem radiomagnetofon Kasprzaka. W radiomagnetofonie było zepsute radio i magnetofon...
Tak wyglądał dla mnie przemysl w PRL
demeryt_69 odpowiada prawnuk
Jesteś z Przemyśla? Przykra sprawa :)
prawnuk odpowiada demeryt_69
Akurat z Krakowa. Po śledzie jeżdziło sie do Huty, po materiały do Łodzi a po buty do Bielska....

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki